6 rzeczy, które warto wiedzieć dziś rano

"Gilmore Girls" (Fot. WB)

0

Ashley Rickards w obsadzie "Flasha". Critics' Choice Awards przeniesione na grudzień. Amy Sherman-Palladino nie widziała 7. sezonu "Gilmore Girls". A oprócz tego "Blindspot", "American Horror Story" i nie tylko.

1. Ashley Rickards w obsadzie "Flasha". Znana z "Awkward" Ashley Rickards pojawi się w roli czarnego charakteru zwanego The Top (w komiksie ta postać była facetem).

2. Critics' Choice Awards przeniesione na grudzień. Tegoroczna gala odbędzie się 11 grudnia, a prowadzącym znów będzie T.J. Miller z "Doliny Krzemowej".

3. Co z "In The Club" i "The Syndicate" telewizji BBC? BBC nie wciąż nie podjęło decyzji w sprawie seriali "In the Club" i "The Syndicate". Oba jeszcze mają szansę wrócić.

4. Amy Sherman-Palladino nie widziała 7. sezonu "Gilmore Girls". Amy Sherman-Palladino wciąż nie obejrzała 7. sezonu "Gilmore Girls". Planując nowy sezon, pytała po prostu znajomych, którzy go widzieli, czy nie widzą przeszkód, żeby rozwinąć taki a taki wątek. W jednym przypadku musiała zrezygnować ze swojego pomysłu, bo w 7. sezonie było coś, co rzeczywiście stanowiło przeszkodę. Sherman-Palladino nie zdradziła jednak, o co chodzi.

5. Archie Panjabi w 2. sezonie "Blindspot". Archie Panjabi wróciła do telewizji, a jej bohaterka w "Blindspot" nosi kozaki jak Kalinda.

blindspot56

6. Nowy plakat na 6. sezon "American Horror Story". Tym razem mamy rogaty plakat. Serwis EW zastanawia się, czy w 6. sezonie pojawi się wątek z Minotaurem z "Coven", czy może chodziło tylko o to, jak róg zamienia się w pytajnik.

ahs6_forew1marked

  • Bahgee

    Ja wiem, że pani Sherman-Palladino próbuje pokazać jaka to jest ponad to, ale pisanie dalej czegoś, czego się nie widziało, brzmi niepoważnie, nieprofesjonalnie i źle wróży.

    • Joanna

      Też mi się to nie podoba. Rozumiem, że za wszelką cenę nie chce być przypadkiem skojarzona z ostatnim sezonem, ale kompletne odcięcie się od wydarzeń z niego może tylko skutkować brakiem spójności.

      • Najwyraźniej jest tam wciąż bardzo dużo emocji. Wypowiedź Amy z TVLine "Nothing against the seventh season,” she added, “but any writer who was
        so emotionally connected to something and then pulled out of it is going
        to find it very hard to go back into that world and not feel like you
        either want to slit your own wrist and die slowly in a swimming pool, or
        be angry or be jealous".

        Dekada przerwy w życiu bohaterek na pewno zrobi różnicę, to nie jest tak, że oni zaczynają od razu po wydarzeniach z 7. sezonu. A jak to wszystko się skończy - zobaczymy.

        • Joanna

          Nie zaczynają, ale (czy się to widzom podobało czy nie) 7. sezon zawierał istotne wydarzenia, o których nie można po prostu zapomnieć. Zwłaszcza jeśli wraca praktycznie cała dawna obsada.
          Emocje emocjami, ale jest to bardzo nieprofesjonalne. Akurat w takiej sytuacji lepiej pewne rzeczy przemilczeć - to po prostu świadectwo klasy - niż pozwalać sobie na złośliwości.