Nasz top 10: Najlepsze seriale sierpnia 2018

"Ostre przedmioty" (Fot. HBO)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Zamykamy serialowe lato i podsumowujemy sierpień – kolejny miesiąc, w którym rządziły "Ostre przedmioty". Doceniamy także "Castle Rock", "Rojst", "Bodyguarda" i inne mniej lub bardziej zaskakujące tytuły.

10. "Lodge 49" (nowość na liście)

"Lodge 49" (Fot. AMC)

"Lodge 49" (Fot. AMC)

Nowy serial AMC, który moim zdaniem nie został doceniony tak, jak na to zasługiwał, bo poza paroma krytykami zza wielkiej wody nie zainteresował się nim chyba nikt. Szkoda, że tak się stało, ale jeśli szukacie czegoś niezobowiązującego na ostatnie dni lata, wciąż macie szansę go nadrobić. Polecam, z tym zastrzeżeniem, że jest to twór dość nietypowy i zdecydowanie nie dla każdego.

Akcja "Lodge 49" dzieje się w Long Beach, kalifornijskim miasteczku surferów, gdzie od dziecka mieszkał główny bohater tej historii, Dud, a właściwie Sean Dudley (Wyatt Russell, syn Kurta Russella i Goldie Hawn). Jak sama ksywka wskazuje, mamy tu do czynienia z typem znanym jako "wyluzowany koleś" – Dud nie ma pracy, mieszkania ani dziewczyny. Jego życie skręca w intrygującym kierunku, kiedy podczas przeszukiwania plaży wykrywaczem metalu znajduje złoty pierścień z charakterystycznym lwem. Niedługo potem trafia do jego właścicieli – specyficznego bractwa tudzież loży, klubu, stowarzyszenia, nazywajcie to, jak chcecie.

I szybko się okazuje, że to nie jest taka historia, jak nam się wydawało na początku. Dud to nie taki zwyczajny luzak i obibok, tylko facet, który nie może pozbierać się po śmierci ojca, podobnie zresztą jak jego siostra, Liz (Sonya Cassidy z "Humans"). Zaś jego nieoczywista przyjaźń z członkami bractwa to zwykłe poszukiwanie kontaktu z drugim człowiekiem w świecie pełnym życiowych rozbitków. Serial lubi różne odcienie dziwności i prezentuje niezły poczet oryginałów, ale przede wszystkim jest opowieścią o życiu i całej reszcie.

Opowieścią słodko-gorzką, zmuszającą raz do płaczu, innym razem do śmiechu, i prawie zawsze taką, od której dosłownie bije ciepło i zrozumienie dla drugiego człowieka oraz jego odmienności. Widać, że autorem jest nie hollywoodzki scenarzysta, tylko pisarz (Jim Gavin, autor "Middle Men: Stories"), ale taki, który widział dużo starych filmów i potrafi wprawnie operować także obrazem. Bezpretensjonalny egzystencjalizm, wielkie pytania zadawane w lekki sposób, czarny humor i różnego rodzaju ekscentryczne pomysły to największe zalety tego skromnego serialu, który – mam nadzieję – jeszcze do nas wróci. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10