Patrick Dempsey o "Chirurgach": I tak zostałem dłużej, niż powinienem był

"Chirurdzy" (Fot. ABC)

0

Dawny McDreamy za chwilę pojawi się na wielkim ekranie u boku Bridget Jones. W rozmowie z "People" mówi, że nie żałuje odejścia z popularnego serialu, wręcz przeciwnie.

W przyszłym tygodniu na ekranach kin pojawi się trzecia część historii Bridget Jones, a tymczasem Patrick Dempsey - którego zobaczymy w filmie - udzielił obszernego wywiadu magazynowi "People". Opowiadał o tym, jak odmienił swoje życie po zrezygnowaniu z "Chirurgów". Powiedział, że absolutnie nie żałuje odejścia - jedyne, czego żałuje, to że nie odważył się zrobić tego wcześniej.

- Byłem w serialu wystarczająco długo. To był już dla mnie najwyższy czas, żeby zająć się innymi rzeczami i zainteresowaniami. Prawdopodobnie powinienem był to zrobić kilka lat wcześniej. Zostałem dłużej, niż powinienem był - powiedział Patrick Dempsey.

Zdradził też, jak wyglądało jego odejście od kulis. Nie było żadnych awantur, Shonda Rhimes zgodziła się napisać dla niego taki koniec, na jaki zasługiwał.

- Było jasne, że obie strony są do tego gotowe. Ale nie robiliśmy wokół tego hałasu. Wiedziałem, że odejdę, ale nie wiedziałem, jak serial to rozwiąże. Shonda tylko powiedziała: "Zrobię to naprawdę dobrze", a potem zrobiła, co do niej należało - opowiadał dalej aktor.

Jak dodał, po 11 sezonach grania w "Chirurgach" najbardziej potrzebował świadomości, że znów ma kontrolę nad własnym życiem i harmonogramem. Jest oczywiście wdzięczny za "Chirurgów", bo dzięki nim ma szansę teraz dalej rozwijać karierę, ale z graniem przez tyle lat w serialu wiązały się też poważne koszty. Dempsey nie miał czasu chociażby na życie rodzinne, zaniedbywał żonę i trójkę dzieci. Odejście z serialu pozwoliło mu naprawić małżeństwo i odzyskać radość życia.

Okładkę "People" z Patrickiem Dempseyem możecie zobaczyć poniżej, a jeśli wciąż jeszcze oglądacie "Chirurgów", tutaj znajdziecie zdjęcia z premiery 13. sezonu.

patrick-dempsey-435x580

  • M.

    Obejrzałem Chirurgów do trzeciego sezonu włącznie, w pierwszym był to naprawdę fajny, zabawny i przyjemny serial z postaciami, do których można się było przywiązać i polubić, niestety potem wydłużyli sezon do 25+ odcinków i widać było, że się wszystko rozciągnęło i zrobiła się z tego zwykła telenowela, którą wolałem sobie odpuścić, zanim będzie za póżno. :P

    • Pierwsze trzy sezony były świetne, znam na pamięć większość dialogów i uwielbiam pierwszy zespół lekarzy <3 potem, z sentymentu, dotrwałam do połowy 6. sezonu, ale litości, to jest medyczny odpowiednik Mody na sukces :D

      • Monika Żurawska

        To prawda, ja obejrzałam do momentu odejścia Christiny, właściwie głównie dla tej postaci i aktorki oglądałam ten serial tak długo, teraz, szkoda czasu.

    • Panna

      Tak, teraz to zrobila sie telenowela, sama nie wiem, jak dotrwalam. Patrick mial racje, ze odszedl, a Shonda nie ma racji, ze serialu jeszcze nie zamierza zakonczyc, bo przeciez wczesniej obiecala, ze Mer i Dereka czeka happy end. nie mowie juz o tym, ze prawie nikogo z pierwotnej obsady nie pozostalo.

  • KIKI

    gdyby Ellen Pompeo była facetem, pewnie odeszłaby już dawno, wiadomo facet z 50 dostanie prace, kobieta już przed 40 ma problem.