Co z 2. sezonem "American Gods"? Pogrążony w chaosie serial stracił kolejnego showrunnera

"American Gods" (Fot. Starz)

0

Niedobre wieści napłynęły z planu 2. sezonu "American Gods". Choć prace miały się już dawno zakończyć, finałowy odcinek nie został jeszcze nakręcony, a serial pożegnał kolejny showrunner.

W lutym informowaliśmy, że "American Gods" ma nowego shworunnera – Jesse Alexander zastąpił na tym stanowisku Bryana Fullera i Michaela Greena, którzy wcześniej zdążyli już napisać 6 odcinków nowego sezonu. Te scenariusze trafiły jednak do kosza, a Alexander miał za zadanie stworzyć historię bliższą oryginalnej wizji autorstwa Neila Gaimana.

Jego pracy od początku towarzyszyły jednak problemy – scenariusze były krytykowane przez aktorów, m.in. Iana McShane'a, i przepisywane na planie (Orlando Jones wprowadził tak dużo poprawek, że jego nazwisko musiano oficjalnie umieścić na liście scenarzystów). Niezadowolenie z Alexandra wyrażała także stacja Starz, której nie podobało się, że "American Gods" pod jego wodzą zmierza w bardziej konwencjonalną stronę, niż miało to miejsce za czasów Fullera i Greena. Nowy showrunner miał za to wsparcie studia Fremantle i Gaimana, który jednak nie brał aktywnego udziału w produkcji, będąc zajętym pracą nad "Good Omens".

Jak doniósł "The Hollywood Reporter", cierpliwość wszystkich do Alexandra skończyła się miesiąc temu, gdy odrzucono kolejną wersję scenariusza finału 2. sezonu jego autorstwa. Showrunner nie został oficjalnie zwolniony (studio chciało uniknąć przyciągania uwagi), ale odsunięto go od wszelkich prac związanych z serialem. Do tej pory jednak nie znaleziono nikogo na jego miejsce, a chaos próbują opanować producenci Chris Byrne i Lisa Kussner.

Jego końca póki co nie widać, bo choć zdjęcia mają już 6 tygodni opóźnienia, do teraz nie nakręcono ani kawałka finałowego odcinka. Ba, aktorzy nie dostali nawet scenariusza, bo ten ponoć nie istnieje lub istnieje w wersji dalekiej od optymalnej. Na ten moment mają trwać prace nad jego siódmą (!) wersją, podczas gdy na planie kręcone są poprawki do poprzednich odcinków. Wszystko to oczywiście rzutuje na budżecie serialu, który stale rośnie, gdy twórcy starają się ratować, co się da.

Wygląda to bardzo niepokojąco, choć przedstawiciele Starz uspokajają, że 2. sezon "American Gods" spełni oczekiwania fanów. Jego pierwsza zapowiedź ma się pojawić na początku października podczas nowojorskiego Comic-Conu, ale premiery możemy się spodziewać nie wcześniej niż w 2019 roku.

  • Michał Woźnicki

    O Bogowie :P Uwielbiam książkę i podobał mi się pierwszy sezon, więc to bardzo przykre rewelacje. Aczkolwiek jeśli serial po zmianie showrunnera zmierzał ku przeciętności to dobrze, że go zmieniają. Ale do cholery jak z tego ma jeszcze wyjść coś dobrego po takich zawirowaniach? I skoro chcieli żeby serial był wyjątkowy, tak jak był w pierwszym sezonie to po co zwalniali Fullera?! Niby drogie pomysły ale wiadomo, że hajsu, by ostatecznie starczyło...teraz mają za kare. Szkoda, że kare mają też fani.

    • Dominik Zieliński

      Wydaje mi się, że Fuller sam odszedł, żeby zająć się innymi projektami, ale nie ręczę za moją pamięć. xd Tak czy siak, sytuacja kiepska, módlmy się o pozytywne zakończenie

    • Mateusz Piesowicz

      Przy odejściu Fullera poszło właśnie w największym stopniu o budżet, a raczej jego znaczne przekroczenie (ponoć 30 mln). Oczywiście z dzisiejszej perspektywy nie ma to sensu, bo 2. sezon, który miał być tańszy, z powodu dokrętek, przeróbek i opóźnienia tylko mnoży koszty. Ale palce maczał też w tym Gaiman, któremu nie bardzo się podobało, że Fuller coraz mocniej odchodził od książek. Zatrudnili więc showrunnera, który mu bardziej pasował, ale sam Gaiman skupił się na "Good Omens" i wygląda na to, że zostawił "American Gods" na lodzie. Tak czy siak, też nie wierzę, żeby wyszło z tego coś dobrego. Jeśli nie zdarzy się cud, to widzę tu dokończenie na siłę i skasowanie po 2. sezonie. Chyba wszyscy już będą mieli dość.

      • BMR

        Też się tego kończenia na siłę obawiam - więc chyba wolałabym, żeby zostało, jak jest; Ci, którzy będą mieli niedosyt, sięgną po książkę (i dobrze na tym wyjdą). Teraz trzymam kciuki za "Good Omens".