"Chilling Adventures of Sabrina" zniknie z Netfliksa przez satanistów? Oto szczegóły niecodziennego pozwu

"Chilling Adventures of Sabrina" (Fot. Netflix)

0

Świątynia Szatana wystosowała pozew przeciwko "Chilling Adventures of Sabrina". Okazuje się, że opiewa on na 150 milionów dolarów, a jego konsekwencją może być nawet koniec serialu!

Choć od początku "Chilling Adventures of Sabrina" pewne było, że wizyta zbuntowanej nastoletniej czarownicy w Akademii Sztuk Nieznanych będzie oznaczać problemy, nikt nie sądził, że wyjdą one poza serial. A jednak.

W zeszłym tygodniu pisaliśmy o tym, że Lucien Greavers, rzecznik Kościoła Satanistycznego, złożył pozew przeciwko Netfliksowi, wzywający do zaprzestania wykorzystywania wizerunku posągu Baphometa. Dzisiaj poznajemy nie tylko kwotę, której się domaga, ale i dokładne argumenty wymierzone w produkcję.

I nagle z pozwu, który mógłby trafić do szufladki pełnej podobnych dokumentów wysłanych do Netfliksa (ostatnio np. streamingowy gigant dostał stosowną kopertę od EasyJet), zrobiła się sprawa, która w najgorszym wypadku może doprowadzić nawet do zakazu dystrybucji serialu, dopóki prezentuje on wizerunek pomnika satanistów. Przynajmniej o to stara się pokrzywdzony.

Przypomnijmy, pomnik Mrocznego Pana, który kojarzycie z Akademii Sztuk Nieznanych, okazał się nielegalnie wykonaną repliką posągu Baphometa stojącego w Detroit, a prawa autorskie do niego posiada Świątynia Szatana. Kościół Satanistyczny na czele z Lucienem Greavesem pozywa Netfliksa i Warner Bros. na niebagatelną kwotę 150 milionów dolarów za naruszenie praw autorskich, użycie zastrzeżonego znaku towarowego i narażenie na szwank reputacji organizacji.

- Oskarżeni przywłaszczyli sobie projekt pomnika Baphometa w sposób sugerujący, że oznacza on zło. Wśród innych moralnie obrażających działań, złoczyńcy z Sabriny są zaangażowani w kanibalizm i przymusowy kult patriarchalnego bóstwa - argumentują sataniści.

Co będzie dalej? Czy Świątynia Szatana może doprowadzić do zdjęcia Sabriny z Netfliksa? Możliwe, że koniecznie stanie się po prostu cyfrowe przerobienie serialowego posągu. Siedząc jak na szpilkach, czekamy zatem na wyrok!

  • Maciej Witek

    "Przypomnijmy, pomnik Mrocznego Pana, który kojarzycie z Akademii Sztuk Nieznanych, okazał się nielegalnie wykonaną repliką posągu Baphometa stojącego w Detroit,"
    Nic się jeszcze nie okazało. To tylko zdanie pozywających.