Shonda Rhimes nas zaskoczyła! Jej pierwszy netfliksowy serial nie będzie taki jak "Chirurdzy" albo "Skandal"

Shonda Rhimes (Fot. ABC)

0

Jeśli myśleliście, że Shonda Rhimes będzie na Netfliksie tworzyć kolejne procedurale o romansujących lekarzach albo prawnikach, to się pomyliliście. Showrunnerka idzie drogą Ryana Murphy'ego.

W sierpniu zeszłego roku Shonda Rhimes podpisała z Netfliksem kontrakt, zgodnie z którym zarobi 100 mln dolarów za stworzenie nowych seriali dla tej platformy. Pierwsze efekty zaczyna być widać - Netflix i ShondaLand wykupiły prawa do zekranizowania historii z artykułu "How Anna Delvey Tricked New York's Party People" Jessiki Pressler, który ukazał się w "New York Magazine".

To prawdziwa historia Anny Delvey, młodej kobiety, która wkręciła się do kręgów nowojorskiej socjety i wyłudziła ogromne pieniądze, udając bogatą niemiecką dziedziczkę i prowadząc rozrzutny tryb życia. W rzeczywistości cały czas żyła za pieniądze swoich nowych znajomych. Oszustka ostatecznie została zdemaskowana, aresztowana i oskarżona o liczne kradzieże. Obecnie jest przetrzymywana w więzieniu na Rikers Island i czeka na wyrok bez możliwości wyjścia za kaucją.

The Hollywood Reporter donosi, że Shonda Rhimes osobiście będzie serial pisać, co jest wydarzeniem wyjątkowym. Ostatni pilot, jaki został napisany przez słynną showrunnerkę, to "Skandal" z 2012 roku. Kontrakt z Netfliksem oznacza jednak nowe wyzwania, co przyznała sama Rhimes, która po podpisaniu go oznajmiła, że dostała szansę, by opowiadać serialowe historie w inny sposób niż do tej pory.

Pod względem formy serial prawdopodobnie nie będzie miał wiele wspólnego z proceduralami, które właścicielka ShondaLandu tworzyła przez 15 lat dla ABC. Te jednak dalej będą emitowane - "Skandal" co prawda się skończył, ale "Chirurdzy" i "Sposób na morderstwo", jak również nowe seriale "Station 19" i "For the People" mają zamówienia na kolejne sezony.