Jak się skończy "The Americans"? Zobaczcie zwiastun finału serialu

"The Americans" (Fot. FX)

0

Za nami odcinek "Jennings, Elizabeth", przed nami już tylko finał "The Americans". Co się stanie z naszymi ulubionymi radzieckimi szpiegami? Czy Stan złapie swoich sąsiadów? Jak skończy Oleg?

W środę 30 maja pokazany zostanie odcinek "START", czyli finał "The Americans" - jednego z najlepszych i zarazem najbardziej niedocenianych seriali ostatnich lat. Serialu, który przedstawił nam dwójkę antybohaterów, jakich jeszcze nie było - radzieckich szpiegów, udających zwykłe amerykańskie małżeństwo na przedmieściach Waszyngtonu. Spędziliśmy z nimi większość lat 80., a teraz ich historia zbliża się do końca, podobnie jak Związek Radziecki.

Po 9. odcinku, "Jennings, Elizabeth", możemy mieć pewność, że to nie będzie spokojny koniec. Na tropie Philipa i Elizabeth Jenningsów (Matthew Rhys i Keri Russell) jest ich sąsiad z FBI, Stan (Noah Emmerich), który wciąż nie ma twardych dowodów, ale ma coraz wyraźniejsze przeczucie. Pytanie brzmi, czy zdąży coś z nim zrobić, bo nasi szpiedzy właśnie zdążyli zorientować się, co się święci i w szalonym tempie spakować manatki ("Things are topsy-turvy at the office"!). I co się stanie z Olegiem (Costa Ronin), który złożył Stanowi interesującą propozycję?

Przed nami już tylko finał i gdyby to zależało ode mnie, serialowy świat po prostu by się rozpadł, bez wielkiego "bum" i bez wielkiej tragedii - Jenningsów najchętniej bym rozdzieliła tak, żeby nigdy więcej się nie spotkali ani nie spotkali swoich dzieci, ich sąsiada z FBI pozostawiła na zawsze w stanie niepewności, a Olega wsadziła na długie lata za kratki, tylko po to, żeby pokazać, że ten świat nie jest sprawiedliwy. Taki plan ma jednak swoje wady (np. taką, że w momencie kiedy Jenningsowie uciekną i zostawią swój dom, Stan otrzyma potwierdzenie, że miał rację) i nie sądzę, żeby twórcy chcieli pójść w tym kierunku.

"Jenningsowie stają przed wyborem, który zmieni ich życie na zawsze" - tak brzmi krótki opis finału serialu, napisanego przez twórców "The Americans", Joela Fieldsa i Joego Weisberga, i wyreżyserowanego przez Chrisa Longa. Trochę mniej enigmatyczny jest zwiastun, w którym widać wyraźnie, że Philip i Elizabeth się spotkają i uda im się zgarnąć też po drodze Paige, a Stan dostanie dowód, że miał rację, podejrzewając sąsiadów o największe zło tego świata.

Zobaczcie zwiastun i koniecznie podzielcie się teoriami na temat finału. Czy Jenningsowie zostaną aresztowani? Co się stanie z Paige i Henrym? Czy Stana czeka konfrontacja z sąsiadami? Czy Olega spotka zasłużony happy end? Czy zobaczymy jeszcze Claudię? Czy pożegnamy się jeszcze z Marthą? I co z robotem pocztowym!?

  • Ola

    Zawsze mi się wydawało, że to się skończy na ujęciu Paige vs. Henry po latach, ale nie wiem czy przyjęliby go do FBI z takimi rodzicami.

  • Panna

    Jezeli The Americans jest niepopularne, to tylko dlatego, ze brakowalo jakiej takiej promocji, ze to nie jakis serial sensacyjny o szpiegach i FBI, ale wiele tu watkow psychologicznych. To bedzie emocjonujacy final. Po ostatniej rozmowie Paige z matka podejrzewalam, ze moze sie zbuntowac, ale w trailerze raczej ucieka z rodzicami? Tak podejrzewam, chyba ich wszystkich czeka wiezienie albo smierc (umrze moze ktos jeden, nie wszyscy), bo chociaz my jako widzowie ich bardzo polubilismy, byli nie tylko szpiegami wrogiego panstwa, ale tez mordowali, oszukiwali, nie moze sie im upiec. Henry od zawsze trzymal strone Stana, nie zdziwilabym sie, gdyby sie jeszcze pojawil w znaczacej roli.

  • Ola

    Albo skoro START podpisali w 91 r. zobaczymy jak Elizabeth ogląda transmisję z więzienia federalnego. Bo Philip raczej zginie

    • Ja mam nadzieję, że jednak nikt nie zginie, bo to za proste rozwiązanie. Są dotkliwsze i bardziej wysublimowane kary. A ponieważ w serialu zawsze chodziło bardziej o małżeństwo i rodzinę, niż o szpiegowanie, całkowity rozpad wszystkiego i sytuacja, w której oni by nigdy już nie zobaczyli siebie nawzajem ani swoich dzieci, wydaje mi się najgorsza.

      Inna myśl, która mi się podoba, to jakaś wariacja na temat ostatniej sceny "Rodziny Soprano". Natomiast nie chciałabym wariacji na temat finału "Breaking Bad", bo już sama sytuacja Stan/Philip to w dużej mierze Hank/Walter. Zobaczymy, czym nas zaskoczą. Na pewno piękne jest, że tak sobie możemy zgadywać, bo wiele finałów, nawet bardzo dobrych seriali, było przewidywalnych.

      • Iwona

        Ja się zastanawiam czy finał może dać jakąkolwiek nadzieję (np. jak w Halt and Catch Fire) i w sumie rzeczywiście jedyna nadzieja jaka tu się może pojawić to to, że są pewne relacje, które nie umierają i które są silniejsze niż cokolwiek innego (nawet jak pierwotnie były budowane na bardzo dziwnym gruncie).

  • Aga

    aż ciarki mnie przeszły po tym zwiastunie!