Jesse Pinkman bohaterem filmowego sequela "Breaking Bad"? Wszystko na to wskazuje

"Breaking Bad" (Fot. AMC)

0

Czy film ze świata "Breaking Bad" będzie sequelem serialu, opowiadającym o dalszych losach Jesse'ego? Tak wskazywał opis – i potwierdza to także nieoficjalny news jednego z portali.

Powstaje film ze świata "Breaking Bad" i prace są w bardziej zaawansowanym stadium, niż mogliśmy przypuszczać – taką informację podaliśmy wczoraj za "Albuquerque Journal". Gazeta z Nowego Meksyku poinformowała, że film – który może trafić do kin, telewizji ewentualnie zamienić się w miniserię – pisze, produkuje i reżyseruje Vince Gilligan, twórca "Breaking Bad".

Podany został roboczy tytuł ("Greenbriar"), a także krótki opis fabuły: będziemy oglądać "ucieczkę uprowadzonego mężczyzny i jego drogę do wolności". I to ostatnie dosłownie zelektryzowało fanów "Breaking Bad". Skojarzenie z Jesse'em Pinkmanem pojawiło się natychmiast i bardzo możliwe, że jest właściwe. Ten opis rzeczywiście brzmi jak ciąg dalszy historii Jesse'ego po finale serialu telewizji AMC.

Ale w tym momencie mamy już coś więcej niż tylko domysły własne i milionów fanów. Serwis Slashfilm podaje nieoficjalną jeszcze informację, że film faktycznie będzie sequelem "Breaking Bad", opowiadającym o dalszych losach Jesse'ego. W głównej roli ma powrócić Aaron Paul, który zdobył za nią trzy nagrody Emmy.

Jak pewnie pamiętacie, w finałowym sezonie "Breaking Bad" Jesse został porwany i uwięziony przez grupę neonazistów, którzy zmuszali go do produkowania niebieskiej metamfetaminy Heisenberga. Chłopak przeżył koszmar, oglądając m.in. jak za jego próbę ucieczki zapłaciła życiem Andrea, kobieta, w której się zakochał. Wolność odzyskał, kiedy do Albuquerque powrócił Walter White, który w efektowny sposób nazistów wymordował. W finałowej scenie widzieliśmy, jak Jesse wyrwał się wreszcie na wolność i odjechał w nieznane.

To było idealne zakończenie dla bohatera, który przeszedł przez piekło, w dużej mierze z winy Walta, i zasługiwał na drugą szansę w życiu. Bardzo możliwe, że wreszcie się dowiemy, jak ją wykorzystał. Slashfilm sugeruje, że Vince Gilligan od dawna chciał opowiedzieć dalej historię Jesse'ego. Oto fragment wywiadu, którego scenarzysta udzielił niedługo po finale "Breaking Bad":

- Osobiście czuję, że jemu udało się uciec. Ale najbardziej prawdopodobne, choć brzmi to niestety negatywnie, jest to, że odciski palców tego dzieciaka zostaną znalezione w laboratorium i że jego samego też znajdą w ciągu dnia, tygodnia czy miesiąca. I że on wciąż odpowie za morderstwo dwóch agentów federalnych. Ale nawet jeśli to jest najbardziej prawdopodobne zakończenie, mnie wciąż się wydaje, że on uciekł, dotarł na Alaskę, zmienił nazwisko i zaczął nowe życie. Tego po prostu byśmy chcieli dla tego dzieciaka. On na to zasługuje – mówił Gilligan.

Film będzie powstawał w Nowym Meksyku, co trochę komplikuje kwestię Alaski, ale nie uniemożliwia pokazania Jesse'ego w szczęśliwszej sytuacji życiowej. Bo kto jak kto, ale on faktycznie na to zasługuje.