Serialowe hity i kity – nasze podsumowanie tygodnia

"Better Call Saul" (Fot. AMC)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

Od znakomitego odcinka "Better Call Saul", przez poruszające "Kidding", aż po urokliwą jak zawsze "Księgę czarownic" – hitów dziś u nas pod dostatkiem. A kity idą głównie pod adresem CBS.

HIT TYGODNIA: Demoniczny Adam Scott w "The Good Place"

"The Good Place" (Fot. NBC)

"The Good Place" (Fot. NBC)

"The Brainy Bunch" to, jak na standardy "The Good Place", odcinek "tylko" dobry, ale nie mogliśmy go pominąć w hitach tygodnia z prostego powodu. Na imię mu Trevor, ma twarz Adama Scotta i jak zwykle, gdy pojawia się w serialu NBC, robi za jego główną gwiazdę.

Trudno jednak by było inaczej, skoro demon ze Złego Miejsca zjawiający się na Ziemi, by pokrzyżować plany Michaela względem czwórki śmiertelników, kradł tu dosłownie każdą scenę. Wiedzieliśmy, że Scott jako ucieleśnienie zła sprawdza się absolutnie doskonale, ale tu przeszedł samego siebie. Być niesamowicie irytującym w roli nadgorliwego uczestnika badań Chidiego to jedno, ale robić to z przyklejonym do ust cynicznym uśmieszkiem i błyskiem w oku mówiącym, że to wszystko podstęp, to zupełnie inna sprawa.

Scott natomiast połączył jedno z drugim w bez mała genialną kreację. Zarówno w stu procentach złowrogą i obrzydliwą (ten moment, gdy wyjaśnia, co robi w publicznych toaletach… brr), wywołującą zgrzytanie zębami z bezsilnej złości, jak i czerpiącą garściami z naturalnego uroku wykonawcy. Nie przychodzi mi do głowy żaden inny aktor, który będąc tak mocno zaszufladkowanym w rolach miłych gości (których zresztą gra świetnie), potrafiłby równie znakomicie kpić z tego wizerunku.

A Adam Scott robi to tak fantastycznie, że szkoda by było, gdybyśmy mieli go już nie zobaczyć w "The Good Place". Ale przecież Mike Schur by nam tego nie zrobił, prawda? Przecież Michael musi dostać szansę na wymyślenie idealnej riposty do tekstu o Dicku Tracym! [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12
  • Maciej Witek

    Hit: Little Things

    • BMR

      Dzięki za podpowiedź- albo przeoczyłam, albo Netflix wrzucił to zupełnie cichaczem do serwisu.

      • Maciej Witek

        W Polsce tego chyba nie promują, ale na globalnym koncie Netfliksa na YT był trailer i chyba jakaś piosenka. Stamtąd się o tym serialu dowiedziałem, bo wcześniej nigdy pierwszego sezonu okazji oglądać nie miałem. A moim zdaniem zdecydowanie warto dać szansę. Bardzo fajna rzecz.

  • Hazel

    The Good Place moim zdaniem było fantastyczne. I ta końcówka!

  • BMR

    Ja od siebie dodaję hita za czwarty (ostatni) odcinek "American Horror Story" które, ku mojemu zachwytowi, od początku sezonu trzyma poziom. Scena, w której Michael Langdon w ramach testu wyczarowuje w środku Akademii Hawthorne śnieg ma w sobie tyle piękna, że za samo to się odcinkowi należy hit. A jest przecież jeszcze Piekło według Madison Montgomery i feministyczne manifesty Cordeli.

  • Katarzyna Soto

    Marto, dla mnie Księga czarownic to hit sezonu. Też oglądam go w sobote do porannej kawy ale oglądając go czuję się jakbym zkładała na nogi ciepłe bambosze, otulała się miekkim kocem i popijała herbatkę z miodem i malinami, trochę ten serial smakuje jak powrót do domu ogrzanego kominkiem. Dokładnie moje wrażenia opisałaś w tej recenzji - takie seriale się po prostu kocha i podziwia, a nie zawraca sobie głowę fabułą. Mam prośbę - poproszę o ranking podobnych seriali (które się po prostu je oczami) takich w sam raz na jesienne odprężające wieczory!

  • Chaplito (Chaplito)

    Księga Czarownic? Haha... dobre sobie. Przecież to jakaś tania telenowela lub jak kto woli romansidło fantasy dla nastolatek.Pierwsze dwa odcinki dają złudzenie czegoś poważniejszego, ale później już widać czym ten serial jest. I jeszcze jedno - Into the Dark jest mega pozytywnym zaskoczeniem. Bardzo dobra, klimatyczna czarna komedia, która naśmiewa się z różnych schematów kina grozy i czuć w nim taki klimat starych, niskobudżetowych horrorów. Aż się za głowę łapię, jak ludzie oceniają ten serial tak negatywnie. Serio wszyscy oczekiwali poważnego horroru? Przecież już po 5 minutach widać, że jest to horror z luźnym podejściem, a nawet pastisz.