Najpopularniejszy netfliksowy serial lata 2017 to wcale nie "The Defenders". Komu udało się przebić Marvela?

"The Defenders" (Fot. Netflix)

0

Jak już pewnie wiecie, Netflix nie ujawnia danych dotyczących oglądalności, ale są nieoficjalne sposoby, żeby to zmierzyć. Nowe badanie prezentuje streamingowe hity lata.

Netflix ujawnił ostatnio, które jego seriale oglądamy w najszybszym tempie, ale to wszystko. Oficjalnych danych liczbowych dotyczących jakiegokolwiek aspektu oglądalności seriali Netfliksa nie powinniśmy się spodziewać, bo ten po prostu nimi się nie dzieli. A w jego ślady poszły inne platformy - wiemy np. że "Opowieść podręcznej" jest najpopularniejszym serialem Hulu, ale nie wiemy, co to dokładnie oznacza. Czy obejrzało ją w tym serwisie 5 mln ludzi, 10 mln, więcej? Nie wiadomo.

Oglądalność seriali platform streamingowych z różnym skutkiem próbują liczyć zewnętrzne firmy, a dziś mamy dla Was kolejne takie zestawienie. Parrot Analytics zmierzyło coś, co zostało określone w badaniu jako Average Demand Expressions, pomiędzy 14 lipca a 11 października. W praktyce ten termin oznacza popularność serialu w różnych miejscach w internecie - próbowano mierzyć liczbę obejrzeń, postów w serwisach społecznościowych i na blogach, komentarzy, torrentów itp.

Wyszła z tego interesująca lista, która nam mówi, jakie seriale serwisów streamingowych interesowały nas najbardziej w ciągu ostatnich 90 dni. Na samym szczycie jest "Ozark", za nim "Star Trek: Discovery" (w Polsce na Netfliksie, ale w USA w serwisie CBS All Access), "Stranger Things", "Opowieść podręcznej" (Hulu) i "Narcos". "The Defenders" zajmuje 8. miejsce.

netflix-parrot-ozark

Podobna lista, zaprezentowana przez serwis IndieWire i obejmująca tydzień pomiędzy 5 a 11 października, udowadnia, że "Star Trek: Discovery" przebija teraz popularnością wszystko, a tuż za nim znajduje się serial-niepodzianka - nowa produkcja animowana Netfliksa "Big Mouth".

Problem z tymi (i wszystkimi innymi) danymi dotyczącymi oglądalności serwisów platform streamingowych polega na tym, że nie pochodzą one od samych tych platform. Zewnętrznych metod mierzenia oglądalności próbowano już różnych (w USA angażowano w to np. dostawców internetu), ale tak naprawdę tylko szefowie Netfliksa, Hulu i Amazona wiedzą, ile osób ogląda ich seriale.

Zewnętrzne firmy są w stanie stwierdzić, że "Ozark" przebił "The Defenders", ale z dokładnymi liczbami lepiej już uważać. Ostatnio pojawiły się dane Nielsena, dotyczące oglądalności netfliksowych seriali w pierwszym tygodniu po premierze ("The Defenders" - 6,1 mln, "Fuller House" - 4,6 mln, "House of Cards" - także 4,6 mln), o których sam Netflix powiedział, że nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

Próby określenia, ile osób ogląda netfliksowe seriale, przypominają więc jedną wielką zgadywankę. Zwłaszcza że żadna zewnętrzna firma nie jest w stanie przeprowadzić badania w skali globalnej, a tylko to w tym momencie ma sens.

  • jimisan

    Ozark:)))) nice:)