Serialowe hity i kity - nasze podsumowanie tygodnia

"Wielkie kłamstewka" (Fot. HBO)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

W tym tygodniu prawdziwym megahitem był finał "Wielkich kłamstewek". Doceniamy także "The Americans", "Feud", "Dziewczyny" czy "Catastrophe" - i załamujemy ręce nad pewnym zmartwychwstaniem.

HIT TYGODNIA: "The Americans" przypomina, że szpiedzy to też ludzie

"The Americans" (Fot. FX)

"The Americans" (Fot. FX)


5. sezon "The Americans" na razie jest jeszcze na etapie budowania podwalin pod kolejne "wielkie bum", ale cóż to jest za budowanie! W "Lotus 1-2-3" niby nic strasznego się nie wydarzyło, nikt nikomu nie strzelił w plecy, a jednak emocji nie brakowało. Do krawędzi zbliżył się przede wszystkim Philip, na którego twarzy od jakiegoś czasu maluje się coraz większa niechęć do tego, co robi. Jego wypowiedziane cichym głosem "To jest dla mnie trudne, od dawna. Wiesz to, prawda?" zabrzmiało bardzo mocno, choć przecież powiedział to naprawdę spokojnie.

Ale nie tylko on zdaje się rozpadać - "dawna" Elizabeth nie dzwoniłaby do męża powiedzieć mu, że tęskni, a i niefortunnym zabójstwem niewinnego człowieka pewnie aż tak by się nie przejęła. Teraz ten ciężar dosłownie maluje się na jej twarzy - prawda o tym, co się dzieje ze zbożem, zrobiła ogromne wrażenie nie tylko na Philipie .

Oczywiście, Jenningsowie nigdy nie byli tylko bezwzględnymi wykonawcami poleceń, ich ludzka strona podkreślana była od pierwszego odcinka. Ale wydaje się, że teraz oboje już zaczynają mieć problem z tym, czym się zajmują, a Philip wręcz się rozpada na naszych oczach.

"Lotus 1-2-3" to też mnóstwo innych świetnych scen, jak choćby ta w parku z Gabrielem i młodym Miszą, czy też ten moment, kiedy wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że Henry nie tylko istnieje, ale też jest inteligentnym dzieciakiem (serial dobrze wie, że zapomina o tej postaci, ale zapewne ma swoje powody). Jest jeszcze Renee, wokół której zacieśnia się krąg podejrzeń... A najlepsze pewnie wciąż przed nami. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11
  • LuKe

    Musze nadrobić te całe "kłamstewka" ale strasznie odstrasza mnie ta gwiazdorska kobieca obsada.

    O co chodzi z tym "Broadchurch"? Co Brytyjczyków rozkleiło?
    Jak dla mnie to niestety serial ponownie ma w tym sezonie problemy. Jest lepiej jeśli chodzi o samo dochodzenie/tajemnicę. Jest bardziej intrygująca niż w sezonie drugim. Jednak ton historii jest dziwny. Nie rozumiem jaką historię che się nam opowiedzieć. Że brzydka, niesympatyczna pani w średnim wieku, też może być ofiarą gwałtu i to że jest brzydka i niesympatyczna nie usprawiedliwia gwałciciela? Bo trochę tak to wygląda. I to, że jest "brzydka" to nie moje słowa, tak prosto w twarz powiedziała jej przyjaciółka. I w tamtym momencie, jakkolwiek okropnie to zabrzmiało, byłem w pełni po stronie przyjaciółki Trish. Dlatego zastanawiam się do czego zmierzają twórcy? Chcą odrzeć gwałt z tych wszystkich kulturowych uwikłań. Że nie ważne czy jesteś dziwką, suką, pijaczką, narkomanką, okropną osobą, jeśli zostaniesz zgwałcona to jest to straszne przestępstwo i masz prawo do wszelkiej opieki i wsparcia i dociekania sprawiedliwości. Ambitne ale nie wiem czy to najlepszy sposób opowiedzenia historii o takiej tematyce. Komunikat pojawiający się co tydzień na napisach końcowych sugeruje, że serial ma pełnić w tym sezonie funkcję misyjną. Dlatego coś mi tu zgrzyta. Zobaczymy jak poradzą sobie z zakończeniem twórcy.

    "Riverdale" był w minionym tygodniu po prostu cudowny, a obsadę serialu z dnia na dzień kocham coraz bardziej.

  • Michał Woźnicki

    Jeśli chodzi o Girls. Z Adamem nie zrobią już nic. Owszem zostały dwa odcinki, ale dość wyraźnie dali znak, że to koniec duetu Hannah/Adam. Dla mnie to było zamknięcie wątku.
    To co mnie martwi to bardzo mała ilość Shoshanny w tym sezonie. Który to był odcinek z nią? Drugi? Pojawiła się tylko na moment, a tu zaraz trzeba będzie zamknąć i jej wątek.

    • Panna

      Zgadzam sie, prawie nic nie ma o Shoshannie, a powrot (choc zapewne krotkotrwaly) Hannah do Adama zwazajac ze jest w ciazy z innym byl moim zdaniem niesmaczny.
      Za to The Americans kocham, niezawodne. American Crime podjelo ciezki temat w tym sezonie,doceniam to i boli mnie najnizsza chyba ogladalnosc ze wszystkich seriali.

    • Katarzyna

      Mamy jeszcze dwa odcinki,z których co najmniej jeden może być poświęcony np Shosh i Marnie (tej drugiej oby jak najmniej). Adam pewnie wróci do Jessy albo oleje obie i zwieje na drugi koniec Ameryki. Ostatni odcinek był chyba jednym z najsłodszych jeśli chodzi o relacje Hannah z Adamem. A po obejrzeniu Patersona, jestem jeszcze bardziej zauroczona panem Driver. Pewnym jest, że na koniec będę ryczeć jak bóbr, zwłaszcza że to jest jeden z najlepszych sezonów