8 rzeczy, które warto wiedzieć dziś rano

"Wielkie kłamstewka" (Fot. HBO)

0

Amazon nie chciał "Opowieści podręcznej" ani "Wielkich kłamstewek". Szóstka nowych stażystów pojawi się w "Chirurgach". Sylvester Stallone wpadnie do "This Is Us". A oprócz tego "The Deuce", "Halt and Catch Fire" i nie tylko.

1. Amazon nie chciał "Opowieści podręcznej" ani "Wielkich kłamstewek". "The Wall Street Journal" pisze o tym, na jakich frontach zawodzi Amazon jako platforma tworząca seriale. Okazuje się, że zrezygnowano zarówno z "Opowieści podręcznej", jak i z "Wielkich kłamstewek", kiedy była szansa na kupno tych projektów. Serwis krytykuje David E. Kelley, scenarzysta "Wielkich kłamstewek", który pisał też "Goliatha", ale go opuścił po poróżnieniu się z Billym Bobem Thorntonem. Bezlitosny jest również Shawn Ryan ("Mad Dogs"), który narzeka na panujący w Amazonie chaos i na to, że jest to miejsce "niesprzyjające artystom".

2. Sylvester Stallone na zdjęciach z "This Is Us". Gwiazdor kina akcji pojawi się w dzisiejszym odcinku "This Is Us" w roli siebie samego. Zdjęcia znajdziecie tutaj.

This Is Us - Season 2

3. Szóstka nowych stażystów w "Chirurgach". Do serialowej ekipy dołączą w tym sezonie Jake Borelli (którego już widzieliśmy w premierze 14. sezonu), a także Rushi Kota, Jaicy Elliot, Alex Blue Davis, Jeanine Mason i Sophia Taylor Ali.

4. Teaser 2. sezonu "Shut Eye". Serial platformy Hulu wraca 6 grudnia.

5. Constantine pojawi się w "Legends of Tomorrow". Matt Ryan powróci na ekrany jako Constantine. Zobaczymy go w dwóch odcinkach 3. sezonu "Legends of Tomorrow".

6. Sarah Silverman śpiewa w zwiastunie "I Love You, America". "I Love You, America" to nowy program Hulu, w którym Sarah Silverman będzie rozmawiać ze swoimi gośćmi nie tylko o polityce. Start zaplanowany jest na 12 października, a tymczasem możecie obejrzeć śpiewany zwiastun.

7. Zapowiedź 6. odcinka "The Deuce". Odcinek nosi tytuł "Why Me?", a zobaczymy w nim m.in., jak Eileen próbuje przekonać reżysera, że może robić coś więcej, niż tylko występować w filmach porno.

8. Fragmenty odcinka "Search" - pierwszej części finału "Halt and Catch Fire". Serial AMC kończy się w najbliższy weekend, a oto zwiastun i sneak peek z 9. odcinka.

  • LuKe

    Nie dziwię się Amazonowi. Też bym odrzucił te projekty.

    • kubisz

      Gratuluję, byłbyś znakomitym szefem stacji telewizyjnej (lub platformy streamingowej), nie ma co...

      • LuKe

        Znalazłbym coś bardziej mi odpowiadającego w zastępstwie, Poza tym nie przesadzajmy, że są to takie wymiatacze. Więcej w tym wszystkim hype'u niż realnej popularności. Znam np. kilka feministek, które uważają "Opowieść podręcznej" za irytującą produkcję i nieporozumienie, Dla mnie "Kłamstewka" to harlequin ubrany w przemoc domową, Takie połączenie "50 twarzy Greya" z telenowelą i oczywistą "zagadką" kryminalną. Nie odmawiam tym produkcjom wyglądu czy kreacji aktorskich (choć tutaj nie zgadzam się z kilkoma popularnymi opiniami) ale mimo wszystko oba seriale mają sporo wad.

        • Hazel

          Nie rozumiem w ogóle jak można porównać 50 twarzy do Kłamstewek, przecież w Kłamstewkach mamy do czynienia z regularną przemocą domową i normalnym, chociaż brutalnym seksem. Nie ma tam mowy o BDSM (przynajmniej na to nie wygląda, hmm). Poza tym 50 twarzy to po prostu koszmarek, podczas gdy Kłamstewka są naprawdę dobrą powieścią. No i postacie grane przez Kidman i Alexandra mają jakiś charakter w przeciwieństwie do bezpłciowości i nijakości Any i Christiana. Nie wiem gdzie ty się doszukujesz tu podobieństwa i prawdę mowiąc nudzi mnie czytanie tych samych komentarzy twojego autorstwa pod każdym postem który dotyczy Kłamstewek. Poza tym jezu znajdź mi jakiś serial bez wad, serio.

          • LuKe

            Naprawdę nie widzisz niczego zdrożnego w historii, która traktuje o przemocy domowej jednocześnie starając się w sposób czysto marketingowy sprzedać ostry seks w najbardziej erotycznej formie jak to tylko możliwe w serialu nieerotycznym? Przecież te sceny to regularny erotyk, Ja jednak widzę rozdwojenie jaźni. Przez większości scen zastanawiałem się czy Kidman cierpi czy jednak ją to wszystko niesamowicie podnieca, OK rozumiem, że trochę na takie rozdwojenie jaźni cierpią ofiary przemocy domowej, Zazwyczaj chodzi jednak o zależność materialną, kwestie kulturowe czy ślepą miłość, Tutaj miałem wrażenie, że bohaterka Kidman znosiła bohatera Skarsgarda, bo się zajebiście ruchał. Prowokowała kłótnie bo kręcił jej ten gniewny seks. Trochę takie działanie na własną szkodę, A więc mimo wszystko sado-maso. Jako przeciętny telenowelowy serial - owszem działa. Wszak obejrzałem go do końca. Ale bliżej mu do dzieł pokroju "Gotowych na wszystko" niż "poważnych" dramatów, które obsypuje się nagrodami jako obraz rewolucyjny, nowatorski i nie wiem co jeszcze. Co do kreacji aktorskich nie podzielam entuzjazmu wielu osób. Skarsgard był świetny. Witherspoon i Dern niedorzeczne i karykaturalne. Kidman się popisywała jak Meryl Streep w kilku swoich ostatnich projektach. Dla mnie wypadła np. zbyt aktorsko i mało naturalnie czy przekonująco.
            Napisałem po raz kolejny bo news głosił mniej więcej : "jak można było odrzucić takie arcydzieło?" No więc jak dla mnie - bardzo łatwo.
            A moich komentarzy nie trzeba czytać. Zwłaszcza jeśli nudzą, A jeśli pomimo nudy znajduje się czas aby je skomentować, to musi to być jednak jakaś forma BDSM :D

          • Hazel

            Powód do zostania w związku dobry jak każdy inny, poza tym mam wrażenie że tam bardziej chodziło o dzieci i "co ludzie powiedzą", bo przecież wszyscy byli przekonani, że oni są idealnym małżeństwem. Nie wiem czy czytałeś książkę - raczej nie - ja tylko zaczęłam, ale moim zdaniem Whiterspoon i Dern świetnie oddały swoje książkowe odpowiedniczki. Nie było tam nic przerysowanego, one takie właśnie miały być.
            Cóż, tak się składa, że czytam wszystkie komentarze, a odpowiedziałam póki co chyba raz.

          • LuKe

            W takim razie były napisane histerycznie, idiotycznie i niepotrzebnie. Sorry ale dla mnie te dwie postacie nie mają żadnego usprawiedliwienia do zaistnienia w całej fabule (poza byciem wypełniaczami). Postać Dern była tylko znacząca ze względu na nękanie jej córki, a postać Whiterspoon - no cóż - właściwie zbyteczna. Cała historia kręciła się w okół przyjezdnej, Kidman i ewentualnie Kravitz (której wątku praktycznie w ogóle nie naświetlono). A więc wybacz ale nie docenię wysiłków aktorskich pań blondynek, bo były dość żenujące.

          • LuKe

            Powód może i dobry ale tak się składa, że oglądałem materiały promocyjne i "hot" sceny starano się sprzedać jako wabik na widza, co w kontekście wątków przemocy domowej jest moim zdaniem już trochę niesmaczne.

          • Hazel

            Cóż, takie czasy.