7 rzeczy, które uczyniły mój tydzień lepszym

"Master of None" (Fot. Netflix)

0

Ten tydzień spędziłam z cudownym 2. sezonem "Master of None" i tylko żałuję, że nie mógł trwać dłużej. Poza tym doceniam "Brooklyn 9-9" i "The Big Bang Theory" (!), czekam na nowe "Top of the Lake" i nie tylko.

1. Pizza! Pasta! Gelato! Formaggio! Francesca!

Jeśli zdążyliście już wgryźć się w 2. sezon "Master of None", to na pewno wiecie, że jest absolutnie niezwykły. To, co kiedyś nazwaliśmy "komediową Biblią 30-latków", przemieniło się w pyszny miszmasz różnych gatunków i odcieni popkultury, nie tracąc przy tym swojej duszy. Będziemy jeszcze przyglądać się tym 10 cudownym odcinkom z bliska, a na razie polecam bezspoilerową recenzję i zachęcam do nadrabiania serialu. Są dobre seriale komediowe, ale lepszego niż "Master of None" teraz po prostu nie znajdziecie.

Wielkie brawa należą się Azizowi Ansariemu także dlatego, że on nie tylko pojechał do Włoch "jeść, modlić się i kochać", ale też coś zrozumiał z bogatej kultury tego kraju, nie tylko kulinarnej. Twórca "Master of None" nie popełnia żadnych typowo amerykańskich błędów, opowiadając o Włoszech, wykazuje bardzo wiele szacunku dla tamtejszego stylu życia i udowadnia, że i dziś da się żyć jak w starym włoskim filmie. Pierwszy odcinek obejrzałam już kilka razy, kolejne też uwielbiam i mam nadzieję, że serial jeszcze do nas powróci w jakiejś nowej odsłonie.

master0567

2. Sheldon i Amy - serio!

"The Big Bang Theory" oglądam z doskonałą obojętnością i jednym okiem, kompletnie nie pamiętając chwilę po seansie, co takiego widziałam. Finał 10. sezonu wypadł jednak troszeczkę lepiej niż cała reszta - spodobała mi się akcja Sheldona z Amy, cieszę się, że kolejna para robi krok naprzód i życzę im szczęścia, a nam jak najmniej kolejnych sezonów. Przez moment bałam się, że scenarzyści "The Big Bang Theory" zaraz nam zrobią amanta z dr. Coopera - uff, uniknęliśmy tego! Teraz mam nadzieję jeszcze uniknąć dzieci Sheldona.

sheldon567

3. Impreza w "Brooklyn 9-9" i zamówienie dla 5. sezonu

W tym tygodniu policjanci z 99. posterunku ostro imprezowali, udowadniając raz jeszcze, jaką świetną stanowią zgraję. Byłoby mi przykro, gdybym musiała ich pożegnać już teraz, ale na szczęście FOX raz jeszcze wybaczył serialowi słabiutką oglądalność i zamówił kolejny sezon. Idę po tequilę. I żelazko.

b99-567

4. Zwiastun powrotu "Top of the Lake"

Ile to lat czekaliśmy? Nawet nie będę sprawdzać, powiem tylko tyle: cieszę się, że nowy sezon już jest gotowy, niesamowicie mi się podoba Nicole Kidman z siwą grzywą i czekam na wieści o polskiej dacie premiery. "Top of the Lake: China Girl" ma zostać pokazane w całości na festiwalu w Cannes, co oznacza, że prawdopodobnie od premiery dzielą nas najwyżej tygodnie, tylko BBC jak zwykle trzyma widzów w napięciu do ostatniej chwili.

5. Zapowiedź rewolucji w Litchfield

O ile w "Top of the Lake" wszystko pewnie będzie toczyć się niespiesznie swoim torem, w "Orange Is the New Black" wydarzenia w tym sezonie mają mocno przyspieszyć. Zwiastun - świetny, a jakże! - zapowiada początek walki, która nie musi wcale skończyć się dobrze dla naszych bohaterek.

6. Jason Ritter jesienią ponownie na małym ekranie

Zwiastuny seriali zamówionych na nowy sezon dopiero przed nami. Niełatwo w tym momencie stwierdzić, czym będzie tak naprawdę "The Gospel of Kevin" - jedna z głośniejszych nowości ABC - ale coś takiego jest w tej roli, co mi bardzo do Jasona Rittera pasuje. Teraz jeszcze tylko musi się udać scenariusz.

7. Pokazałam studentom "Legion" - i nie uciekli

Wychodzenie poza nasz wąski krąg osób mówiących "po serialowemu" to zawsze dla mnie ciekawe doświadczenie. Rzadko mi się to zdarza, bo moi znajomi zostali już odpowiednio przeszkoleni, a na różnego rodzaju festiwalach czy konwentach spotykam nierzadko ludzi, którzy wiedzą o serialach więcej niż ja.

Podczas Nocy serialożerców, zorganizowanej w miniony czwartek przez Krakowską Szkołę Filmową im. Wojciecha Jerzego Hasa i Instytut Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, było trochę inaczej. Zamiast nowości oglądaliśmy m.in. "Sherlocka" i "Breaking Bad", jak gdyby nadrabiając zaległości z ostatniej dekady. Ale bardzo mnie ucieszyło pozytywne przyjęcie pilota "Legionu", bo doświadczenie mnie uczy, że w tym przypadku bywa różnie. Tymczasem tutaj pojawiło się tysiąc pytań w stylu: a co takiego, a jak bardzo nowe i czy aby na pewno komiksowe? I gdzie legalnie obejrzeć cały sezon!?

Oby takich serialowych nocy było jak najwięcej, bo nigdzie nie ogląda się seriali lepiej niż w 500-letnim budynku sąsiadującym z kościołem.

  • Panna

    Na Top of The Lake czekalismy o ile pamietam 4 lata, OMG, jak dlugo...
    OITNB jak zawsze zapowiada sie swietnie, tworcom serialu nie brakuje pomyslow.

  • Maciej Witek

    5 rzeczy, które uczyniły mój serialowy tydzień lepszym:
    - Różnorodny, barwny, cudowny 2 sezon Master of None (prawie wszystkie odcinki, to złoto, ale epizod 6 to dla mnie 11 na 10. CUDO!)
    - Fenomenalna Amybeth McNulty w roli Ani z Zielonego Wzgórza (za serial zabrałem się dopiero teraz, wraz z Netfliksową premierą i jestem pod ogromnym wrażeniem).
    - Bardzo dobre trailery Orange is the New Black
    - i Top of the Lake
    - A także całkiem udany teaser Gypsy

    • Nie potrafię zdecydować, czy bardziej podobał mi się "The Thief", czy "New York, I Love You", a jeszcze w czołówce mamy chociażby świetne "Thanksgiving". Niesamowity sezon.

      • Maciej Witek

        6 odcinek czyli New York, I Love You dla mnie wygrywa, bo nie dość, że jest autentyczny i życiowo mądry, to jest przy tym wszystkim przezabawny (wątek taksówkarski FTW!).

  • Dorota D.

    Jason Ritter, najpierw grał brata dziewczyny, która rozmawia z Bogiem, teraz sam został jego wysłannikiem. :D

  • michax

    Mnie serialowy tydzień uczyniły lepszym przede wszystkim Leftovers i 2 odcinek Amerykańskich Bogów. Zwłaszcza mam na myśli Stormare i Gillian Anderson, którzy świetnie bawili się rolami bogów:-)

  • Michał

    Drugi sezon Master of None to mistrzostwo. Nie widziałem w telewizji nic równie autentycznego i pomysłowego. Naprawdę ciężko wybrać najlepszy odcinek spośród "The Thief", "New York, I Love You", "Thanksgiving", "First Date", czy "Amarsi Un Po". A słabsze odcinki ("Religion" i "Door #3" - swoją drogą, to wyglądały identycznie jak pewien nieudany trik w Pytaniu na Śniadanie ;)) wydają się słabsze tylko dlatego, że poprzeczka była tak wysoko postawiona. A słuchając, jak Alessandra Mastronardi mówi po włosku, zastanawiałem się, dlaczego to francuski uważany jest za język miłości :)

    • Aziz też jest niezły. Momentami przesadza z akcentem, ale nadrabia urokiem osobistym. Zaskoczył mnie niesamowicie.

      • Michał

        Aziz ma tak charakterystyczny głos, że jego połączenie z włoskim strasznie dziwnie brzmi :) Ale muszę przyznać, że wypadł bardzo naturalnie, chociaż raczej ocenić to musiałby rodowity Włoch.
        A swoją drogą to aktor grający Mario był tak przyjemnie nienaturalny (jeśli można tak to ująć), że naprawdę fajnie się to oglądało.

        • Wystarczająco dużo czasu spędziłam we Włoszech i wśród Włochów, żeby móc orzec, że Aziz zdał egzamin :D Z akcentem przegiął, ale wymowę ma bardzo, bardzo dobrą, zwłaszcza jak na Amerykanina.

          A mały Mario zachowywał się dokładnie tak jak dzieci w starych włoskich filmach - "Sono il bambino, non bevo vino!". Takie sceny jak ze starych filmów można też czasem zobaczyć na ulicach włoskich miast, tylko trzeba oddalić się od turystycznych rejonów. Scena z matką złodzieja, policjantem i sosem to też coś, co spokojnie mogłoby się zdarzyć.

          • Michał

            Uwielbiam stare włoskie kino, dlatego ten akcent tak bardzo mi się spodobał. Niby nic takiego, ale dodało to odcinkowi bardzo dużo uroku.
            A zbaczając trochę z tematu, to podróży po Włoszech zazdroszczę. Sam niedawno uczyłem się włoskiego, bo to jeden z piękniejszych języków, ale później nie było czasu. A teraz zamierzam do tego wrócić, zmotywowany przez drugi sezon MoN, więc sam serial zyskuje w moich oczach jeszcze więcej i naprawdę cieszę się, że mogłem coś takiego obejrzeć :)

          • Ja jeździłam tak 5-10-15 lat temu, także teraz mój włoski jest mniej więcej taki jak Aziza: "Allora..." i kombinujemy co dalej, pomagając sobie angielszczyzną. Ale zdecydowanie nie mówię "allora" tak ładnie jak on i trochę mniej jem, na szczęście :)

  • Ola

    Pytanie postawione przez studentów jest zasadne, a na Serialowej konsekwentnie omijane - gdzie oglądacie legalnie seriale? OK, Legion akurat puszczał w Polsce FOX, więc takie źródło jest. Mamy Netflix, Showmax i ich produkcje. A reszta?

    • Iwona

      Jest też nc+go (tam też można znaleźć m.in. Legion) czy hbo go, jest Canal+ Seriale. Generalnie myślę, że kilka lat temu był problem z legalnym oglądaniem dobrych seriali na bieżąco, ale teraz to naprawdę nie stanowi problemu.