13 serialowych nowości, które zobaczymy w kwietniu

"The Handmaid's Tale" (Fot. Hulu)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

W kwietniu debiutuje "Opowieść podręcznej" i "Amerykańscy bogowie", a także "Guerrilla", "The Son" czy "Girlboss". Zapraszamy na drugą część kwietniowego rozkładu jazdy - pierwszą, czyli serialowe powroty znajdziecie tutaj.

"Wymiar 404" - 4 kwietnia w USA, 5 kwietnia w Polsce na HBO GO

"Wymiar 404" ("Dimension 404") to nowy 6-odcinkowy serial science fiction od platformy Hulu. Produkcja zainspirowana jest internetowym błędem 404 i opowiada o tym, co się z nami dzieje, kiedy w środku nocy zawędrujemy na kraniec internetu. W każdym odcinku będziemy oglądać inną historię. Oficjalny polski opis serialu od HBO prezentuje się tak:

Co by było, gdyby napoje energetyczne wywołały apokalipsę? Co by było, gdyby topowy analityk NSA był wielką, wszystkowiedzącą kostką mięsa o imieniu Bob? Twórcy produkcji starają się w każdym odcinku odpowiedzieć na nieprawdopodobne pytania i zarazem ukazać pełną niecodziennych historii stronę współczesnego internetu. Skrzyżowanie legendarnej "Strefy mroku" oraz "Po tamtej stronie", seriali, które na trwałe wpisały się w historię amerykańskiej kultury masowej.

Podobnie jak współczesna "Strefa mroku", czyli "Black Mirror", "Wymiar 404" ma świetną obsadę. W serialu, który miksuje kino akcji z science fiction, komedią i horrorem, grają Mark Hamill, Patton Oswalt, Megan Mullally, Sarah Hyland, Joel McHale, Lea Michele, Robert Buckley, Ashley Rickards i Constance Wu. Twórcami są Will Campos ("Video Game High School") i Desmond Dolly ("RocketJump: The Show").

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13
  • Bartosz

    Kiedy na to wszystko znaleźć czas?

    • My tutaj już stopniowo rezygnujemy ze spania. Wyśpimy się w następnym życiu, kiedy będziemy kotami.

      • Bartosz

        Przypomniałaś mi, że dawno nie widziałem Vanilla Sky ;)

  • LuKe

    Tak naprawdę zainteresowały mnie tylko:
    "The son", "Geniusz", "The handmaid's tale" i "Amercian Gods" - choć do każdej z tych produkcji już na etapie zwiastuna mam różne zastrzeżenia. No ale przynajmniej mam ochotę na nie zerknąć. Są jakieś. Są interesujące w swym założeniu. Na razie "The son" jest dla mnie zwycięzcą. Obawiam się jedynie, że to takie nudziarstwo jak "Hell on wheels". Piękne widoki, praca kamery i doskonałe aktorstwo nigdy nie zastąpią ciekawej, zwartej, konkretnej, soczystej, logicznej, emocjonującej, porywającej historii.

    Na nie jestem wobec:
    "Guerrilla" - nie moje klimaty, nie moja tematyka, czuję że na siłę chce tu mi się coś wcisnąć (w tym jakieś emocje, które niby powinienem odczuwać, a ich nie odczuwam). Już na etapie zwiastuna bohaterowie są nie do polubienia. Są antybohaterami. Zawsze mam z takim typem bohatera problem.
    "Biała księżniczka" - jednych Tudorów już oglądałem. Rozumiem, że to inne pokolenie ale mimo wszystko serial wygląda zbyt standardowo w treści i zbyt kiczowato w obrazie aby było się czym ekscytować.
    "Brockmire" - to kwintesencja filmów i seriali, których absolutnie nie cierpię. I nie rozumiem po co powstają i kogo może zainteresować tak podana historia, o jakimś frajerze, który zasłynął jednym incydentem na bazie którego stał się sławny i dobudowuje się do tego całe" fascynujące" życie. Koszmar. Równie dobrze możemy kręcić filmy o współczesnych you-tuberach, pogodynkach i ludzi losujących numerki w BINGO - tyleż samo tam fascynującej treści.

    Całkowicie niepotrzebne mi do szczęścia seriale, które już na etapie zwiastuna lądują w koszu to: "Famous in love", "Girlboss", "Great News", "Dear white people", "los chicas del cable", "Dimension 404"

  • Marcin

    Wymiar 404 można sobie darować