Serialowe hity i kity - nasze podsumowanie tygodnia

"Tabu" (Fot. BBC)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9

Mnóstwo emocji wzbudził w tym tygodniu "Sherlock", ale my go nie zamierzamy dziś ani kopać, ani chwalić. Wśród naszych hitów znalazło się m.in. "Tabu", "One Day at a Time" i "Man Seeking Woman", nie zabrakło też paru solidnych kitów.

HIT TYGODNIA: "One Day at a Time" - nowa nadzieja dla tradycyjnej komedii

"One Day at a Time" (Fot. Netflix)

"One Day at a Time" (Fot. Netflix)


Nowy familijny sitcom od Netfliksa, a zarazem reboot serialu z lat 70., kręcony wieloma kamerami przed publicznością - brzmi nieciekawie? Nic bardziej mylnego, gdyż okazuje się, że taki format nadal da się wykorzystać, aby stworzyć dowcipną, ciepłą i często wzruszającą historię, którą ogląda się z ogromną przyjemnością.

Perypetie Penelope, jej matki i dzieci są nie tylko źródłem dla komediowych wątków z rodziną na pierwszym planie, ale i wpisują się w większą historię, którą serial opowiada na przestrzeni całego sezonu. Elementy dramatyczne potraktowane są z odpowiednią powagą, a pozornie czysto komediowe postacie mają w sobie coś więcej. W efekcie dostajemy trzynaście spotkań z pochodzącą z Kuby rodziną Alvarezów, które ani trochę nie przypominają bezmyślnej rozrywki, jaką często serwują tego typu sitcomy. No i oczywiście - każda scena z fantastyczną Ritą Moreno to prawdziwe komediowe złoto. [Michał Paszkowski]

1 2 3 4 5 6 7 8 9
  • VisitorQ

    Zdecydowanym hitem tego tygodnia dla mnie było Tabu - fantastyczny pod każdym względem od zdjęć przez klimat, fabułę, niesamowicie przepiękną Oonę Chaplin po magnetycznego Hardy'ego kradnącego każdą scenę. Czuję, że to będzie jeden z seriali roku.
    The Affair porzuciłem po drugim sezonie i widzę, że dobrze bo już w drugiej był ledwo zjadliwy dla mnie - a najśmieszniejsze jest to, że pierwszy sezon bardzo mi się podobał, jednak już od początku uważałem, że na jednym sezonie (może ewentualnie ciut dłuższym o kilka odcinków) to powinno się skończyć.

  • Kama

    Dobrze, że krytykujecie "The Affair", bo nawet nie zaczęłam 3 sezonu i teraz już mogę postanowić, że nie zacznę. Czemu Showtime nie potrafi utrzymać poziomu lub skończyć w dobrym momencie...
    Przyłączam się i to do docenienia ciepła "One Day at a Time". Zostało mi jeszcze 5 odcinków, ale szybko nadrobię, bo to się tak miło ogląda. "Man Seeking Woman" super. Dorzuciłabym "The Good Place", "Superstore" i podwójną dawkę "Crazy Ex-Girlfriend" (która dostała 3 sezon!).
    "Taboo" przede mną.

    • Ola Kozel

      Showtime już tak ma - patrz: Dexter, Masters of Sex. Póki zarabiają nie będą się porywać na porządny serial dramatyczny ani stawiać na jakość, bo uważają, że im się to nie kalkuluje. Ponoć jedynie Homeland jeszcze trzyma poziom, ale skończyłam na 3. sezonie, więc nie wiem.

  • Hazel

    Też kocham te ostatnie odcinki B99 - i nadal zbieram szczękę po tym cliffhangerze. Mnie dosłownie wmurowało i natychmiast pobiegłam sprawdzić kiedy następny odcinek. Okazuje się, że dopiero "na wiosnę". Trudno będzie wytrzymać, bo czegoś takiego się nie spodziewałam.