Serialowe hity i kity - nasze podsumowanie tygodnia

"Pozostawieni" (Fot. HBO)

0
1 2 3 4 5

To już serialowe ostatki, więc w tym tygodniu nasza lista jest krótka. Doceniamy m.in. finał "Pozostawionych", poetycką masakrę w "Fargo" czy - nie bez pewnych zastrzeżeń - powrót "Orange Is the New Black".

HIT TYGODNIA: Wielki mały finał "Pozostawionych"

"Pozostawieni" (Fot. HBO)

"Pozostawieni" (Fot. HBO)


Skoro "Pozostawieni" są serialem, przy którym czasem brakuje odpowiednio dużych słów, by go właściwie opisać, to rozsądnie byłoby zbyć finał milczeniem i po prostu w niemym zachwycie obejrzeć go jeszcze raz. A potem kolejny i następny, za każdym razem odkrywając coś nowego. Może odnajdując znaczenie w słowie, które wcześniej mogło wydawać się nieistotne? Może w drobnym geście, który poprzednio umknął naszej uwadze? A może nie odnajdując niczego, ale ponownie przeżywając dokładnie te same emocje, które towarzyszyły nam, gdy za pierwszym razem poznawaliśmy zwieńczenie historii przeklętej Nory Durst?

To ostatnie można uznać za pewnik, bo "The Book of Nora" to odcinek skonstruowany właśnie tak, byśmy odbyli emocjonalną wędrówkę razem z jego tytułową bohaterką. Wędrówkę, która wcale nie obfitowała w żadne fajerwerki, ba, jej znaczna część została nam po prostu opowiedziana, tak zwyczajnie, w prostych, niczym nieubarwionych słowach. A mimo to zapadała w pamięć tak mocno, jakby dotyczyła najbliższej nam osoby. Jakbyśmy to my, a nie Kevin, siedzieli naprzeciwko i wsłuchiwali się w każde zdanie, nie dopuszczając do siebie myśli, że któreś z nich może nie być prawdziwe.

Lindelof doskonale wiedział, co robi, stawiając w finale na prostotę i wiarę – to w końcu dwa fundamenty serialu, które wybrzmiały na koniec pełną mocą. Czy wierzycie w historię Nory, pozostaje sprawą indywidualną i w gruncie rzeczy nieistotną. O wiele ważniejszy jest fakt, że na wiarę nie trzeba brać emocji towarzyszących jej przy ponownym spotkaniu Kevina. Podobnie jak nie ma potrzeby podważać prawdziwości jego słów, gdy wyznaje jej o swojej wierze. Uczucie między tą dwójką było w serialu kwestionowane, całkiem niedawno padły przecież bardzo gorzkie słowa, ale w tym momencie nie miały one żadnego znaczenia. Bo właśnie teraz, gdzieś pośrodku australijskiego odludzia spotkała się dwójka ludzi, którym zwyczajnie na sobie zależy i nie ma w tym ani grama fałszu.

leftovers-kevin567

"To jest historia miłosna" – tak banalne zdanie wypowiedział o "Pozostawionych" ich twórca, a my nie mamy absolutnie żadnych podstaw, by w te słowa wątpić. Można tylko dopisywać do nich kolejne epitety: piękna, satysfakcjonująca, poruszająca i co najważniejsze, prawdopodobnie nieco inna dla każdego widza, odbierającego to wszystko na swój własny sposób. Telewizja? Nie drodzy państwo, to już coś więcej. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5
  • Maciej Witek

    Mało hitów w tym tygodniu, chyba znak, że idzie lato :).
    - OITNB, dopiero jak włączyłem 5 sezon, to się przekonałem jak bardzo tęskniłem za tymi dziewczynami. One są po prostu rewelacyjne. Aktorsko na najwyższym poziomie! Sam sezon oceniam również bardzo wysoko, co prawda po drodze było kilka zgrzytów, a miejscami można było odnieść wrażenie, że twórczynie zgubiły się w drodze do celu, ale zarówno początek, jak i przede wszystkim finał rekompensują to wszystko aż nadto. Dość powiedzieć, że 13 odcinek oglądałem w środku nocy i jeszcze długo po jego zakończeniu nie mogłem zasnąć. Takie to na mnie zrobiło wrażenie. BTW, gdyby nie fakt, że serial ma już zamówienie na 6 i 7 sezon, to można byłoby pomyśleć, że to definitywny koniec. Tak zgrabnie się moim zdaniem udało to zakończenie.
    A piosenkę z finału przesłuchałem już dzisiaj dobre 5 razy i na pewno na tym wyniku się nie skończy.

    - Podręczna, sezon w przedostatnim odcinku wrócił na początkowe tory i było to dobre. Może nie wszystko wyszło idealnie, ale o ile lepszy jest to serial kiedy nie koncertuje się na przyziemnych uczuciach i pragnieniach June i jej mężczyzn.
    Bardzo jestem ciekawy co nam zaserwują w finale sezonu.

  • Julia

    A Better Call Saul? Ja prawie zawału dostałam jak Nacho podmieniał tabletki.

  • Panna

    OITNB obejrzalam 10 odc., zachwycona nie jestem, momentami jest jakis taki chaos i anarchia, ze trudno na to patrzec. Z tego co zrozumialam, 13 odc, jest szczegolny, wiec z nim wiaze wieksze nadzieje. W tym tygodniu planuje tez zaczac ogladac Handmaid's Tale, a i final tuz tuz, wydaje sie, ze to moje klimaty.

  • Iwona

    Ja też bym broniła tego sezonu OITNB i w sumie sama się sobie dziwię. Dziwię się, bo ja alergicznie reaguję na żarty, które są gdzieś między najgorszą komedią sowizdrzalską a Arystofanesem, czyli trochę rynsztok. Niemniej tutaj nie dość, że to się jakoś w gruncie rzeczy broni to jeszcze wydźwięk emocjonalny i ładunek treści całego sezonu absolutnie rekompensuje te sceny, których na pewno nie chciałoby się kolejny raz oglądać, ani nikomu o nich opowiadać.