Jakie seriale ogląda w Polsce publika internetowa? Nowe badanie udowadnia, że jesteśmy o parę lat do tyłu

"Sherlock" (Fot. BBC)

0

"Wielkie kłamstewka"? "Tabu"? "Trzynaście powodów"? "Opowieść podręcznej"? Nie. Z badania MEC wynika, że polscy internauci lepiej orientują się w tytułach, które są obecne od kilku lat.

Pamiętacie badanie MEC z wiosny 2016 roku, w którym opisano grupę "seryjnych", czyli osoby, oglądające seriale w internecie? Mamy jego nową odsłonę, do której sami dołożyliśmy cegiełkę. MEC poprosił Serialową o wytypowanie kilkudziesięciu tytułów, które są u nas najpopularniejsze, a następnie dał je do wyboru swoim respondentom. I oczywiście okazało się, że "prawdziwa Polska" i czytelnicy Serialowej to dwa różne światy, które łączy głównie ogromna popularność "Gry o tron" i "Sherlocka".

Według MEC blisko 12 mln Polaków ogląda seriale w sieci. Można wśród nich wyróżnić grupę wyjątkowo aktywnych odbiorców seriali nowej generacji (czyli głównie produkcji z telewizji kablowych i serwisów streamingowych), stanowiącą 24% populacji internautów w wieku powyżej 16 lat. Większość z nich (54%) to mężczyźni i osoby w wieku 25-34 lata. Niemal 90% osób z nich uprawia binge-watching.

Grupę "seryjnych" wyłoniono na podstawie badania, w którym internauci deklarowali oglądanie produkcji z listy 27 seriali premium, wskazanych przez Serialową, a także vlog Jakbyniepaczeć i specjalistów z Narodowego Instytutu Audiowizualnego. Na liście znalazły się popularne produkcje, jak "Gra o tron", "The Walking Dead" czy "Wikingowie", jak i mniej znane seriale. Do grupy "seryjnych" zaliczono osoby, które oglądają przynajmniej cztery produkcje z listy.

Jak wygląda pierwsza dwunastka najpopularniejszych seriali wśród polskich internautów, możecie zobaczyć poniżej. Ogromna większość "seryjnych" - ale już nie "zwykłych" internautów - zna "Grę o tron". Za nią znalazły się takie tytuły, jak "Sherlock", "Wikingowie", "Jak poznałem waszą matkę", "House of Cards", "The Walking Dead", "Belfer", "Narcos", "American Horror Story" i "Pakt". "Homeland" i "Stranger Things" wylądowały już poza pierwszą dziesiątką.

seryjni01

Część tej listy to dla mnie duże zaskoczenie, bo np. wiem, że sitcomem "Jak poznałem waszą matkę" czytelnicy Serialowej przestali się interesować zaraz po jego finale, a "Paktem" już w trakcie 1. sezonu. Najpopularniejszymi serialami u nas w tym roku - obok obecnych w zestawieniu "Gry o tron", "The Walking Dead", "Sherlocka", "Narcos" i "Stranger Things" - były "Wielkie kłamstewka", "Tabu", "Ania, nie Anna", "Riverdale", "Trzynaście powodów", "Opowieść podręcznej", "Orange Is the New Black", "Legion" czy "Outlander". Podaliśmy wszystkie te tytuły MEC-owi, żaden nie przebił się do pierwszej dwunastki.

Powody łatwo zgadnąć - Serialowa i jej czytelnicy nie mają wiele wspólnego z "prawdziwą" polską rzeczywistością. Podczas gdy my ekscytujemy się nowościami zza oceanu czy z Wielkiej Brytanii, Polska jest na etapie "Jak poznałem waszą matkę", "Sherlocka" i "Homeland". "Stranger Things", które u nas popularnością dorównuje "Grze o tron", w takim badaniu miało szansę wylądować co najwyżej gdzieś na szarym końcu, rozpoznawane tylko przez 8% "zwykłych" internautów. Dlaczego? Bo "Stranger Things" to "młody" serial, debiutujący zaledwie przed rokiem, a na tej liście, pomijając "Belfra", dominują tytuły obecne przynajmniej od kilku lat.

Z badania MEC dowiedzieliśmy się jeszcze, że szalenie popularny w Polsce staje się binge-watching, czyli oglądanie kilku odcinków z rzędu. Tylko 13% "seryjnych" ogląda zwykle jeden odcinek serialu. 40% sięga najczęściej po dwa odcinki, a pozostałych 47% po trzy i więcej za jednym posiedzeniem. Ponadto MEC donosi, że "seryjni" korzystają ze wszystkich dostępnych źródeł seriali – torrentów, legalnych serwisów VOD i stron pirackich. Warto jednak zauważyć, że częściej niż przeciętni internauci płacą za VOD – 51% z nich zdarza się kupować w sieci filmy i seriale.

Znów bardzo ciekawa jest lista stacji telewizyjnych, które według "seryjnych" tworzą lub/i emitują w Polsce najlepsze seriale. Dokładnie tak jak przed rokiem, rządzi HBO, ale na drugim miejscu jest Netflix, który zaliczył ogromny awans, a na trzecim Canal+, którego w poprzednim badaniu nie było wcale.

seryjni02

Na pytanie, skąd pochodzą najlepsze seriale, trzy czwarte ankietowanych znów odpowiedziało, że ze Stanów Zjednoczonych. 36% wymieniło seriale brytyjskie, 32% seriale polskie, 18% - skandynawskie, 11% - francuskie, 8% - niemieckie, a 6% - tureckie.

W tym roku zbadano jeszcze jedną rzecz - to, jaką rolę seriale pełnią w budowaniu statusu i pozycji towarzyskiej. Okazało się, że prawie 40% "seryjnych" uważa oglądanie seriali za obowiązkową aktywność osoby, która chce być postrzegana jako obyta i atrakcyjna towarzysko. Seriale okazały się ważniejsze przy budowaniu statusu niż chodzenie na koncerty i festiwale (34%) oraz do teatru (21%), ale mniej ważne niż czytanie książek (48%) i chodzenie do kina (46%). Seriale okazały się jednak popularniejszym tematem rozmów niż książki – 68% "seryjnych" rozmawia o nich z rodziną lub znajomymi, podczas gdy książki bywają tematem takich rozmów tylko dla 63% badanych.

Badanie zostało przeprowadzone na grupie dwóch tysięcy polskich internautów w październiku tego roku.

  • ROB-i

    "...a 6% - tureckie". Przepraszam, czy ja o czymś nie wiem ???

    • Jaerk P

      Ja myślę, że pomyliło się ludziom z tureckim gadaniem:-). A tak poważnie, to pewnie próba była zbyt mała - pewnie dwie osoby wspomniało o jakimś serialu tureckim...(Marco Polo??;-) )

      • Nie "Marco Polo", tylko "Wspaniałe stulecie" i inne kochanki sułtana. Mieszkając w UK, można o tym nie pamiętać, ale tak to wygląda w Polsce. TO ludzie uważają za dobry serial - i to ci niby "seryjni" i "internetowi".

        To badanie jest absolutnie przerażające, bo widać, jak bardzo jesteśmy do tyłu za resztą świata.

        • Poetessa1

          Dlaczego przerażające? A czy w tym badaniu była jakaś górna granica wiekowa? Czy respondenci kończyli się na grupie 34 lat?

        • Jaerk P

          Jeśli chodzi o mnie to mieszkam w Polsce. Na dodatek nie jestem reprezentatywny (kończę Punishera, czekam na Dark a Mindhuntera oglądałem już tak dawno, że ledwie pamiętam:-)

        • Majkel

          Naprawdę mam być przerażony faktem, że ktoś ogląda coś innego niż ja?
          Jeśli ktoś lubi tureckie seriale, to niech ogląda, na zdrowie, sam mam koleżankę, która katuje tylko koreańskie dramy i sypie tytułami, o których w nawet nie słyszałem, nie widzę w tym nic przerażającego. ;)

          "Okazało się, że prawie 40% "seryjnych" uważa oglądanie seriali za
          obowiązkową aktywność osoby, która chce być postrzegana jako obyta i
          atrakcyjna towarzysko. "

          To jest dopiero przerażające.
          Widziałem oba sezony "Stranger Things" i mam się przez to czuć bardziej obyty od innych? Nie rozśmieszajcie mnie. :)))

          • LuKe

            Też mam wrażenie, że Marta nam trochę odleciała. Oglądanie seriali jako wyznacznik statusu społecznego, stanu intelektualnego czy stopnia ukulturalnienia? Niektóre zdania Marty mają strasznie pretensjonalny wydźwięk. Ja rozumiem, że "Serialowa" lata teraz na wywiady z "gwiazdami" do Londynu ale nie zapominajcie, że oglądanie seriali to jest jednak dość trywialne i mało istotne w życiu zajęcie. A jeszcze mniej istotne jest to, co się komu podoba.

          • Halo Master

            to tak jak (ekhm, khm) dziennikarze plotkarskich serwisow, zdaza mi sie trafic na ich wywody w TV, gdy mowia o (ekhm, khm) gwiazdach i ich zyciu. Rozplywaja sie i sadystycznie lubuja w mowieniu o du... jakby to byla rewelacja na miare spotkania z sila wyzsza :) Lans, bieda, lans, plytkie to, bieda, ziew :)

        • Khaorg

          Badania jak to badania albo z rzeczywistoscia nie maja nic wspolnego albo taka jest rzeczywistosc.
          Niezaleznie od tego jak jest, jakim prawem uwazacie sie tu za jakis wyznacznik co jest dobre a co zle?
          O wielu serialach sie tu prawie w ogole nie wspomina (w tym takze dobrych). Niektore sa nachalnie promowane.

          • LuKe

            Dla mnie totalnym niewypałem i rzeczą nieoglądalną wręcz był/jest np. tegoroczny, wychwalany pod niebiosa na serialowej "Legion". Z resztą generalnie wszystkie te seriale super-bohaterskie z cyklu Daredevil i spółka, są dla mnie nie do przejścia. Realizacja (od strony technicznej) i aktorstwo być może stoi tu na jakimś lub dobrym poziomie, ale fabularnie jest to dla mnie totalna drętwota i nudziarstwo do potęgi. Jakieś psychologizowanie na temat tych bohaterów i silenie się na Bergmana jest dla mnie niedorzeczne. Przy nich "Mad men" mknął jak kometa, a zwrotów akcji było tyle, że fiu fiu ;) - swoją drogą byłem fanem przygód Dona Drapera i spółki ale skłamałbym jeśli twierdziłbym, że twórcy nie powinni byli tego serialu skończyć wcześniej i że przed finałem nie wystąpiło już u mnie lekkie zmęczenie materiału. "Breaking Bad" też uważam za mocno przeceniany serial. Nie twierdzę, że jest zły, ma kilka genialnych momentów, wywołujących gęsią skórkę zwrotów akcji, świetnych aktorów - ale przy tym jest również momentami strasznie niedorzeczny i naiwny. No i również uważam, że trwał o sezon za długo. Nie ma seriali idealnych i zawsze podchodzę nieufnie do rzeczy, które tak zwani "wszyscy" uważają, za "genialne". Bo niemal zawsze mamy do czynienia tu z przesadą.

        • Netherius

          Hm czemu ''za resztą świata''? Możliwe, że X procent(spory) badanych dopiero zaczyna nadrabiać pewne zaległości w dobie łatwo dostępnych vod? Ja sam osobiście mam duże braki w serialach. Znam pewne, bardzo popularne tytuły od lat, a jednak do dziś nie znalazłem czasu by obejrzeć np Breaking Bad, Mad Men czy The Leftovers tak bardzo ubóstwiane na serialowej swego czasu :)

          • Hazel

            Ja tak samo, The Leftovers dopiero kończę, Mad Mena jeszcze nie planuję. Breaking Bad obejrzałam do końca rok po skończeniu serialu.

          • BMR

            Ja dopiero zaczęłam "Halt and Catch Fire".
            Zastanawiam się czy też nie jest trochę tak, że polski internauta ma nieco inny gust serialowy, niż np amerykański, brytyjski czy niemiecki. Bo przyznam, że ostatnio trochę mi szczęka opadła kiedy kolega, młody, wykształcony, mieszkaniec dużego miasta wojewódzkiego, po kilku miesiącach buszowania po "Netflixie" stwierdził z całą powagą, że tam do oglądania nadają się "Grand Hotel" i "Dynastia". A "Stranger Things" nie będzie oglądał, bo widział trailer i się boi...

          • Hazel

            Niektórzy naprawdę się boją 'strasznych' seriali; na ile ST jest straszne nie wiem, bo jest nadal na liście do obejrzenia u mnie. Ale po kilku miesiącach na Netflixie ja pewnie obejrzałabym z 15 seriali...

          • LuKe

            No i jak wrażenia po Leftoversach?

          • Hazel

            Genialne. Na razie jestem po dwóch sezonach i ostrzę zęby na ostatni. Poziomem spokojnie dorównuje Grze o Tron czy Breaking Bad.

    • Tomek

      TVP pokazywała bardzo popularny serial turecki "wspaniałe stulecie" (tytuł mogłem pokręcić) stąd więc uznanie dla tureckich seriali.

  • jimisan

    WoW TVN, Polsat - przyznam szczerze - odważnie...