Sarah Paulson zakosiła jedną rzecz z planu "American Horror Story: Apokalipsa". I to naprawdę świetny wybór!

"American Horror Story: Apokalipsa" (Fot. FX)

0

Jeśli już widzieliście finał "American Horror Story: Apokalipsa", to kojarzycie pewien portret. Sarah Paulson zabrała go z planu i dumnie zaprezentowała na własnej ścianie.

Za nami finał "American Horror Story: Apokalipsa", udanego crossoveru "Murder House" i "Coven". Nie będziemy teraz streszczać odcinka, ale jeśli go widzieliście, to z pewnością pamiętacie scenę z Cordelią (Sarah Paulson), Mallory (Billie Lourd) i portretem Myrtle (Frances Conroy). To jeden z najbardziej sympatycznych, ciepłych momentów, jakie zafundował nam w tym sezonie Ryan Murphy.

Doceniła to także Sarah Paulson, która ujawniła na Instagramie, że zabrała ten portret do domu i nie zamierza oddawać.

- Jedyna rzecz, którą ukradłam z planu (dosłownie – nakręciliśmy scenę, ściągnęłam go ze ściany i wsadziłam do swojego auta), wisi teraz w moim domu. Najdroższa Myrtle Snow, światło przewodnie Cordelii... Kocham Frances Conroy całym sercem. Będę tęsknić za Cordelią i pamiętać o niej, kiedy tylko na to spojrzę – napisała aktorka.

W "Apokalipsie" spotkaliśmy czarownice po raz drugi i na razie je pożegnaliśmy. "American Horror Story" powróci z 10. sezonem, ale jego szczegóły fabularne na razie trzymane są w tajemnicy.

  • Michał Woźnicki

    Świetny obraz, świetna postać, świetny aktorka i całkiem niezły sezon.