"Black Mirror" wróci ze świątecznym odcinkiem? Netflix mógł przypadkiem zdradzić datę premiery

"Black Mirror: White Christmas" (Fot. Channel 4)

0

5. sezon "Black Mirror" jeszcze w tym roku? Na to raczej nie ma co liczyć, ale jest bardzo prawdopodobne, że serial Charliego Brookera wróci w grudniu z odcinkiem świątecznym.

Na początku października podawaliśmy nieoficjalną informację, że "Black Mirror" może wrócić z 5. sezonem jeszcze w tym roku. Od tego czasu w temacie panowała jednak kompletna cisza, więc można było przypuszczać, że na nowe odcinki przyjdzie nam jednak poczekać nieco dłużej. Tymczasem okazuje się, że Netflix szykował nam po cichu świąteczną niespodziankę, którą najwyraźniej sam zepsuł.

Wszystko za sprawą jednego z profili serwisu na Twitterze, gdzie promowane są produkcje science fiction. Wczoraj pojawiła się tam rozpiska grudniowych premier, wśród których szczególną uwagę zwraca ostatnia pozycja na liście, czyli zaplanowany na 28 grudnia "Black Mirror: Bandersnatch". Oczywiście szybko zauważono, że ktoś się pospieszył z publikacją i grafika zdążyła już zniknąć, ale od czego jest Reddit?

blackmirror

Czemu jednak nowego "Black Mirror" nie było w oficjalnej rozpisce Netfliksa na grudzień? Prawdopodobnie planowano po prostu ogłosić to osobno, podobnie jak dokładną datę premiery animowanego "Wodnikowego Wzgórza", która również widnieje na powyższej grafice (25 grudnia), choć wcześniej jej nie ujawniono. Netflix zaliczył więc mały falstart, wzbudzając oczywiście szereg spekulacji.

W powszechnej opinii panuje przekonanie, że "Bandersnatch" będzie kolejnym (po "White Christmas" z 2014 roku) świątecznym odcinkiem serialu, a jego akcja ma być osadzona w latach 80. Tak przynajmniej wynikało ze zdjęć z planu, które jakiś czas temu wyciekły do sieci i dotyczyły właśnie tak zatytułowanego odcinka.

Co się zaś tyczy samego tytułowego "Bandersnatch", to tropy wiodą w dwóch kierunkach. Pierwszy prowadzi do Lewisa Carrolla, w którego twórczości pojawiało się stworzenie o tej nazwie (w "Wyprawie na żmirłacza" oraz "Po drugiej stronie lustra"), a drugi do nigdy niewydanej gry wideo z lat 80. Obydwa pasują nam jak ulał do Charliego Brookera, więc wcale byśmy się nie zdziwili, gdyby twórca "Black Mirror" zdołał w jakiś pokręcony sposób połączyć te motywy ze sobą.

Jak będzie naprawdę, powinniśmy się przekonać już niedługo. Wszystko wskazuje na to, że informacja o specjalnym odcinku serialu jest prawdziwa, zatem tylko kwestią czasu powinno być jej oficjalne ogłoszenie. Powoli możecie się zatem szykować na koniec roku z "Black Mirror".