Jaki będzie finał "Gry o tron"? Richard Madden ma apokaliptyczną wizję zakończenia serialu

"Gra o tron" (Fot. HBO)

0

Richard Madden był częścią "Gry o tron" do finału 3. sezonu, w którym to w równie spektakularny, co przerażający sposób został pozbawiony życia. Teraz aktor snuje wizje na temat finału serialu.

Każdy z aktorów z "Gry o tron" ma swoją teorię odnośnie finału serialu. Finn Jones, czyli serialowy Loras Tyrell, sądzi, że "ostatecznie wszyscy umrą". Aidan Gillen, czyli Littlefinger, obstawia, że produkcja nie doczeka się szczęśliwego zakończenia. Z kolei Gwendoline Christie (Brienne z Tarthu) zapowiada, że po emisji ostatniego odcinka wylądujemy na kozetce u psychoterapeuty.

Do grona aktorów wypowiadających się na temat zakończenia GoT dołączył Richard Madden, dzisiaj kojarzony z rolą z "Bodyguarda", a jeszcze kilka lat temu znany jako Robb Stark. Z tą postacią pożegnaliśmy się podczas Krwawych Godów, które miały miejsce w finale 3. sezonu.

- Nie mogę doczekać się nowego sezonu. W pewnym sensie nie rozpoznaję już siebie w tym serialu. Oglądam go od wielu lat i gdy słyszę o Robbie Starku, wiem, kim on jest, ale nie widzę siebie w tej roli. Teraz jestem tylko widzem, co jest naprawdę w porządku. Jedną z gorszych rzeczy związanych z byciem częścią serialu jest fakt, że dostajesz scenariusz i wiesz, co wydarzy się dalej. Nie zaznałem tego uczucia od wielu lat, co w pełni pozwala mi cieszyć się serialem jako widzowi i to jest naprawdę ekscytujące – mówi aktor.

A na pytanie, jak może zakończyć się cała opowieść, odpowiada krótko: "Będą tam trzy latające smoki, a poza tym wszyscy będą martwi. Istnieje taka możliwość!". Przynajmniej nikt nie wyłamuje się ze schematu – każdy z aktorów zapytany o finał serialu przedstawia bardzo mało optymistyczne wizje.

"Gra o tron" dostępna jest w HBO GO. Finałowy sezon pojawi się w kwietniu.