Serialowe hity i kity - nasze podsumowanie tygodnia

"Westworld" (Fot. HBO)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

Z tygodnia na tydzień jest tylko coraz lepiej! Tym razem doceniamy "Westworld", "Belfra", a także "Quarry", "Better Things" czy "Halt and Catch Fire". Nie zabrakło też paru większych kitów.

HIT TYGODNIA: "Belfer", czyli dowód na to, że w polskich serialach coś drgnęło

"Belfer" (Fot. Canal+)

"Belfer" (Fot. Canal+)


Polski rynek telewizji premium nie rozwija się w tak dużym tempie jak za oceanem. Od lat o względy widza rywalizują Canal+ i HBO. Jednak jeszcze nigdy rywalizacja nie była tak zacięta jak tej jesieni. Do seriali fabularnych tworzonych w Polsce zarówno Canal+ jak i HBO podchodziły z dystansem. Jesień tego roku może być jednak przełomowa, a to wszystko za sprawą serialu "Belfer" – nowej produkcji Canal+, która intensywnie promowana od przynajmniej dziewięciu miesięcy.

"Belfer" nie jest dziełem sztuki i nie jest najlepszym polskim serialem wszech czasów. Ale produkcja Canal+ ma w sobie to coś, co zwraca uwagę potencjalnego widza. Dobrze napisana historia (duża w tym zasługa pisarza Jakuba Żulczyka), nieźle dobrani aktorzy w nastoletnim wieku (choć poziom "Stranger Things" to nie jest) no i małomiasteczkowa atmosfera, wzorowana na klasycznych skandynawskich i brytyjskich kryminałach. "Belfer" jest wystarczająco ambitnym serialem, by przyciągać widzów każdej niedzieli przed telewizory, ale jednocześnie trafi też do osób, które pojęcie "polskiego serialu" znają głównie z wizyt "Na Wspólnej".

Canal+ od początku 2016 roku zapowiadał, że planuje solidną ofensywę serialową, a "Belfer" ma być jej początkiem. W praktyce oznacza to solidną konkurencję dla polskiego oddziału HBO, bo serial z Maciejem Stuhrem w roli głównej po dwóch odcinkach przebija to, co widzieliśmy w "Pakcie" czy "Watasze". Na reakcję HBO nie trzeba było długo czekać. Kilka dni po premierze "Belfra" zapowiedziano premierę 2. sezonu "Paktu", zdjęcia do nowych odcinków "Watahy" oraz miniserial tworzony – a jakże – przez Jakuba Żulczyka.

I o to właśnie chodzi – o zdrową rywalizację o widza, której w telewizji premium bardzo brakowało. Niech jeszcze w tę piaskownicę wejdzie Netflix ze swoim autorskim projektem realizowanym w Polsce i będę szczęśliwy. [Marcin Rączka]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11
  • ROB-i

    Ja osobiscie jeszcze do hitow tygodnia bym dodal drugi odcinek "The Fall".Niby nic wielkiego sie nie dzialo ale moment "przebudzenia" Paula Spectora wywolalo na moim karku dreszcze.Zdecydowanie ten epizod nalerzal do Jamiego Dornana.
    A tak na marginesie z spraw okoloserialowych to bardzo polecam film telewizyjny z w/w aktorem "Jadotville" od Netflixa ktory sie wlasnie pojawil,moze nie jest to samo co rok temu w przypadku "Beast Of No Nation" z Idrisem Elba ktory bardzo sobie cenie ale napewno tez warty zainteresowania.

    • michax

      Może ekipa serialowej uznała, ze odcinek drugi "The Fall" nie jest tak dobry jak pierwszy by zamieszczać go w hitach, albo nie spodobał się i szkoda było zamieszczać go w kitach, bo jednak poziomem kity z tego tygodnia przewyższa:-) A z tego co czytam i słyszę to większość widzów bardzo zawiedziona jest 1 i 2 odcinkiem "The Fall" 3 serii, jest sporo narzekania iż nic się dosłownie nie dzieje. Ten serial nigdy nie pędził z akcją, wolno fabuła się toczyła, ale wcześniej nawet jak była jakaś krytyka co do pewnych wątków, czasami uzasadniona a czasami nie, to nie taka jak teraz w przypadku 1 i 2 odcinka. Mam nawet paru znajomych co są fanami Anderson i ogólnie lubią 1 i 2 serię Upadku, ale po obejrzeniu 1 odcinka 3 serii nie mają zamiaru wracać do serialu, bo w ogóle pomysłu na 3 serię nie widzą by jakikolwiek był. Wiele osób uważa że 1 i 2 odcinek to tak naprawdę nic nie wnosząca zapchajdziura do serialu i do rozwoju postaci. Zaznaczam że ja tak nie uważam bo jeszcze nie widziałem 1 i 2 odcinka, obejrzę sobie całość jak wyjdzie za jednym razem:-) A co do filmów Netflixa to czy na pewno film z Elbą i "Jadotvile" można określać jako filmy telewizyjne? Wydaje mi się że takie określenie do produkcji Netflixa jak serial telewizyjny lub film telewizyjny nie do końca pasuje. W sumie to "Beast of No Nation" jak oglądałem w ogóle nie kojarzył mi się z filmem telewizyjnym.

  • 8azyliszek

    Halt and Catch Fire udowadnia kolejny raz, że nie ma co robić interesów z rudym, bo cię zdradzi. :) A Marcin Rączka jest nie na czasie - Timless szykuje się jako sympatyczny serial sci-fi, który będę oglądał, jeśli go nie skasują.

  • Keth

    Tak szczerze, to nie rozumiem tych zachwytów nad Westworld. Strasznie byłem najarany na ten serial, a póki co, po dwóch odcinkach jestem mocno rozczarowany. Ok, fajny klimat, aktorsko super, ale sama historia/intryga póki co nie przyciąga. Mam nadzieję, że się rozkręci jak najszybciej.

  • Mario Romario

    Naprawdę Belfer na + ? Dla mnie niestety spore rozczarowanie - balon napompowano, a wyszło przeciętne rzemiosło zalatujące Skandynawią. Artyści biją Belfra na głowę.