Serialowe hity i kity – nasze podsumowanie tygodnia

"Genialna przyjaciółka" (Fot. HBO)

0
1 2 3 4 5

W tym tygodniu mamy okrojone hity i kity – to wina Święta Dziękczynienia i związanych z nim pustek w ramówkach. Doceniamy m.in. "Genialną przyjaciółkę" i "Ucieczkę z Dannemory".

HIT TYGODNIA: "Ucieczka z Dannemory", czyli popis Patricii Arquette

"Ucieczka z Dannemory" (Fot. Showtime)

"Ucieczka z Dannemory" (Fot. Showtime)

"Ucieczka z Dannemory" mogłaby być kolejnym typowym przykładem opowieści o ucieczce z więzienia, ale ma nad większością przedstawicieli gatunku podwójną przewagę: ta dziwna historia oparta została na faktach (prawdziwe wydarzenia miały miejsce w 2015 roku), a do tego udało się zebrać rewelacyjną obsadę.

Pilotowy odcinek bardzo dobrze przygotowuje grunt pod późniejsze zdarzenia związane z tytułową ucieczką. Poznajemy najważniejszych graczy, czyli dwóch osadzonych, Davida Sweata (Paul Dano) i Richarda Matta (Benicio del Toro), oraz pracującą w więzieniu Tilly Mitchell (Patricia Arquette). Miniserial poświęca czas także postaciom z drugiego planu, z których wiele zapada w pamięć już po pierwszym odcinku.

Dzieje się wprawdzie niewiele, ale aktorzy sprawiają, że można się tym zupełnie nie przejmować. Błyszczy przede wszystkim Arquette, która zupełnie nie przypomina tu aktorki znanej telewidzom choćby z "Medium". Aż chce się zgłębić motywację Tilly, pozornie zwykłej małomiasteczkowej kobiety w średnim wieku, która z jakichś powodów uwikłała się w relacje z przestępcami. Świetnym pomysłem okazuje się kompozycja oparta na przesłuchaniach bohaterki przez stanową inspektor generalną, Catherine Leahy Scott (Bonnie Hunt). Taka struktura odcinka urozmaica seans i daje Arquette szansę pokazania bohaterki na różnych etapach opowiadanej historii.

Docenić należy także ponury klimat nie tylko samego więzienia, ale i okolicy, a także świetnie dobraną muzykę. Autorzy miniserii, Brett Johnson i Michael Tolkin, nie rewolucjonizują gatunku, ale potrafią wydobyć z niego to, co najlepsze. A Ben Stiller za kamerą przypomina, że potrafi być poważnym reżyserem.

Nie ma to szybkich zwrotów akcji, a mimo nietypowego przebiegu wydarzeń i relacji między postaciami "Ucieczka z Dannemory" ucieka od tabloidowości towarzyszącej prawdziwej historii. To powolny, świetnie zagrany dramat, który zgłębia motywację bohaterów oraz ich ambicje nieprzystające do więziennego i prowincjonalnego otoczenia. Porządna rzecz, której po pilotowym odcinku chce się towarzyszyć dalej. [Kamila Czaja]

1 2 3 4 5
  • Jaerk P

    Biuro szpiegów na C+ u mnie rządzi w listopadzie.

  • Justyna M

    "Pokój 104" - właśnie oglądam coś, co wygląda na protoplastę serialu, a mianowicie genialny brytyjski: "Inside No. 9". Nie mówcie mi, że Duplassowie nie zgapili!