Najlepsze seriale młodzieżowe, w których dorośli też znajdą coś dla siebie

"Riverdale" (Fot. CW)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

Jeśli macie 30 lat i w ramach eskapizmu oglądajcie seriale młodzieżowe, wiedzcie, że my też to robimy. I podpowiadamy, na co warto zerknąć - niekoniecznie dlatego, że było popularne, kiedy sami byliśmy młodzieżą.

"The End of the F***ing World" (2018)

"The End of the F***ing World" (Fot. Channel 4)

"The End of the F***ing World" (Fot. Channel 4)

Adaptacja komiksu Charlesa Forsmana pod tym samym tytułem. Główny bohater to 17-letni James, który przekonuje nas, że jest psychopatą. W kolekcji zamordowanych stworzeń brakuje mu jedynie człowieka. Na swoją ofiarę wybiera koleżankę ze szkoły, Alyssę. Dwójka ucieka z domu, a James zastanawia się, kiedy będzie najlepszy moment na realizację swojego planu. Oczywiście po drodze wszystko się komplikuje… Pierwszy sezon zadebiutował w 2017 roku na brytyjskim Channel 4, ale głośno zrobiło się o tytule dzięki premierze na Netfliksie w styczniu 2018.

Tak właściwie zastanawiałabym się, czy "The End of the F***ing World" powinno być kierowane do nastolatków, ale niewątpliwie produkcja wywołała spore poruszenie w obszarze young adult. Na szczęście także dorośli mogą znaleźć wiele smaczków w perypetiach Jamesa i Alyssy.

Wpływa na to kilka czynników: przede wszystkim cudowny humor, czarny jak kawa agenta Coopera. Ponadto, pod przykrywką ironii znajduje się bardzo dużo mądrych wniosków na temat wpływu dorosłych na życie dzieci. Absurdalne wydarzenia skłaniają do refleksji także na temat trudności w wyrażaniu swoich uczuć oraz otworzeniu się na drugiego człowieka. Do tego świetne oldskulowe przeboje i bardzo dobra ścieżka dźwiękowa skomponowana przez Grahama Coxona.

Nic tylko oglądać. W dodatku całość to zaledwie 8 odcinków po około 20 minut, więc nawet najbardziej zmęczeni dorośli nie będą mogli wykręcić się wymówką, że nie mogą oglądać tego serialu, bo pochłonie im za dużo czasu. [Paulina Grabska]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13
  • Jan

    Jestem chyba bardzo stary i odmienny, żaden z wymienionych serial nie podoba mi się :)

  • LuKe

    Z tego towarzystwa oglądam tylko "Riverdale" i obejrzałem "13 powodów".
    Wobec Riverdale jestem niemal bezkrytyczny. Dla mnie serial idealny w swej kategorii. Tylko nie za bardzo wiem, co to za kategoria? - bezpretensjonalna, perwersyjna wariacja na temat komiksu, ze światem tak umownym, postaciami tak przedramatyzowanymi i wykonaniem tak ujmującym i pięknym, że nie wiem, co twórcy musieliby zrobić nie tak, aby mnie zniechęcić do porcji cotygodniowej zabawy. Dla mnie to jest coś na kształt kreskówki dla dorosłych. Zupełnie jakby gang Scooby Doo posunął się o jeden krok za daleko ;D Realizacyjnie jest przepięknie. Poszczególne sceny można oglądać jak małe odrębne pop artowe dzieła sztuki. Ratowanie Cheryl spod lodu, zamach na Freda, scena wizji Cheryl z Buldogami po Pep Rally, numery muzyczne, scena zjawienia się przyjaciół Archiego w szpitalu i group hug, rozmowa Cheryl i Archiego przy basenie, wejście Dark Betty w domu u Ethel, wejście Alice Cooper w wężowym stroju na imprezę Lodge'ów, scena otwarcia serialu, ceremonia wbijania kraników w drzewa klonowe, bijatyka w deszczu, wyścig samochodowy, pojedynek taneczny Cheryl i Veroniki, Mad World i striptiz Betty, moment wyjawienia mordercy Jasona - Betty informująca Cheryl, scena z Black Hoodem na moście, wizje Freda Andrewsa - zwłaszcza ślub Archiego i rozmowa z Popem o zaręczynach Archiego, Veronica dowiadująca się o próbie samobójczej ojca Ethel, sekwencja snu Jugheada, Veronica imprezująca w klubie i generalnie co druga scena tego serialu, która zawsze jest czymś więcej niż głowami wymieniającymi się linijkami dialogu.
    Wisienką na torcie jest tu obsada. Wiele ekip seriali powtarza, że są rodziną, że wszyscy się kochają itd. Ale też często okazuje się, że to tylko promocyjna fasada. Dla mnie tej ekipie najbliżej do ekipy "Teen Wolfa". To chyba dwie ekipy w telewizji, które są dla mnie takimi przykładami naprawdę zgranego teamu. Jakichś drobnych konfliktów nigdy nie da się uniknąć (wszak w rodzinie drze się koty najbardziej) ale i tak te obsady są przykładem niemal idealnych serialowych rodzin.

    "13 powodów" dla mnie ma sporo wad. Przede wszystkim struktura show, która wymusiła nużące przeciąganie wątków. Słabe (nawet jak na nastolatkę) powody Hany. Uważam, że temat potraktowano nieodpowiedzialnie. Brak poruszenia tematu choroby psychicznej - byłoby o wiele sensowniej i logiczniej zaprezentowanie Hanny jako kogoś zmagającego się z jakimiś psychicznymi problemami. Zamiast tego wyszła trochę na niemądrą, infantylną, narcystyczną gąskę, ładującą się w kłopoty na własne życzenie i prowokującą autodestrukcyjne sytuacje. Zwalanie wszystkiego na młodzieńcze hormony mnie nie przekonało. Jasnym punktem serialu jest Dylan Minnette choć szkoda, że twórcy kazali mu przez pół sezonu zajmować się rzeczami bez wyraźnego celu, byle tylko rozciągnąć w czasie słuchanie tych nieszczęsnych kaset.

  • opium

    Zdecydowanie brakuje "Friday night lights"

  • Kinga Rybak

    Freaks and Geaks nie ma na Netflixie.....

    • Przepraszam za wprowadzenie w błąd. Wygląda na to, że serial znikł, oglądałam go jeszcze w grudniu. Wielka szkoda.

      • Kinga Rybak

        dziękuję, to prawda - wielka szkoda, bardzo chciałam to obejrzeć :(

  • Hazel

    Buffy tak bardzo kocham <3 Mama nie pozwalała mi oglądać w telewizji :(. Obejrzałam dopiero kilka lat temu i pokochałam całym sercem te efekty specjalne sprzed 20 lat, fantastyczne postaci i dialogi. Ten serial w ogóle się nie starzeje. Pamiętniki Wampirów trwały o parę sezonów za długo, to fakt, ale ja byłam jednym z tych wytrwałych, którzy oglądali do końca. Kilka razy już sobie powtarzałam "po tym sezonie już kończę!". Ale wracałam. I cóż za szczęście, że "The Originals" kończą się w następnym sezonie. Też uwielbiam, ale 5 sezonów zdecydowanie wystarczy. I tak naprawdę z całej listy znam tylko to. Hype na "Plotkarę" mnie całkowicie ominął, jakoś nigdy mnie nie interesował ten serial. Tak samo jak "Pretty little liars". Znając mnie pewnie tak bym się wciągnęła, że zechciałabym obejrzeć do końca... Zdecydowanie seriale młodzieżowe mają dla mnie swój nieodparty urok mimo że za parę lat stuknie mi 30tka.

  • Panna

    Mam dobrze ponad 30 lat i ogladam naprawde niemalo rowniez tych seriali dla nastolatek. Moze dlatego, ze bohaterowie maja jednak calkiem niedziecinne problemy.

  • Bahgee

    Eskapizm to moje ulubione słowo, a seriale młodzieżowe i familijne wciągam jednym oddechem :)

    Freaks and Geeks jeszcze przede mną. Natomiast Riverdale uważam za ładny, ale słabiutki serialik. Jest zbyt sztuczny i płytki. Nie chodzi mi o konwencję, ale o zachowania postaci.

    Z podanych tutaj za najlepsze uważam Buffy, Gilmore Girls i 13 powodów.

    • LuKe

      Ale zachowanie postaci jest właśnie częścią konwencji ;)

      • Bahgee

        Takie same zachowania postaci obserwowałam w Plotkarze, chociaż konwencja była nieco inna. Myślę, że to leniwy scenariusz dla niewymagającego widza. Ale serial ma też plusy, jak strona wizualna i klimacik.

        • LuKe

          No to może w "Plotkarze" to było lenistwo ;) Nie wiem, nie oglądałem ani jednego odcinka. Sama obsada"Riverdale" powtarza, że ich postacie są "nierzeczywiste". Ich osobowości są płynne i dostosowują się do sytuacji, w które wrzucają ich twórcy. Serial moim zdaniem i tak trzyma ten świat w jako takich ryzach i naprawdę zaskakuje mnie jak zgrabnie twórcy żonglują fabułą.
          Ale szanuję Twoje zdanie :)

  • Mac

    Brakuje FNL, Veroniki Mars i przede wszystkim My so called life.

  • StrangerGP

    Nie nazwałbym The End of the F***ing World serialem młodzieżowym, ale pozostałe kandydatury dobre.

  • Adam

    Friday Night Lights moje nr 1 w tym zestawieniu. Szkoda, że u was brakuje.

  • M.B

    Supernatural chyba też podchodzo pod młodzieżowy :)

  • Sylwia W

    Mi osobiście brakuje w tym zestawieniu One Tree Hill i Friday Night Lights - obejrzałabym ponownie, ale nigdzie nie mogę znaleźć.
    Było jeszcze Jezioro marzeń i Beverly Hills 90210.