Poprzednia strona 1/10 Następna strona
10. "SeaQuest DSV" (NBC, 1993-1996)
Niezwykle dobry pomysł zepsuty przez niekonsekwencję twórców i konflikty wewnątrz zespołu. "SeaQuest" był swego rodzaju "Star Trekiem" w podwodnej scenerii Ziemi połowy XXI wieku, a odpowiednikiem kapitana Picarda był Nathan Bridger w którego postać wcielił się niezapomniany Roy Scheider.
Tematycznie "SeaQuest" łączył nacisk na ekologię z tradycyjnymi dla sci-fi motywami, ale niestety ambitny pomysł na serial nie został zrealizowany do końca.
Poprzednia strona 1/10 Następna strona























Babylon 5? Lost? Przecież Lost to telenowela, a nie żadne sf, a Babylon 5… nie chcę być wulgarny, bo dzieci pewnie czytają.
Nie no opowiedz o B5, z chęcią posłucham twoich negatywnych argumentów na temat tego serialu. Podaj też swoje typy (bo chce się pośmiać, ale o tym narazie sza :))
Lost wyżej od X-files?!
Oj, redaktor Kolanko znowu od kogoś zlecenie musiał dostać ;)
Ewidentnie ktoś dostał w łapę, gdzie jest Doctor Who?
Doctor Whu to fantastyka i w dodatku beznadziejna bajkowa głupia pseudo naukowa bajka.
Tak, też spodziewałem sie docotra na #1
Ale tu jest jakaś dziecinada : )
Pozdrawiam
No właśnie! Gdzie Doktor????
brawo! doctor pierwszorzędnie:)
Lost niewątpliwie ma elementy "realizmu magicznego", zwłaszcza pod koniec, ale pojawiają się tam mocne wątki sci-fi, nawet hard sci-fi (Hawking itd).
Doctor Who jakos do mnie nie trafił. A na pewno nie zapamiętałem tego serialu aż tak bardzo jak np. seaQuest.
Cenię rozbudowane, skomplikowane tło, wielowątkowość, podejmowanie przez serial poważnych tematów, oraz rozbudowane tło psychologiczne bohaterów. Stąd pierwsza trójka jest taka, jaka jest :)
Zaprzeczam że zostałem skorumpowany przez kogokolwiek. Niezależnie piszę o serialach :D
Poważne tematy, tło psychologiczne – tak, ale bez przesady. Dla mnie Battlestar Galactica jest dobrym serialem, ale nie aż tak, by dać go na 1 miejscu. Dla mnie te wątki psychologiczne są wymuszone, sztuczne i chwilami bardzo męczące.
Lostów to nawet ja Ci nie wybaczę. Bo to bardzo miła… obyczajówka z elementami humorystycznymi.
kolanko
weź zobacz jakie są najpopularniejsze seriale scifi
ile mają sezonów
rozumiem, czego nei oglądałeś tego nei ma?
więc serie stargate, serie startreka nowszego, serie farscape i wielu innych dla ciebie nie istnieja?
oglądałem wszystkie wymienione przez Ciebie. Farscape był blisko wejścia do top 10. Stargate to niestety (we wszystkich odmianach) telewizyjny odpowiednik grafomanii.
O ostatnim treku wolę nie rozmawiać.
ewidentnie to nie ranking seriali SF.
Lost na miano takiego nie zasługuje nawet jeśli posiadał elementy SF nie oznacza to,że jest serialem SF.
Brak Trekowych pozycji jest absurdalny owszem Voyager czy Enterprice może się nie podobać niektórym widzą ale TNG? czy SG są to seriale w całości SF i moim zdaniem zasługują na miejsce w rankingu w końcu ilość odcinków o czymś świadczy w obu przypadkach.
Innymi słowy proponuję zmianę nazwy na Ranking seriali fantastycznych czy innych troli.
No bez jaj, Stargate to akurat szajs.
Gwiezdne wrota to serial którego jedni nie znoszą a inni uwielbiają. Ja należę do tych drugich, ale rozumiem, że nie wszystkim musiał podpasować. Mimo to powinien być na liście, bo jest na niej kilka gorszych pozycji ("gorszych" – czyli z wadami zarzucanymi Stargate’owi i bez jego polotu).
Plus za "SeaQuesta" minus za "Lostów". ST TOS zastąpiłbym "Następnym pokoleniem" bo serial zestarzał się strasznie. Pominąłeś "Slidersów".
"Lostów" w tym rankingu nawet ja nie popieram. Oglądałam to tylko dla tych wstawek z ich dawnego życia – więc uważam to za serial obyczajowy z elementami dziwactwa wszelkiej maści czającymi się w krzakach. Elementy science fiction, owszem, były – ale nie było ich na tyle dużo, żeby móc zaliczyć ten serial do tego gatunku.
Haha, ja uważam, że Lost to serial stworzony dla ludzi ciekawskich. Każdy z odcinków daje nowe "coś" w krzakach, podziemiach, czy inne dziwne zjawiska, i ciekawscy nie mogą się powstrzymać by nie obejrzeć kolejnego odcinka by dowiedzieć się co to było. A tu lipa, bo za rogiem kolejne niewiadomoco. Dla mnie serial o niczym, z niewiadomoczym w tle.
Gwiezdne Wrota gdzie?
@Kuba tak jak pisałem, dla mnie to coś w stylu telewizyjnej grafomanii :)
@Marta niemniej jednak lost jest tratowany jako "Sci fi drama" na amer. rynku TV
O tak z pierwszym miejscem się zgadzam a jednak mógł być jeszcze bardziej perfekcyjny:D były tylko kilka ale… w kosmosie bez powietrza dźwięk roznosił się daleko po za co kolwiek co może go przenosić. W nie których odcinkach było za dużo gadaniaaaa i mówi to 17latek który jest fanem wszystkich egzystoencjoonalllnych rozmów na pół odcinka ale w BSG czasem te rozmowy były nudneee.
a gdzie STAR GATE no bez jaj . . .
Ten szit co jest na pierwszym miejscu mówi wszystko o autorze.
Pewnie teraz siedzi na premierze walczących robotów.
obejrzał bym ale nigdzie nei ma online :/
"Space: Above and Beyond" (FOX, 1995-1996)
co to za top 10 skoro nie ma w nim najlepszego serialu sf czyli ZIEMI 2
O tak "Ziemia 2″ to moje dzieciństwo. Jak się dowiedziałem niedawno, że ta mała dziewczynka J. Madison Wright grająca postać True Danziger umarła w 2006 roku mając zaledwie 21 lat to jakby mi ktoś część serca odjął.
R.I.P. Maddie :(
popieram mojego imiennika . i dopowiem ze lost jest fantazy a nie sf.
do wiadomości ze tak się wyrażę ludzi niemądrych fantazy to nie to samo co sf
no, i na dodatek nie pisze się go przez "z" chyba ze masz na myśli ten dramat Słowackiego…
Jeśli Lost to Sci-Fi a Star Gate to grafomania to gratuluję… wejścia na nowe szczyty głupoty. Już nie mówiąc o braku takiego klasyka jak B5… Żenada chłopie.
a na drugim miejscu to co jest? Smerfy?
a co z Doktor Who?
BSG jest zdecydowanie najlepszym serial SF
Heroes zwłaszcza 1 sezon dużo lepszy od Lost i naprawdę warto posiedzieć przy nim.
Dla niektórych Smallvile i SG SGA też całkiem dobre, nawet lepsze od Deep space .
Jest jeszcze Fringe, da się to oglądać
Mi trochę szkoda Capricy skasowanej gdy zaczęła się rozkręcać.
Autor zapomniał chyba o Andromedzie i Ziemia ostatnia starcie
Właściwie to dobrych seriali SF jest jak na lekarstwo. Nie ma co oglądać. A te typu Doctor Who czy Sliders to takie seriale że musieli by mnie związać żebym to dłużej oglądał niż 30min. No i z ulgą przyjąłem kasację tego "V"
Ghost in The Shell nie ma a powinno jest też sporo innych pozycji Anime SF ale ta bez wątpienia powinna być uwzględniona jeśli chodzi o gatunek SF w top 5.
DR Who jako całokształt faktycznie dość źle wypada w dziedzinie SF ale miał kilka dobrych odcinków. Na pewno bardziej zasługuje na miano SF niż Lost
Brak pozycji ST (TNG,Voyager,Ent) , SG(SG1,SGA, pomine sgu choć miał potencjał) jest bardzo dziwny chyba,że to nie ranking SF.
A gdzie SG-1, SGA i Farscape??
Animki sa dla dzieci-nienawidzę pseudo-fantastyki szkoda że nie ma Lema , i klasyków powaźnej fantastyki a nie bzdurnych wygłupów i niepoważnych zachowań reżyserów aktorów i scenarzystów przy trawestacji i niszczeniu dobrych tematów.
"Troja" "300″ i wiele innych temu podobnych też jest fantastyką bo przecież zmyślone scenariusze nie mające nic wspólnego z faktami..
Szkoda że zanika ten poważny za Verne’a gatunek tej literatury, a przecież wiele z tej fantastyki stało się rzeczywistością, -Taką fantastykę lubię jak np. kreującą nowe ale prawdopodobne scenariusze przyszłości a takich niestety jest niewiele..