7 rzeczy, które uczyniły mój tydzień lepszym

"Halt and Catch Fire" (Fot. AMC)

0

Ten tydzień upłynął pod znakiem cudownego finału "Halt and Catch Fire". Poza tym doceniam m.in. "Better Things", "Crazy Ex-Girlfriend" i cieszę się z zapowiedzi powrotu "UnReal". Uwaga na dość duży spoiler z "Fear the Walking Dead".

1. "Halt and Catch Fire" po raz ostatni

Żal żegnać serial, który w finałowym sezonie rozwinął skrzydła i poszybował wyżej niż kiedykolwiek wcześniej. Ale też cieszy to, że okazał się tak fantastycznym doświadczeniem i że w finale raz jeszcze potwierdził swoją niezwykłość, dołączając tym samym do grona tytułów, które będzie można co jakiś czas sobie przypominać. Będę tęsknić za "Halt and Catch Fire" i prawdopodobnie będę oglądać całość w kółko (właściwie już zaczęłam), tak jak oglądam "Mad Men" czy "Six Feet Under". I Wam doradzam to samo.

A jeśli z cudeńkiem od AMC jeszcze nie mieliście do czynienia, polecam zajrzeć na ShowMax, gdzie właśnie wylądowały trzy sezony (niestety na razie brakuje finałowego).

halt-mini

2. Pogrzeb Sam w "Better Things"

"Better Things" w tym sezonie to jeden fantastyczny odcinek za drugim, a i tak mnie zaskoczyło to, jak niezwykłe, poruszające, pomysłowe i przewrotne okazało się "Eulogy". Nieomal zazdroszczę Sam jej własnego pogrzebu, fałszywego na szczęście. Na pewno zazdroszczę jej córek, które stanęły na wysokości zadania, kiedy już wyszły poza pierwszy szok. A reakcja Duke na końcu i rozluźnienie atmosfery, które potem nastąpiło, to najpiękniejsze katharsis na świecie.

betterthings01

3. Wreszcie jest data powrotu "UnReal"

Uff! Już się bałam, że serial telewizji Lifetime, którego bohaterki były kiedyś powiewem świeżości, całkiem zniknie po słabszym 2. sezonie. Oby Caitlin FitzGerald w roli panny do wzięcia pomogła mu ponownie stanąć na nogi. Powrót już/dopiero 26 lutego.

4. Ten fragment mojego lipcowego wywiadu z Danielem Sharmanem...

...w kontekście tego, co się wydarzyło w finale 3. sezonu "Fear the Walking Dead". Doceniam odwagę, przewrotność oraz pokerową twarz, z jaką zostało mi to zaserwowane (na wypadek gdybyście mieli wątpliwości: tak, on znał już wtedy dokładnie swój los), i mam nadzieję, że będę mieć kiedyś okazję mu to powiedzieć. Najlepiej przy okazji wywiadu dotyczącego serialu na miarę "Opowieści podręcznej", którą Daniel wymienił jako swój ulubiony obecnie tytuł. Oby to się spełniło, bo to aktor, który zasługuje na dużo, dużo więcej niż szybka śmierć w świecie pełnym zombie i średnich scenarzystów.

A gdyby już Cię mieli zabić w serialu, jak chciałbyś odejść?

Chciałbym, żeby to była Madison. W ten sposób sprawy by zatoczyły pełne koło. To musiałby być ktoś, kogo znałem, czy też ktoś, kogo kochałem. Gdybym został ugryziony, myślę, że chciałbym, aby ktoś zakończył moje męki.

W sumie mi się podoba, bo to przerażające i jednocześnie na swój sposób słodkie.

Dokładnie. Zasnąłbym w mgnieniu oka. Nie sądzę, żebym chciał stać się zombie. Wiesz, co mam na myśli? Tego makijażu jest naprawdę dużo. Nie chciałbym tego robić. Mam tylko jedną prośbę: jeśli już mnie zabijecie, proszę, nie róbcie ze mnie zombie na dwa albo trzy odcinki. Musiałbym być w całym tym makijażu i wydawać te dźwięki.

5. Panie z "GLOW" znów gotowe do akcji

Rok czekania, a potem i tak obejrzę całość w pięć godzin!

We're back... #glownetflix #season2

Post udostępniony przez Alison Brie (@officialalibrie)

6. "Star Trek: Discovery" najwyraźniej szykuje nam niezły twist

A ponieważ żyjemy w czasach Reddita, wyszło to na jaw trochę szybciej niż powinno było. Nie zmienia to jednak jednej rzeczy: nie mogę się doczekać, aż to się potwierdzi. Bo wiele - włącznie z reakcją samego aktora - wskazuje na to, że się potwierdzi.

7. "Strip Away My Conscience"!

Zdecydowanie moje klimaty, a poza tym tekst i liczba dowcipów w nim zawarta to cudeńko. Niegrzeczna Rebecca Bunch jest świetna, a i "Crazy Ex-Girlfriend" jako całość wypada w 3. sezonie lepiej niż kiedykolwiek.

  • Panna

    Co do UnReal, to dopiero, ale dobrze wiedziec, ze wroci :)

  • ROB-i

    A mnie w tym tygodniu ucieszylo to ze 31 pazdziernika czyli juz za chwile wraca jedno z moich "guilty pleasure" a mianowicie kolejny sezon "Strike Back". jeszcze musze sie z Wami podzielic tym w jaki sposob dowiedzialem sie ze serial wraca,zaczne od tego ze nie cierpie bilbordow ale tylko dzieki nim sie dowiedzialem o powrocie serialu bo wychodzac w sobote rano po zakupy kolo mojego domku wlasnie na jednym z takich miejsc zawisla reklama kolejnego sezonu na Sky One. Wracaja z kompletnie nowa obsada i jestem bardzo ciekaw jak sobie poradza bez panow Winchestera i Stapletona.

    • michax

      Na początku 2 serii można było się zastanawiać jak poradzą sobie bez Richarda Armitage, ale dali radę z Winchesterem i Stapletonem, więc teraz też pewnie dadzą radę. To chyba jedyny serial obok Dr Who, w którym nie przeszkadza zmiana głównego aktora/bohatera.