13 seriali jednosezonowych, które warto nadrobić latem

"Ania, nie Anna" (Fot. CBC)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

Ostatnio polecaliśmy seriale, które mają dwa sezony i więcej, dziś stawiamy na trochę krótsze. Oto 13 seriali, w większości nowych, które warto nadrobić - i da się to uczynić w weekend albo dwa.

"The Good Place"

"The Good Place" (Fot. NBC)

"The Good Place" (Fot. NBC)


Absolutnie urocza błyskotka i może nie najlepszy serial komediowy, jaki ostatnio widzieliśmy, ale z pewnością najbardziej zaskakujący i wręcz niesamowicie pomysłowy. Do tego lekki i przyjemny, co czyni go pozycją wprost stworzoną na spędzenie z nią kilku letnich dni.

Sama tutejsza koncepcja jest wyjątkowa: oto poznajemy Eleanor (Kristen Bell), niedawno zmarłą młodą kobietę, którą w "życiu po życiu" wita niejaki Michael (Ted Danson), informując, że dzięki swojemu nienagannemu ziemskiemu żywotowi trafiła do pewnej wersji nieba, tytułowego "Dobrego Miejsca". To jest istnym kolorowym rajem, w którym nie brakuje niczego, począwszy od mrożonych jogurtów, a skończywszy na idealnie dopasowanych bratnich duszach. Jedyny problem polega na tym, że Eleanor została chyba z kimś pomylona, bo zdecydowanie nie jest chodzącym ideałem.

Ten cudowny absurd ożył na ekranie dzięki kapitalnemu wykonaniu, gromadzie oryginalnych postaci i całej masie wdzięcznych pomysłów. "The Good Place" to serial świeży, autentycznie zabawny, a na dodatek skrywający pod niewinną zabawą drugie dno, którego odkrycie z pewnością zdrowo Was zaskoczy. Patrząc na takie produkcje, odżywa wiara w inteligentne sitcomy. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13
  • Michał Woźnicki

    Oglądałem wszystko poza Top of the Lake. Sprawa, więc chyba przesądzona. Aczkolwiek ostatnio świetnie się bawię z Rick and Morty i za moment wraca GoT. Ale w sierpniu pójdę za Waszą radą serialowo i ruszę nad jezioro.

  • BMR

    Jedynym serialem z powyższego zestawienia którego nie widziałam (a raczej- porzuciłam po drugim odcinku) była "Wataha". A do zestawienia dodałabym "Sneaky Pete"- cudne, zabawne, zaskakujące, "Dear White People" (dobrze się ogląda i daje trochę do myślenia) i- z pewnym wahaniem- "OA". Co do tego jednak ostatniego z takim zastrzeżeniem, że nie jest to produkcja wybitna, bardzo łatwo się nią zmęczyć i uznać za gniot; akurat mnie ta historia wciągnęła do poziomu zarwanej nocy włącznie. No i jest jeszcze"The Good Fight"- ale chyba tu nie pasuje, bo nie byłoby go bez "The Good Wife", więc jedno sezonową przyjemnością nie jest.

  • Polecę coś od siebie: Terriers, Tell Me You Love Me, Profit, Last Chance U, Horace and Pete, Making a Murderer, The Night Of, Firefly, Freaks and Geeks, My So Called Life, Studio 60 on the Sunset Strip, Rubicon, FlashForward.

    • Hazel

      Masz na myśli Jima Profita? To ktoś oprócz mnie i tych pozostałych pięciu osób z filmwebu w ogóle ktoś to obejrzał? :P Uwielbiam ten serial, chociaż przebrnąć przez niego było ciężko (ach te lata 90...). Co prawda było trochę przynudzania, ale Adrian w tej roli przeszedł samego siebie. Poza tym świetnie napisana była Gail, matka Profita też nie zostawała w tyle... Wielka szkoda, że serial został skasowany, gdyby nakręcono go teraz, byłby murowanym hitem.

  • Kasia

    Chodziło chyba o seriale jednosezonowe na dziś nie w ogóle, bo w przypadku większości z nich drugi sezon przed nami ☺

  • Kasia

    Z młodzieżowych dorzuciłabym "13 reasons why"

  • LuKe

    "Ziemia 2" naprawdę jeden sezon :)

    • Kasia

      Ziemia 2 :) Pamiętam jak czekałam z niecierpliwością na każdy odcinek. Zamykałam drzwi do pokoju z telewizorem, zasłaniałam okna i nikt nie miał prawa wejść i przerwać seansu :) Kiedy to było??

  • patryks83

    Zabrakło Belfer (2 sezon to już inna historia), 13 powodów (nie wiem czy to dobry pomysł z tą kontynuacją), Crown, Tabu, Westworld (liczę na to że 2 sezon to będzie coś innego), Nocny recepcjonista (w sam raz na lato), Emerlad City (szkoda że nie będzie 2 sezonu) i Samuraj Jack.

    • BMR

      Samuraja Jacka tu nie ma pewnie dlatego, że jak dotąd miał pięć serii ;) A co do "13 powodów"- moim zdaniem pomysł z kontynuacją jest po prostu zły. Tak, jak pomysły na kontynuację "Wielkich kłamstewek" oraz "Opowieści podręcznej" (choć oby "przyszłość zasię dowiodła, jak bardzo myliłam się").