Serialowe hity i kity - nasze podsumowanie tygodnia

"Most nad Sundem" (Fot. SVT1/DR1)

0
1 2 3 4

To nie był najlepszy tydzień w historii seriali (winne są igrzyska), ale kilka plusów udało nam się znaleźć. Doceniamy przede wszystkim satysfakcjonujące pożegnanie "Mostu nad Sundem", a gromy ciskamy w "Troję: Upadek miasta" od BBC.

HIT TYGODNIA: Satysfakcjonujący finał "Mostu nad Sundem"

Most nad Sundem sezon 4

"Most nad Sundem" (Fot. SVT1/DR1)


Po mocnym starcie różnie bywało z "Mostem nad Sundem" w 4. sezonie. Poszczególne wątki jak zwykle skomplikowanej sprawy kryminalnej łączyły się w dość naciągany sposób, niektórym brakowało konkluzji, inne wydawały się mocno naciągane. Z ulgą przyjęliśmy więc finałowy odcinek, który okazał się satysfakcjonującym zakończeniem sezonu, a przede wszystkim naprawdę dobrym pożegnaniem z całym serialem.

Zanim do niego doszło, dostaliśmy jednak podwójne rozwiązanie sprawy Tommy'ego w rolach głównych z Susanne i Brianem. Raczej bez zaskoczeń, ale sceny z Sagą uratowaną przez kamizelkę kuloodporną i postawionym na szali życiem Astrid swoje zrobiły, podnosząc odpowiednio ciśnienie. Zwłaszcza na tle scenek rodzinnych z tą ostatnią i Henrikiem – nie przekonywało mnie takie rozwiązanie jego wątku wcześniej i finał wiele tu nie zmienił, nawet mimo całej mojej sympatii do tego bohatera.

Co innego z Sagą, której twórcy obok atrakcji związanych ze śledztwem zafundowali wreszcie chwilę wytchnienia. Pozbycie się poczucia winy, szansa na prawdziwą relację z Henrikiem, a wreszcie symboliczne (darujmy dosłowność, ładnie wyszło) porzucenie dotychczasowej kariery i podróż w nieznane. Niby widzieliśmy już podobne zakończenia, ale bijący z tego, tak rzadki w "Moście nad Sundem", pogodny optymizm, wiele wynagrodził. A dla wypowiedzianych na koniec słów "Saga Norén" bez dalszego ciągu o policji w Malmö, warto było przetrwać wszystkie słabsze momenty sezonu. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4
  • franiis

    Skojarzyła mi się ta scena w temacie FBI / CIA: https://youtu.be/1cNhKaS2s6o?t=3

  • michax

    Knightfall słabe, Brytania też, a przynajmniej tak wnioskuję po trzech odcinkach co widziałem. Chociaż i tak lepiej się zapowiada jak Templariusze. A teraz okazało się, że nowa Troja też jest słabą produkcją. Trzeci serial w klimatach jakie lubię na słaby się zapowiada. Gdzie te i czasy nie mówię że od razu takich seriali jak Rzym, ale chociaż Spartakusa, który był pełen seksu i przemocy, ale był fajną rozrywką. Chyba rzeczywiście przerzucę się na Koronę Królów, bo skoro mniejszy budżet to i mniejsze oczekiwania:-)

  • LuKe

    Dla mnie zdecydowanym HITem w minionym tygodniu był piąty odcinek "The alienist". Powolutku, powolutku i stałem się fanem show. Początkowe umiarkowane znużenie serialu minęło i teraz nie tylko patrzę z zachwytem na ten świat, ale i z zainteresowaniem na bohaterów go zamieszkujących. Rozmowy jeden na jeden są ostatnio naprawdę fajne. Pojawiają się emocje, zaangażowanie. Mogę się zgodzić z zarzutami, że nic tu nie jest odkrywcze - ale oglądając odcinek ostatnio chciałem aby trwał jak najdłużej. Tak bardzo polubiłem spędzanie czasu z gangiem głównych bohaterów. Teddy Roosevelt - jedna z pobocznych postaci, która w serialach jest takim dobrym szeryfem i się jej kibicuje. Sympatyczny aktor. Świetnie odzwierciedla taką poczciwość.

    KIT w minionym tygodniu dla "Counterpart" - BORING!!! ;) Zerknę jeszcze dzisiaj na nowy odcinek i jeśli mnie nie wciągnie, porzucam.