Nasz top 10: Najlepsze seriale października 2018

"Nawiedzony dom na wzgórzu" (Fot. Netflix)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

To był świetny miesiąc – nasza "lista przebojów" pęka w szwach i nie wszystko, co chcieliśmy docenić, zmieściło się. Chwalimy m.in. "Nawiedzony dom na wzgórzu", "Better Call Saul" i "Chilling Adventures of Sabrina".

10. "Daredevil" (powrót na listę)

"Daredevil" (Fot. Netflix)

"Daredevil" (Fot. Netflix)

O marvelowskich serialach Netfliksa pisaliśmy ostatnio raczej z okazji ich spadającego poziomu i kolejnych kasacji, niż z myślą o miejscu w comiesięcznym rankingu. "Daredevil" zmienia jednak ten trend, bo jego 3. sezon nie tylko nie dał nam powodów do narzekań, ale też przypomniał, że o superbohaterach da się robić naprawdę dobre seriale.

I nie trzeba było do tego nie wiadomo jakich cudów. Wystarczyła solidna, trzymająca się ziemi historia, para świetnych czarnych charakterów, wyrazisty drugi plan i kilka fantastycznych scen akcji. Czy całość mogłaby być nieco krótsza, a niektóre wątki poprowadzone znacznie lepiej (Matt i siostra Maggie)? Pewnie, że tak. Ale nie są to wady, które umniejszałyby fakt, że oglądanie nowej odsłony historii Diabła z Hell's Kitchen to czysta przyjemność.

Dobrze wypadł tu zarówno główny bohater, przeżywający największy z dotychczasowych kryzys – duchowy i fizyczny – jak i jego towarzysze. Twórcy zadbali wreszcie o Karen (Deborah Ann Woll), wypełniając luki w jej przeszłości, swoje do zrobienia miał Foggy (Elden Henson), w ciekawym kierunku potoczył się wątek Raya (Jay Ali). Nie było wrażenia, że oglądamy historię Matta (Charlie Cox) i zapychacze, ba, długimi fragmentami tytułowy bohater był tu wręcz najmniej interesujący.

Także dlatego, że naprzeciwko niego postawiono dwójkę, która na swoich barkach mogłaby pociągnąć niejeden superbohaterski serial. O tym, że Vincent D'Onofrio jako Kingpin to klasa sama w sobie już wiedzieliśmy – tym razem jednak przebił nawet swój poprzedni występ. Z kolei Wilson Bethel jako Bullseye wiele mu nie ustępował, tworząc wiarygodny portret niebezpiecznego psychopaty.

Dodajcie do tego niezapomniane sekwencje w więzieniu, redakcji czy kościele, a otrzymacie serial, który spełnia wszystkie gatunkowe wymagania. Nie wiemy, czy ostatecznie również nie padnie ofiarą pozbywania się marvelowskich seriali przez Netfliksa, ale w tym przypadku mamy szczerą nadzieję, że obejdzie się bez drastycznych decyzji. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
  • Chrabąszcz Wacław

    Ślepnąc od świateł = największe rozczarowanie tego roku - może dlatego, że trailer był genialny, mistrzostwo świata i okolic. Główny bohater, no cóż powinien być głosem z offu, a nie manekinem bez wyrazu; sceny snów - jedna, może dwie - ok, ale w serialu -> dramat, wypełniacze czasy bez sensu i treści. Błędy fabularne, choć piękne zdjęcia Warszawy, pustka treści, mimo genialnej muzyki. Ambiwalentne uczucia.
    To co dobrze się czyta, niekoniecznie dobrze się ogląda.