10 rzeczy, które warto wiedzieć dziś rano

"Ostre przedmioty" (Fot. HBO)

0

"Ostre przedmioty" w lipcu w HBO. "Syrena" z zamówieniem na 2. sezon. Gillian Anderson o tym, dlaczego FOX nie zamówił więcej "Z Archiwum X". A oprócz tego "Dynastia", "Lucyfer" i nie tylko.

1. "Ostre przedmioty" w lipcu w HBO. Miniserial "Ostre przedmioty" z Amy Adams wystartuje w niedzielę 8 lipca w HBO.

2. "Syrena" z zamówieniem na 2. sezon. Telewizja Freeform zamówiła 2. sezon "Syreny", składający się z 16 odcinków.

3. Nicollette Sheridan w stałej obsadzie "Dynastii". Nicollette Sheridan, czyli serialowa Alexis, od 2. sezonu będzie w stałej obsadzie "Dynastii".

4. "Agenci T.A.R.C.Z.Y." wrócą dopiero latem 2019 roku. Serialu Marvela nie ma w jesiennej ramówce ABC i w wiosennej też go nie będzie. "Agenci T.A.R.C.Z.Y." wrócą dopiero latem 2019 roku ze skróconym (13 odcinków) 6. sezonem.

5. "Lucyfer" z wyższą oglądalnością w finale. Za nami finał 3. sezonu "Lucyfera" i prawdopodobnie finał całego serialu. Oglądalność była najwyższa od pięciu tygodni, ale wciąż niska: 3,23 mln/0,8.

6. Gillian Anderson o tym, dlaczego FOX nie zamówił więcej "Z Archiwum X". Michael Ausiello z TVLine wrzucił na Twitter newsa zatytułowanego: "FOX nie ma planów na 12. sezon 'Z Archiwum X' po odejściu Gillian Anderson". Co aktorka skomentowała: "Cóż, Michael, prawda jest taka, że po odejściu 77% widowni".

7. Max Greenfield w nowej komedii CBS. Max Greenfield przejął po Joshu Lawsonie główną rolę w sitcomie CBS "The Neighborhood". Zagra "najmilszego faceta z Midwestu", który przenosi się z rodziną do Los Angeles, gdzie ludzie są zupełnie inni.

8. Będą crossovery "Chirurgów" i "Station 19". Szefowa ABC zasugerowała, że w przyszłym sezonie możemy się spodziewać więcej spotkań strażaków z chirurgami z Seattle.

9. Szefowa ABC o skasowaniu "Designated Survivor". Niska oglądalność była tylko jedną z przyczyn, dla których skasowano "Designated Survivor". Szefowa ABC powiedziała, że stacja miała większy problem z kierunkiem, w jakim zmierzała fabuła.

10. Benedict Cumberbatch o równych płacach dla kobiet. "Odrzucę rolę, jeśli kobieta, z którą będę razem grać, nie dostanie tyle samo pieniędzy co ja" - powiedział Benedict Cumberbatch w rozmowie z "Radio Timesem". Jego zdaniem to jedyny sposób na to, żeby coś się zmieniło w kwestii nierówności płac.

  • LuKe

    Gillian mówi jak jest. Powrót "Z archiwum X" to od początku wznowienia - cucenie trupa.

    • M.B

      Może i racja, ale w 11 sezonie to nawet tego trupa udało się ocucić, tyle, że znowu padł po ostatnim odcinku :)

      • LuKe

        Trupa cucono, ale gapiów nie przybyło, a wręcz większość odeszła niezainteresowana jego losem :)

  • michax

    Najgorsze że Anderson od fanów się obrywa za tego tweeta i jak czasami rozumiem fanów jak na nią się wściekają bo ona mówi dużo i czasami nie myśli co mówi, lubi prowokować fanów, np. jak były negocjacje co do 11 serii co FOX potwierdził to ona mówiła że żadnych negocjacji z nią nie ma, i fani jej wierzyli, a nie FOX, choć wiadomo że jej nie warto wierzyć w to co mówi. Ważniejsze są wypowiedzi wytwórni, ale w tym przypadku jak mówi prawdę to zwyczajnie nie kapuję za co jej się dostaje, bo nie napisała nic takiego coby psuło atmosferę wokół serialu, a tak odbiera fandom jej komentarz, tylko stwierdziła fakt, że XF spadła oglądalność w porównaniu z 10 serią o 77%.

    Ale ja ogólnie nienawidzę fandomu xfilowego, bo co prawda nie wszyscy, ale zauwazyłem 2 lata temu, że spora grupa osób to zachowuje się tak, jakby im paru komórek mózgowych brakowało. Więc wolę nie wchodzić na reddita, a na tweetera to nigdy nie wchodziłem by się nie wkurzać, bo po co. Co prawda sporo wiem o fandomie xfiles, ale to zasługa dziewczyn, z którymi się kumpluję i siedzą w tym temacie lepiej ode mnie - wiedzą co się dzieje za kulisami XF, jakie plany filmowe mają aktorzy, i co się dzieje w fandomie. A w fandomie xfilowym wystarczy byle pretekst, wyrwana wypowiedź z kontekstu, z wywiadu, byle głupota by wywołać gównoburzę, by jechali po twórcach, Duchovnym i Anderson. Mógłbym podać wiele przykładów jak oberwało się Carterowi, Davidowi lub Gillian od fanów i tak ostro czasami, że ekipa czy inni fani, stawali po stronie np. Cartera i to ci co za nim nie przepadają, którego można lubić albo i nie, ale jednak należy się jakiś szacunek dla twórcy, a nie jechanie za wszystko po ekipie. Nie tylko za to co złego zrobił ale nawet za rzeczy całkowicie absurdalne i bez powodu. Ale z tego co słyszałem to każdy fandom taki jest, szczególnie ci hardcorowi, np fani Star Wars, że nic im się nie podoba, wszystko krytykują, narzekąją tylko. Ogólnie fandomy to jest zło i za dużo fani sobie pozwalają w ostatnich latach, dlatego xfandomu nie cierpię. No i nie rozumiem dlaczego za tą wypowiedź jej się dostało, jak nie trolluje fandomu, powiedziała to co wiadomo, czemu serial zawieszony, czyli szczerą prawdę.

    A co do tych 77% to tajemnicą nie jest, że to wina jest 10 serii, która tak rozczarowała sporą grupę xfanów, że nie dali szansy 11 serii, nawet teraz jak po emisji całości wiedzą od innych fanów że seria 11 to dobra seria, oraz dziennikarze i krytycy pozytywnie o całości się wypowiadają. A dokładnie o 8 z 10 odcinków, jedynie hejt spadł na 11x01 i 11x10, ale nawet standalone Cartera jest dobrze odbierany przez większość. Drugim powodem spadku oglądalności, która jeszcze bardziej poleciała po premierze 11 serii to jest nie tyle poziom odcinka pierwszego tego sezonu, bo widziałem gorsze za sezonów 1-9 (11x01 był słaby, ale były jeszcze słabsze), co nieszczęsny dialog CSMa o Williamie. Tajemnicą nie jest, że w fandomie zostali głównie shipperzy (pewnie dlatego wygląda 11 seria jak 6 lub 7 sezon gdy relacje M i S wyszły na plan pierwszy tylko w nowej serii podkręcili to jeszcze bardziej), a skoro tym dialogiem Carter zabrał syna Mulderowi i Scully czyli jak ja to nazywam "efekt shipperyzmu", a było potwierdzone w seriach 8-10 i filmie, że to ich syn (plus Spotnitz potwierdził w wywiadzie kilka lat temu teorię fanowską co krążyła od kilkudziesięciu lat, że w "all things" w 7 serii spali ze sobą agenci i to jest syn Muldera) to obrazili się na Cartera co niektórzy po tym twiscie w 11 serii i z 5 milionów spadło do 3 milionów od drugiego odcinka i na tym poziomie do końca się utrzymała oglądalność. Choć jak poczytałem trochę to okazało się że nowe Prison Break nie miało wcale tak małej oglądalności jak 11 sezon XF, ale jeszcze mniejszą i wiadomo że są plany co do kolejnego PB, a w przypadku XF serial jest zawieszony. A jak pisałem w temacie o potencjalnej 12 serii XF nie skasuje FOX, ten serial chyba zawsze pozostanie w zawieszeniu. A że w jakiejś formie wcześniej czy później wróci to jest więcej jak pewne, bo FOX hitu nie ma, i tak samo zawsze będzie z 24 godzinami i Prison Break, co do których już są plany.

    • M.B

      Wspomniałeś, że widziałeś gorsze odcinki niż 11x01 w seriach 1-9. Możesz powiedzieć, które to? Bo ja szczerze mówiąc nie kojarzę tak słabych odcinków z tych starych.Dla mnie nawet odcinki o nieodżałowanych superżołnierzach były lepsze.

      • michax

        Co do mitologii i superżołnierzy to ja mam niepopularną opinię, bo bardzo lubię całą mitologię 8 serii, czyli doskonałe Within/Without, znakomite Dead Alive, genialne This is Not Happening (reżyseria, zdjęcia, MUZYKA i gra Anderson!), ale też dobre Three Words i znakomity podwojny finał Essence/Existence, w którym pojawiają się pierwszy raz superżołnierze (nie licząc Three Words), ale co ciekawe tutaj jeszcze ich tak nie nazywają tylko obcy replikanci. W ogóle ja całą 8 serię uwielbiam, standalony też są dobre. W 8 serii są tylko 2 z 21 odcinków, które mi się nie podobają. Ale wiem że moja opinia jest dość niepopularna, ale dla mnie to bardzo dobry sezon, jeden z najlepszych razem z 5, 6, 7 serią, choć każda jest inna (znakomite są 3 i 4, dobry drugi sezon, średnie 1 i 9). 8 seria przypomina mi współczesne seriale. A to jakie aktorstwo pokazują w tej serii Anderson, Patrick (np. Via negativa) i to co wyprawia z muzyką Snow to zasługuje na wszelkie nagrody.

        8 seria przypomina mi bardzo współczesne seriale. A zabawne że dzieki temu że ekipa wiedziała w których odcinkach będzie David to mieli rozplanowany wcześniej cały sezon i zaowocowało to najbardziej nowoczesną serią, z podziałem na trzy akty. Akt I to budowanie relacji Doggetta i Scully, od braku zaufania do przyjaźni, akt II to poszukiwania Muldera i powrót, a ostatni akt to pięć ostatnich odcinków gdzie ekipa serialu zamyka wszystkie pozostałe wątki. Zamykają rolę M i S w Archiwum X definitywnie co widać bardzo w Empedocles (pokazanie nowego pokolenia Archiwum), VIenen (pożegnanie Muldera z biurem i przekazanie pałeczki Johnowi), Alone (odejście Scully plus agentka fanka serialu prowadząca śledztwo plus wiele nawiązań do przeszłości i ta scena z M i S nawiązująca do filmu w końcówce)i finał gdzie dostajemy happy end czyli M i S zakładają rodzinę, a Archiwum X przeszło w ręce Johna i Moniki, plus odjazd kamery na koniec. Dosłownie w tych pięciu ostatnich odcinkach widać, że ekipa chciała skończyć. A wracając do superżołnierzy to dopiero od 9x01 tak ich nazywają i jak ten odcinek nienawidzę, choćby przez to jak jest nudny to kolejne mitologiczne w 9 serii to też uważam, że nie są złe, całkiem ok, mimo tych superżołnierzy i to są jedyne (oprócz odcinka z Burtem Reynoldsem w roli Boga) epizody w których Anderson ma co grać w 9 sezonie, a nie przechadza się po planie jak w standalonach tej serii. Ale też nie mieli na nią w 9 serii pomysłu, choć robiła co mogła z materiałem jaki miała.

        Więc nawet lubię Trust No 1 (choć te miłosne emaile Muldera i Scully to za dużo cukru w cukrze), Provenance/Providence (scena gdy napada facet z sekty mamę Scully i Williama i reakcja Scully jak wpada do domu, a później rozmowa z Doggettem, dosłownie widać szaleństwo w jej oczach czy scena finałowa z UFO w Providence to dla mnie super sceny) i przede wszystkim uważam za dobry odcinek William.

        A co do Prawdy to dla mnie nie jest odcinek, ale clipshow. Są fajne sceny, tylko że nie tworzą one całości, fajnie się je ogląda osobno. A co do procesu to zupełnie niepotrzebne są te klipy z poprzednich serii, bo takie rzeczy to powinny być w dodatkach dvd, np. materiałach omawiający całą mitologię, a nie w serialu. Przecież widzowie znają serial więc po co pokazywać widzom to co już znają. Rozumiem, że w Prawdzie Carter chciał pokazać wszystkim co mówili że mitologia nie ma sensu, że ma i ładnie się łączy i dlatego wszyscy opowiadają większość wątków z 9 serii. Ale do dzisiaj nie wiem czy finał 9 serii mi się podoba, bo ma wiele super scen, ale całościowo to wolę (oprócz 9x01/9x02) każdy mytharc 9 serii, choć przyznam że finałowa scena z M i S jest genialna. Więc to tak ogólnie, a serial ostatnio widziałem w 2008 roku, o mitologii, superżołnierzach, ostatnich sezonach co myślę.

        • M.B

          Jeśli chodzi o ósmy sezon to mi też się podobał, więc podzielam Twoją opinię. Surekill i Salvage to chyba najsłabsze odcinki w ósmej serii.
          Właśnie w pierwszych odcinkach tej serii zauważyłem jak Snow wprowadza jeszcze dodatkowy klimat dzięki tej niesamowitej muzyce. Mówie tu szczególnie o odcinkach Within i Without.

      • michax

        Jeśli tak patrzeć na oceny to było wiele słabych i bardzo słabych, czyli takie co mają u mnie od 1 do 3/10, i są to najgorsze z najgorszych co w ogóle nie powinny powstać, i bez podziału na mitologię i standalony. 11x01 ma u mnie jak mnie pamięć nie myli 3/10, więc tak czysto matematycznie każdy co ma mniej czyli na 1 i 2/10 to są jeszcze słabsze. Ale wiesz, że to jest tak jak wybieranie między tragicznym poziomem, a bardzo tragicznym poziomem używając ładnych słów:-)

        Ale niech sprawdzę w moich starych zapiskach i pojadę po kolei co ma u mnie 2/10 czyli są niżej od 11x01, bo ma 3/10. Więc wychodzi że są to Space, Sanguinarium, El Mundo Gira, Unrequited, Nothing Important Happened Today 1 i 2, Underneath. No i 10x06 jest u mnie niżej bo też ma 2/10. Nie widziałem ich więcej jak dwa razy i więcej razy nie obejrzę (oprócz 9x01 i 9x02, oraz 10x06, ale dlatego że mytharcy, więc przy powtórkach całości nie omijam mitologicznych odcinków, nawet najsłabszych). Ale są dwa odcinki co widziałem raz i nigdy więcej, są to epizody co są na pierwszym miejscu jeśli chodzi o chały nad chałami w XF. Jeden ma u mnie 1/10, a drugiemu postawiłem 0, czyli zero. A ja żadnemu filmowi czy odcinkowi jakiegokolwiek serialu nigdy nie dałem zero, jedynki się zdarza, ale bardzo rzadko. Ten na 1/10 to jest Travellers z 5 serii, który przypominał mi nieudaną kopię Archiwum X jaką było Mroczne Niebo/Dark Skies. Do dzisiaj pamiętam odcinek DS po którym zrezygnowałem z oglądania, a dokładnie po scenie w której UFO przyleciało, strzeliło w elektrownię i w USA zgasło światło:-D Travellers mnie to najbardziej niepotrzebny odcinek i nawet nie chodzi o to, że nie ma w nim M i S, ale o fakt, że on zupełnie nic nie wnosi do serialu.

        A tym "zerowym" odcinkiem jest "Lord of the Flies", który widziałem raz i obiecałem, że nigdy więcej. Wkleję tutaj moją opinię jaką napisałem na forum kilkadziesiąt lat temu. Władca much to odcinek po którym po raz pierwszy w ciągu 9 lat oglądania serialu byłem bliski zrezygnowania z oglądania. Jest to odcinek, który nawet mimo reżyserii weterana serialu Mannersa jest totalną kupą, która nie powinna była powstać. A scena sztucznego oddychania ze Scully i doktorem Bronzino to poziom żenady najgorszego rodzaju (Mulder nie mógł tak udawać w seriach 1-7?). Muszę pogratulować Schauzowi, bo przebił "poziomem" swojego odcinka wszystkie najgorsze dzieła najbardziej nierównego scenarzysty czyli Johna Shibana, a nawet największa chała jaką napisała stała ekipa serialu (Carter, Gordon, Gilligan, Spotnitz, SHiban, itd) czy nowe nazwiska w ekipie scenarzystów nie wywołała u mnie takich negatywnych myśli jak ten odcinek. Ja tym odcinkiem poczułem się obrażony jako fan, jakby mi ktoś w pysk dał, a nawet Fight Club czy wiele chał archiwowych nie wywołało u mnie takich emocji. Ale nie zrezygnowałem z XF z prostego powodu, choć byłem bliski po tym odcinku, bo spędziłem z Archiwum X 9 lat. Istotne jest też to, że to odcinek debiutanta w serialu, a nie stałego scenarzysty. Zaskoczeniem dla mnie jest to, że pan Schnauz napisał Scary Monsters później, który okazał się przyzwoitym, zabawnym odcinkiem, bo równie chałowaty odcinek co Władca Much napisał wcześniej w serialu Lone Gunmen.

        I koniec cytatu mojego z xforu i dopiszę teraz co mnie zaskoczyło w ostatnich latach w związku z tym "zerowym" odcinkiem. Okazało się, że Schnauz to kumpel Gilligana, który ściągnął go do Lone Gunmen i XFiles i później został jednym ze stałych scenarzystów w serialach kolegi. Więc powiem Ci że przeżyłem wielki szok oglądając Breaking Bad dawno temu, a w ostatnich latach Better Call Saul, bo okazało się że odpowiada za wiele dobrych odcinków w obu serialach Do tego stopnia Władca Much mi się nie podobał, że nawet zapomniałem że tam Jessie Pinkman pojawił się. Nie skojarzyłem go jak oglądałem Breaking Bad, co innego Cranstona jak zobaczyłem w BB to od razu mi się przypomniało, ze grał w Drive w 6 serii XF. Żaden odcinek nie zabolał mnie tak jak ten, nawet w 10 i 11 serii jak Władca Much, że do tej pory mimo samych dobrych epizodów Schnauza w BB i BCS to jakoś nie potrafię mu zaufać i obawiam się jego odcinków, które pisze teraz. Co widzę w BCS napis scenarzysta Schaunz to ja mam przed oczami Lord of the Flies. Dla mnie to była i jest taka serialowa trauma. Jedyny odcinek nie tyle archiwum x co w ogóle w serialach i w ogóle jedyna rzecz której postawiłem kiedykolwiek zero i jedyny odcinek, po którym zastanawiałem się nad zrezygnowaniem z oglądania po 9 latach. Żaden inny odcinek teraz ani za emisji 1-9 nie wywołał u mnie takich złych emocji. I nigdy do niego nie wróciłem od 2002 roku i nie wrócę:-)

        • M.B

          Faktycznie, Lord of the flies to było dno, ale generalnie cały sezon 9 dla mnie był słaby. Poza tym Fight Club był bardzo przeciętny. Jeśli chodzi o Sanguinarium to akurat nie uważam go za słaby odcinek, dla mnie był po prostu spoko. To samo mam z Travelers.