10 najmocniejszych scen z 5. sezonu "Gry o tron"

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

UWAGA, TEKST ZAWIERA DUŻE SPOILERY!

melisandre-internet

Śmierć Mance’a Raydera (odcinek 1)

mance456

Stannis za sprawą Melisandre bardzo polubił zabawy z ogniem (jak się zapewne domyślacie, jeszcze o tym wspomnę), co zobaczyliśmy już w 2. sezonie. Spalenie Mance’a Raydera miało dobitnie udowodnić, kto jest prawdziwym królem i z kim należy się liczyć. Mance, odkąd tylko go poznaliśmy, był człowiekiem dumnym i honorowym i zachował tę postawę nawet wtedy, gdy było już pewne, że czeka go pewna śmierć, jednak cały jego królewski majestat poszedł z dymem (dosłownie), gdy dosięgnęły go płomienie. Stąd pełne ulgi spojrzenie, gdy Jon zabija go strzałą.

Już ta scena pokazała nam, że Stannis nie ma żadnych skrupułów w walce o to, co uważa za swoje, a Jon Snow zawsze będzie robił to, co w jego mniemaniu jest słuszne i prawe. Nawet jeśli może nieść to za sobą konsekwencje, bo przecież przyszły dowódca Nocnej Straży sporo ryzykował, przeciwstawiając się woli Stannisa. Paradoksalnie jednak zyskał dzięki temu większe uznanie w jego oczach i choć obaj panowie mieli odmienne opinie niemal w każdym temacie, to już do końca darzyli się szacunkiem.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
  • PrincessLeia

    Poczytałabym, ale nie chce mi się klikać.

    • Anonim

      Choroba XXI wieku

  • xyz

    śmierć Barristana nie była mocna. była durna.

  • piotrr

    Daenerys lata na smoku - nie wiem czy autor artykułu oglądał serial w wersji full hd czy raczej internetową kopię, ale podejrzewam, że efekty wizualne w tej scenie w oryginale są świetne lub co najmniej dobre. Mówię, że podejrzewam, bo sam niestety nie miałem okazji obejrzeć tego odcinka w jakości hd, ale pamiętam, że podobnie było np. z Lostem i sceną katastrofy samolotu - część osób narzekała na "sztuczne efekty" a druga część była zachwycona efektami, które w odcinku online przez słabą kompresję były niewidoczne.

    • Ania

      Jeśli ktoś był zachwycony smoczą sceną, to najwidoczniej ma niskie standardy.

  • Morgana

    Ze wszystkimi to bym się nie zgodziła, że były takie mocne. Na pewno nie ze śmiercią Barristana (naciągana strasznie, to był zbyt dobry rycerz, żeby w takiej potyczce polec) i atakiem Kamiennych Ludzi (jak dla mnie wyszło to trochę komicznie). Śmierć Mance'a jednak trochę rozczarowała, bo nie było z tym żadnego zwrotu akcji, a gwałt na Sansie jedynie był szokująco głupim pomysłem po prostu. Co do reszty zgoda, a bitwa w Hardhome-niezapomniana!

  • LBD

    Illyrio nauczycielem Aryi? Oj, chyba doczytać trzeba albo powtórkę z pierwszego sezonu sobie zafundować ;-)

  • C

    Czyli wychodzi na to, że poza odcinkami 2,3 i 7 każdy inny miał jakąś mocną scenę albo kilka. Więc nie było tak źle z tym sezonem ;)

  • Luc

    Śmierć Barristana mocna? :) Jak dla mnie tej postaci mogłoby nie być w serialu. Nic do niego nie wniosła. Nigdy. Może w książkach jest to postać istotna. W serialu nie sprawdził się. Postać nijaka, postać tła, niczym rekwizyt.

  • ,,,

    Ten serial właściwie jest ciągnięty od jednej szokującej sceny do drugiej. Gdyby to był pierwszy sezon to wiele osób pewnie dałoby sobie spokój z dalszym oglądaniem.