Nasz top 10: Najlepsze seriale marca 2017

"Wielkie kłamstewka" (Fot. HBO)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Za nami kolejny miesiąc, w którym niepodzielnie rządziły dwa seriale - "Legion" i "Wielkie kłamstewka". Doceniamy także "The Americans", "Konflikt: Bette i Joan", "Trzynaście powodów" czy kanadyjską "Anię".

10. "Hap i Leonard" (powrót na listę)

"Hap i Leonard" (Fot. SundanceTV)

"Hap i Leonard" (Fot. SundanceTV)


Dwójka znajomych Teksańczyków wróciła w naprawdę dobrej formie. Drugi sezon "Hapa i Leonarda" oparty jest na powieści Joego R. Lansdale'a o tytule "Mucho Mojo" i przynajmniej na razie robi na nas lepsze wrażenie niż pierwsza odsłona tej historii. Fabuła jest znacznie bardziej mroczna niż przed rokiem, zahacza również o zaskakująco aktualne tematy społeczno-polityczne, a przy tym pozwala serialowi zachować wszystko to, co wyróżnia go na tle konkurencji.

Czyli przede wszystkim wyjątkowy klimat i niesamowitą chemię pomiędzy parą głównych bohaterów. James Purefoy i Michael Kenneth Williams to duet, którego serialowi może zazdrościć praktycznie każdy, bo przypuszczam, że panowie swoją charyzmą błyszczeliby nawet w reklamie kredytu gotówkowego. A co dopiero mówić o historii, która jednego z nich stawia w bardzo trudnym położeniu, a drugiemu każe wziąć się w garść, bo przyjaciel potrzebuje pomocy?

Dodajmy jeszcze czarny humor, ponure tajemnice, w które trzeba zagłębić się po samą szyję i szereg charakterystycznych postaci drugoplanowych, a otrzymamy produkcję, która może nie będzie dziełem wybitnym, ale zapewni kilka godzin rozrywki na najwyższym poziomie. My to kupujemy. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
  • Kama

    Mocny miesiąc.
    Skończyłam "Five Came Back". Świetne, ale warto przestrzec, że brutalne...
    "American Crime" muszę nadrobić 2 odcinki, ale niewątpliwie warto (a jak ktoś nie widział poprzednich sezonów, to koniecznie).

    "The Good Fight" bardzo dobre, tylko wolę, jak mało jest wątku oszustwa finansowego.
    "Feud" - świetne i coraz lepsze (odcinek 5 podobał mi się dotychczas najbardziej).

    "Big Little Lies" - super, chociaż nie wiem, czy aż tak wysoko bym dała.

    Wobec "13 Reasons Why" mam mieszane uczucia, ale pewnie każdy powinien sam się przekonać, czy to go przekonuje. Wciąga niewątpliwie.

    "Legion" i "The Americans" wciąż muszę nadrobić, z "Anią" czekam na Netfliksa, "Hap & Leonard" to chyba nie moja bajka.

    Zdecydowanie brakuje mi "Grace and Frankie". Dołożyłabym też "Man Seeking Woman" (finał był w marcu) i "Catastrophe". Nie wiem, czy aż top 10, ale mimo wszystko warto docenić "Girls", Poza tym komediowo polecam "Trial & Error" i "Superstore".

    • The K

      Trail & Error był niesamowity, polecam wszystkich. Inteligenta komedia, dawno takiej nie było, bardzo w stylu Parks and Recreation.

  • ROB-i

    Tak wiem ze finalowy odcinek "Big Little Lies" wypadl w kwietniu ale juz dzis chce napisac ze w moim prywatnym rankingu na najlepszy final serialu (sezonu) ta produkcja byla by w scislej czolowce.Panie,Panowie... co za emocje.
    Ps. Pisze to na kilka minut po zobaczeniu ostatniego epizodu,ale nie sadze ze gdy obudze sie jutro,za tydzien,miesiac,rok cos sie w tej sprawie zmieni

  • kubisz

    ROB-i - pozwól, że się podpiszę pod Twoim komentarzem. Przed chwilą obejrzałem ostatni odcinek "Big Little Lies", z głośników leci zapętlone "You Can't Always Get What You Want" Ituany, a ja wiem, że dawno nie widziałem czegoś tak idealnie, satysfakcjonująco i emocjonalnie zakończonego. Co tam - chyba jeszcze nigdy żaden serial nie pozostawił mnie z takim uczuciem. Genialne!

  • maja

    Z The Good Fight mam właśnie ten problem, że tej wisienki mi brakuje. Ale chyba oczekiwania miałam za duże od początku. Poza tym liczyłam, że jednak Diane będzie zajmowała bardziej prominentną pozycję w serialu, fabuła nie skupia się na niej tak bardzo, jak tego oczekiwałam. Co nie znaczy, że nie jest ciekawie. Liczę jednak, że będzie lepiej. Bardzo podoba mi się cały wątek Marissy.
    Natomiast odpadłam przy Legionie. Jednak dla mnie to jest przerost formy nad treścią i chociaż wizualnie zachęca i sam konstrukt jest fascynujący, to jednak to nie jest mój świat.
    A i The Americans, pliss to kopanie dołu to było okropne. Jestem z natury człowiek totalnie niecierpliwy, czytając książkę zawsze zerkam na ostatnią stronę więc ta scena dosłownie mnie zabiła:)
    Ja bym na pewno dodała Catastrophe, chociaż najlepszy odcinek to chyba był już kwietniowy. I oczywiście The Expanse, które uwielbiam.

    • LuKe

      Nie tylko ty. Po czwartym odcinku "Legion" stracił 50% swojej początkowej publiczności.