Które seriale warto oglądać? Oceniamy lipcowe nowości

"Ozark" (Fot. Netflix)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

Punkrockowa historia Willa Szekspira, opowieści o pokoju 104, pranie kasy nad jeziorem Ozark czy też amazonowa wycieczka do Hollywood z lat 30. W lipcu nie brakowało pomysłowych nowości - a które z nich rzeczywiście warto obejrzeć?

"Snowfall"

"Snowfall" (Fot. FX)

"Snowfall" (Fot. FX)


Przyzwyczailiśmy się już do tego, że każda nowość telewizji FX to megahit - ale nie tym razem. "Snowfall", stworzony m.in. przez Johna Singletona ("Chłopaki z sąsiedztwa") i Dave'a Androna ("Justified"), to typowy "lepszy średniak". Choć ma swoje zalety i ogląda się go z przyjemnością, to jednak szczególnie dużo do naszego ogólnego doświadczenia serialowego nie wnosi. Przy czym nie wykluczam, że zmieni się to w przyszłości.

Rzecz się dzieje w Los Angeles w 1983 roku. Jak wiecie z "Narcos" - albo dlatego, że interesujecie się tym, co się działo na świecie - w tym mniej więcej okresie kolejne miasta w USA zaczęła zalewać kokaina z Kolumbii. Tym razem mamy okazję zobaczyć, jak to wyglądało od strony amerykańskiego podwórka. "Snowfall" opowiada kilka równoległych historii: młodego, ambitnego chłopaka, który wplątuje się w kokainowy biznes, meksykańskiego zapaśnika, który pracuje dla kartelu, i agenta CIA, który po cichu finansuje kasą z kokainy działającą w Nikaragui partyzantkę Contras.

Wszystko to razem stanowi barwny, brutalny i interesujący portret miasta, które dopadła zupełnie nowa plaga. Serial ogląda się nieźle, nie brakuje klimatu ani akcji - ale nie ma w nim za wiele oryginalności, a historie opowiadane w kolejnych odcinkach bywają strasznie nierówne. Po czterech obejrzanych odcinkach zdecydowanie wolę jedne wątki od innych i nie jestem przekonana, czy wszyscy bohaterowie kiedykolwiek naprawdę staną na własnych nogach. Widać, że to raczej nie będzie drugie "The Wire" - "Snowfall" ma ambicje, ma coś do powiedzenia o amerykańskim społeczeństwie, ale za często grzęźnie w schematycznych pomysłach. Efekt jest taki, że po każdym odcinku w głowie zostaje mi raczej ścieżka dźwiękowa niż to, co się w nim działo. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11
  • Piotr Malczewski

    Will dla mnie cudeńko. Jak najbardziej się zgadzam, gdy uderza w poważne tony, brzmi już ciut fałszywie. Jednak mimo to serial oglądam z olbrzymią przyjemnością i mam nadzieję, na kolejny sezon.

  • LuKe

    Myślałem, że pomimo beznadziejnego pilota będę mógł kontynuować oglądanie "Midnight Texas" z funkcją wakacyjnego odmóżdżenia, ale drugi odcinek pokazał, że się nie da. Szkoda tylko Franciszka, że wylądował w takim niewypale.

  • ROB-i

    Lipiec był najsłabszym miesiącem w tym roku zarówno z ofertą nowości jak i powrotów dlatego z listy w/w seriali ciężko coś wybrać dla siebie.

  • Jan

    Ja nie znalazłem nic ciekawego dla siebie wśród nowości. Bardzo słaby miesiąc.

  • "Last Chance U"?

  • jimisan

    Świetny Ozark, bardzo przeciętny i nijaki Solvation, chyba jeszcze słabsze "The Last Tycoon" i "Midnight Texas", "Pokój 104" po tej produkcji obiecuję sobie sporo, ale chwilowo czasu brak... "Friends from College" jakoś nawet nie chce się odpalać po tylu negatywnych reckach...