Czy "Bodyguard" naprawdę TO zrobił w 4. odcinku? Twórca wyjaśnia twist, a fani mają szaloną teorię

"Bodyguard" (Fot. BBC)

0

Nie ma teraz bardziej wciągającego serialu niż "Bodyguard" – co tydzień musi być jakaś bomba. Czy twist z 4. odcinka to zmyłka, czy to się wydarzyło naprawdę? Uwaga na ogromne spoilery!

Jeśli nie oglądacie serialu "Bodyguard" na bieżąco, nie chcecie dalej czytać, wierzcie mi. Twisty, bomby, zamachy i inne cuda były co prawda w każdym odcinku, ale to, co się wydarzyło w odcinku nr 4, to prawdziwa matka wszystkich twistów. Brytyjski serial zrobił coś, czego nie odważyłaby się zrobić dosłownie żadna inna produkcja. I zdaje się, że nie będzie prób wycofania się z tego i powrotu do status quo ante.

Gotowi na ogromny spoiler? No to jedziemy. Jak słyszeliście na własne uszy, jeśli tylko obejrzeliście najnowszy odcinek, Julia Montague (Keeley Hawes), pani minister o kontrowersyjnych poglądach, której życie miał chronić David Budd – tytułowy ochroniarz grany przez Richarda Maddena – zmarła w szpitalu w wyniku obrażeń po zamachu na jej życie. I co nie jest zmyłka.

Twórca serialu Jed Mercurio potwierdził w rozmowie z "Radio Times", że Julia nie żyje. Co więcej, taki był plan od samego początku – pani minister miała zginąć.

- Keeley mogła być dostępna na cały sezon, gdybym ją chciał. Ale napisałem postać, która ginie po trzech odcinkach. Tak chciałem zrobić - mówi Mercurio.

Scenarzysta przyznaje, że chciał zagrać z oczekiwaniami widzów, którzy są do pewnych rzeczy po prostu przyzwyczajeni.

- Myślę, że od seriali oczekuje się, by zawsze zachowywały pewną równowagę, w której nic się nie zmienia dla głównych gwiazd i nie ma drastycznych zmian w strukturze, zwłaszcza teraz, kiedy wszystko ma tendencje trwać przez kilka sezonów. Ale ja staram się robić rzeczy, które popchną fabułę do przodu, i w przypadku "Bodyguarda" chciałem mieć to wydarzenie w środku sezonu, które kompletnie zmienia dynamikę - wyjaśnia twórca.

Mercurio dodaje, że postawił sobie za cel pokazać w serialu twist, jakiego widzowie naprawdę się nie spodziewali. Jego zdaniem nie ma czegoś takiego jak "postać, która nie może zginąć", nieważne, jak istotna dla fabuły się wydaje. A Keeley Hawes jest do takiego podejścia przyzwyczajona, bo wcześniej grała w "Line of Duty", poprzednim serialu Mercurio.

Nie wszyscy fani zostali jednak przekonani, że to nie wielka mistyfikacja. Powstała nawet teoria, że "Bodyguard" to nowoczesna wersja "Romea i Julii" – o czym ma świadczyć nazwisko Julia Montague – i że pani minister tak naprawdę żyje. A do tego Mercurio brzmi prawie jak Merkucjo, prawda? Niby niewiele, ale wystarczyło, żeby rozpalić wyobraźnię użytkowników Twittera.

Przed nami jeszcze tylko tylko dwa odcinki 1. sezonu "Bodyguarda", w tym 75-minutowy finał, który nie ma wyjścia – musi być jeszcze bardziej wybuchowy niż wszystko przed nim i pobić kolejne rekordy oglądalności.

  • Jesica Olechowski

    Tak, czytanie niektórych teorii spiskowych na twitterze jest mocno rozrywkowe. Jednak znając twórcę LoD nie mam żadnych wątpliwości co do losu postaci granej przez Keeley Hawes... a szkoda bo widzę niewykorzystany potencjał! Można było się zdecydować na to rozwiązanie ale nieco później.

  • MOrfeusz

    Gdzie go można oglądać?

    • franiis

      W Polsce nie ma oficjalnie (według mojej wiedzy). Jest na iPlayer (geoblock w Wielkiej Brytanii).

  • Rafal

    Jak dla mnie ten serial to jak na ten moment najlepsza nowa pozycja tej jesieni. Po prostu wgniata :D
    Oby więcej takich seriali.