7 rzeczy, które uczyniły mój tydzień lepszym

"Unbreakable Kimmy Schmidt" (Fot. NBC)

0

Dziś mamy bardzo szeroki przekrój wszelkiego rodzaju "naj" z tygodnia - od upfrontów i zwiastunów nowych seriali, przez Kimmy Schmidt i ciekawe zwierzenia Rity Moreno, aż po ślub pewnej dziewczyny ze "Suits".

1. Upfronty, czyli pięć dni serialowych newsów non stop

Jeśli moje komentarze na temat nowych seriali Wielkiej Czwórki i CW sugerują, że nic mi się nie podobało, to wiedzcie, iż nie jest to prawda. Uwielbiam upfronty, dużo frajdy mi sprawia oglądanie nowych zwiastunów i w żadnym razie nie uważam, żeby telewizja ogólnodostępna nie miała nic do zaproponowania. Przeciwnie, myślę, że jak tak dalej pójdzie, będzie miała ciekawsze projekty niż Netflix, który ostatnio wciela w życie strategię równania w dół.

Oczywiście, przykro patrzeć choćby na to, co się dzieje z FOX-em, który postanowił dołączyć do CBS-u jako telewizja najbardziej schematycznych seriali. Ale z drugiej mamy NBC, które wykazuje sporo odwagi na różnych frontach, nie tylko komediowym. I widać, jak się odradza na naszych oczach po kilku latach kryzysu. Telewizja środka nie umarła i mam nadzieję, że gdzieś tam jest też nasze nowe "Lost". Nie wiem, czy będzie nim "Manifest", ale życzę NBC jak najlepiej.

2. Kimmy Schmidt i jej nowa praca w zwiastunie 4. sezonu

Uwielbiam patrzeć, jak zmieniają się bohaterowie "Unbreakable Kimmy Schmidt" z sezonu na sezon. A zwłaszcza sama Kimmy, która z tym samym entuzjazmem podchodzi do wszystkiego, w tym także nowej pracy. I chyba znów czeka ją zawód.

3. Bliski koniec "Jane the Virgin" i "Crazy Ex-Girlfriend"

W obu przypadkach to dobra wiadomość - z jednej strony trochę przykro żegnać dobre seriale, kiedy CW nie ma do zaoferowania właściwie nic innego, z drugiej, i Jane, i Rebecca powiedziały już, co mają do powiedzenia. W obu przypadkach finałowy sezon wydaje się w tym momencie naturalny.

4. "Ostre przedmioty" już w lipcu w HBO

Amy Adams w roli głównej, reżyser "Wielkich kłamstewek" za sterami no i HBO! Oczywiście, że to będzie mój najbardziej oczekiwany serial lata.

5. "Saturday Night Live" sparodiowało finał "Rodziny Soprano"

"Don't Stop Believin'", Robert de Niro jako Robert Mueller, Alec Baldwin w roli Donalda Trumpa i oczywiście bardzo problematyczne parkowanie - wszystko jest na swoim miejscu!

6. Rita Moreno wspomina, jaki był Marlon Brando... w łóżku!

Rita Moreno, którą ostatnio mamy przyjemność oglądać w "One Day at a Time", pojawiła się kilka dni temu w "The Wendy Williams Show" i udzieliła bardzo odważnego wywiadu, zwłaszcza jak na 86-latkę. Aktorka chętnie opowiadała o swoich romansach z Marlonem Brando i Elvisem Presleyem, zdradzając także pikantne szczegóły (no zgadnijcie, który był w lepszy w łóżku!). A zmieniając pod koniec ton na poważniejszy, powiedziała, że przed przyjęciem roli w sitcomie Netfliksa postawiła jeden warunek: jej postać musi być "istotą seksualną". No i jest!

7. I tak, królewski ślub też

Nie planowałam oglądać ślubu księcia Harry'ego z Meghan Markle - czyli Rachel ze "Suits" - bo nie sądziłam, że mam po co. Ale jakoś tak się złożyło, że wszyscy oglądali i YouTube był pełen oficjalnych streamów, więc złamałam się, włączyłam relację telewizji NBC na początku płomiennego kazania biskupa Curry'ego i dałam się porwać widowisku. I absolutnie nie żałuję, nie tylko dlatego, że świetnie się bawiłam, odkrywając w kościelnych ławach kolejnych aktorów ze "Suits", którzy wyglądali zupełnie inaczej niż zwykle na tej nietypowej dla nich imprezie.

To było coś więcej niż kolejny królewski ślub. To była piękna uroczystość ponad podziałami, jakiej jeszcze kilka lat temu byśmy nie zobaczyli. Amerykanie, których komentarzy słuchałam, byli zachwyceni niezwykłą przemową kaznodziei z Chicago, chórem śpiewającym "Stand By Me" i wzruszeniem czarnoskórej mamy Meghan. Komentatorzy w NBC podkreślali, że Brytyjczycy coraz rzadziej mówią o zniesieniu monarchii, właśnie dzięki takim gestom, pokazującym nowoczesność i otwartość instytucji, którą nauczyliśmy się postrzegać jako skostniałą i niepotrzebną.

Dla nas to było tylko kolejne królewskie wesele - a dla milionów czarnoskórych mieszkańców USA i Wielkiej Brytanii dowód na to, że są mile widziani także w Pałacu Buckingham. Miejscu, może i będącym symbolem utkwienia w czasie, ale także ostoją stabilności, której w dzisiejszym świecie brakuje. Bez większej przesady można powiedzieć, że to był historyczny ślub, a to, że częścią historii stała się aktorka z serialu, który towarzyszy Serialowej praktycznie od początku, niewątpliwie również ma swój urok.

  • patryks83

    Upfronty - nawet nie wiedziałem że tak to się nazywa ale już od jakiś 10 lat co roku czekam na koniec Maja właśnie na zapowiedzi seriali na nowy sezon.
    Pamiętam jak czekałem na takie seriale jak Flash Fowards, The Event, Vampire Diaries itp. I choć wiem że nie ocena się książki po okładce to jednak coś to w sobie ma. A okres oczekiwania na nowe o wiele bardziej lubię niż same premiery.