Ile waży Emmy Rossum z "Shameless"? Oto odpowiedź aktorki - bez żadnych cyferek!

Shameless (Fot. Showtime)

0

Niech nie zmylą Was liczby. Emmy Rossum dołączyła do akcji "I Weight" i pokazała światu, ile waży. Bynajmniej nie za pomocą cyferek.

Instagramowa akcja "I Weight" zachęca kobiety, by pokazać, że waga każdego człowieka ma znaczenie, jednak nie chodzi w niej o kilogramy, a o sporządzenie opisu swoich wartości. Nie liczy się waga tłuszczu, mięśni i kości, a waga cech osobowości, życiowych priorytetów, zalet, doświadczenia i generalnie tego, co dla ciebie ważne i czyni cię człowiekiem.

W ramach akcji swoją prawdziwą wagę pokazała gwiazda "Shameless", Emmy Rossum. "Ile razy w życiu zapytaliście Google, ile waży jakaś gwiazda? A później rozpaczając, porównywaliście jej wagę do swojej?" - tak swój inspirujący wpis na Instastory zaczęła aktorka.

- W moim życiu waga mówiła mi, że przytyłam, schudłam i jeszcze raz przytyłam i schudłam. Ciężar mojego ciała wahał się w okolicach 9 kilogramów, ale ten kawałek metalu w rzeczywistości nie wie nic. Oto, ile naprawdę ważę.

Emmy Rossum I Weight

Tutaj pojawiają się wartości jak życzliwość, empatia, umiejętność utrzymywania długotrwałych przyjaźni, szczęśliwe małżeństwo, duma z żydowskiego pochodzenia, wielogodzinna terapia.

- Jeśli zsumujesz to wszystko, rozmiar Twoich ud przestaje mieć znaczenie. Dołączcie do mnie i pokażcie, z czego naprawdę jesteście stworzeni. Jesteście kimś więcej niż tylko rozmiarem. Chcę nominować wszystkich, którzy widzą ten wpis, by stworzyli własną wersję swojej prawdziwej wagi. Pokażcie, co naprawdę Was tworzy. Jesteście kimś więcej niż tylko liczbą, która wyświetla się na tym głupim kawałku metalu - zaapelowała.

Na wezwanie Emmy szybko odpowiedziała jej młodsza serialowa siostra Debbie, czyli Emma Kenney z "Shameless".

emma kenney i weight

  • LuKe

    "Ile razy w życiu zapytaliście Google, ile waży jakaś gwiazda? A później rozpaczając, porównywaliście jej wagę do swojej?" - naprawdę są aż tak zaślepione celebryctwem osoby? Pal licho wagę, tu potrzebna jest interwencja psychiatrów.

    Szczerze to nie rozumiem idei tej akcji, bo według mnie to jest akcja typu: "Co ma piernik do wiatraka?". W dodatku podszyta hipokryzją, bo łatwo się wypowiadać kobietom o idealnej sylwetce (z pewnością na rygorystycznych dietach i reżimowych systemach treningowych), w dodatku narcystycznie wymieniających swoje osiągnięcia życiowe (dodając oczywiście skromnie jakąś terapię żeby nie było, że jest tak zajebiście).

    Wyobraźcie sobie teraz, że ogląda to 180 kg dziewczyna, która nie ma pracy, nigdy nie miała mężczyzny, nie ma przyjaciół i generalnie spędza życie na kanapie przed telewizorem zajadając swoje życiowe porażki (bo sukcesów brak). Ona nie jest w hit show, nie ma determinacji, nie jest pracowita, ambitna, kreatywna czy niezależna. Jest kanapowym ziemniakiem zajadającym swoje smutki. I teraz takiej osobie powiedzmy, że jest zajebista, bo na karteczce napisze sobie, że "kocha mamę i tatę, kota i jest szalona". Naprawdę jej życie i sytuacja się przez to z pewnością odmieni.

    • Katarzyna Kozłowska

      Moja wartość nie jest mierzona moją wagą, ale co tam, mam super brzuch to go przy okazji pokażę. Niech wszyscy wiedzą, że nie mam kompleksów na punkcie swojego wyglądu, bo mam świetny charakter, ale ubiorę obcisłe leginsy, żeby nikomu nie umknęło też, że mam mega zgrabne nogi...

      • LuKe

        my point exactly :)

      • A. Jacqueline

        Ktoś tu ewidentnie ma kompleksy... Ale gdyby zasłoniła brzuch i włożyła workowate spodnie to już nie byłoby problemu, co? Zdradziłas się.

        • LuKe

          To ty się zdradziłaś tym, że zupełnie nie zrozumiałaś sensu powyższych wypowiedzi ;)

          • A. Jacqueline

            Nawet nie czytałam twoich przydługich wypocin :) Moją uwagę przykuł komentarz zazdrosnej, zakompleksionej grubaski - nieodzowne pod takim artykułem, z taką aktorką jak Emmy Rossum. Ale i tak dzięki za wtrącenie swoich zasranych trzech groszy.

        • Katarzyna Kozłowska

          Ups... Zdemaskowali nas - mnie I moje kompleksy... A tak na serio - czemu od razu workowate. Ma piękna figure, jest młoda niech podkreśla. Ale czy tak trudno o strój dostosowany do okazji?

          • A. Jacqueline

            Akurat was zakompleksionych grubasów nie trudno zdemaskować. A workowate spodnie po to aby nie drażnić ludzi twojego pokroju. Niestosowne do okoliczności? Pokazała się w zwykłym sportowym. Niemniej twój komentarz ten pierwszy zwłaszcza bardzo nieodzowny

          • Katarzyna Kozłowska

            Skoro nieodzowny, to skąd taka agresywna krytyka?