Nasze największe serialowe rozczarowania 2018 roku

"1983" (Fot. Netflix)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

Więcej seriali niż kiedykolwiek w historii i całe mnóstwo rozczarowań. Od "1983" i "The Romanoffs" aż po to, co Netflix zrobił z produkcjami Marvela – oto najgorsze rzeczy, jakie nas spotkały w tym roku.

"The Romanoffs", czyli wakacje twórcy "Mad Men" za 70 milionów

"The Romanoffs" (Fot. Amazon Prime Video)

"The Romanoffs" (Fot. Amazon Prime Video)

Matthew Weiner za sterami. 70 mln dolarów budżetu na osiem odcinków. Zdjęcia na trzech kontynentach, w siedmiu różnych krajach. Niesamowita, ogromna, wypełniona znanymi nazwiskami obsada. Intrygujący temat – ludzie, którym wydaje się, że są potomkami carskiej dynastii Romanowów. "Historia o tym, że wszyscy kwestionujemy to, kim jesteśmy i kim mówimy, że jesteśmy". Wszystko to razem złożyło się na naszą najbardziej oczekiwaną premierę jesieni, a pewnie i roku, bo nasza słabość do wszystkiego, co wiąże się z "Mad Men", jest naprawdę duża.

Liczyliśmy się z tym, że gigantyczny projekt Amazona może nie wypalić, ale porażki na taką skalę się nie spodziewaliśmy. Weiner dostał wolną rękę i stworzył koszmarek – kolosa na glinianych nogach, który bywa ładny, ale jest też totalnie pusty w środku i pozbawiony choćby odrobiny oryginalności. Niektóre odcinki wyglądały jak studenckie zabawy pt. "Jak skleić ze sobą jak najwięcej banałów w jeden film". Inne były niezbyt ciekawymi pocztówkami z różnych stron świata, przypominającymi ostatnie filmy Woody'ego Allena. W jednym Weiner – oskarżony o molestowanie przez dawną scenarzystkę "Mad Men" – próbował nam powiedzieć, kto tu tak naprawdę jest ofiarą.

Czasem dawało się znaleźć w tym chaosie coś fajnego, czasem zdarzały się nawet całe przyzwoite odcinki (jak "End of the Line" – ten, w którym Kathryn Hahn i Jay R. Ferguson pojechali do Władywostoku kupić sobie dziecko), ale biorąc pod uwagę, jak duże były oczekiwania, "The Romanoffs" to potężny zawód. To osiem poskładanych ze schematów historii z szablonowymi bohaterami, które rzadko działały każda z osobna i tym bardziej zawiodły jako całość. Nie tego się spodziewaliśmy po twórcy, który dał nam "Mad Men". [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13
  • Maciej Witek

    Ja do listy dopisałbym "brak ciekawych nowości' - oczywiście byłoby to trochę przesadzone, bo jednak kilka nowych fajnych seriali się w tym roku pojawiło. Ale po pierwsze, mam wrażenie, ze telewizja jakościowa dość ostro skręciła w stronę miniseriali (Maniac, Ostre Przedmioty, Patric Melorse) i do końca jeszcze nie zdecydowałem czy to mi się podoba i w jakim stopniu. I po drugie, jeśli spojrzeć na to co wyszło w zeszłym roku, to 2018 wypada zwyczajnie blado. Tylko zobaczcie: Opowieść Podręcznej, Legion, Dear White People, GLOW, Mindhunter, Wielkie kłamstewka, Kroniki Time Square i pewnie jeszcze kilka tytułów mógłbym tutaj dopisać, a i tak lista jest bardzo, bardzo mocna. Mam wrażenie, że w tym roku nawet w połowie tak dobrej listy nie byłbym wstanie skompletować.

    • Jest sporo fajnych nowości, po prostu nie ma nowości tego kalibru co rok temu. Właśnie robimy listę i mieliśmy problem z przyznaniem miejsca 1, bo rzeczywiście brakowało mocnego kandydata. W końcu daliśmy kandydatowi, wobec którego nikt nie zgłosił sprzeciwu :)

      • Kamila Czaja

        Mnie się w tym roku całkiem sporo nowości spodobało. Przy czym raczej półgodzinnych. Kolejny dobry rok niszowych rzeczy. Tak, w 2017 "Dear White People", "GLOW" (i "One Day at a Time"), ale w 2018 "Kidding", "Barry" i "Sorry for Your Loss" :) Inna rzecz, co zresztą krytykujemy w tym wpisie, że parę nam skasowano...
        Z seriali godzinnych faktycznie brakuje jakiejś wybitnej pozycji, ale dużo wyszło co najmniej nieźle.

        • BMR

          Oraz "Homecoming" i "The Kominsky Method". A z tych z dłuższymi odcinkami? Nowa "Sabrina".

    • michax

      A co masz na myśli pisząc, że nie wiesz czy podoba/nie podoba Ci się pójście w stronę miniseriali? Jestem ciekaw bo dla mnie forma miniseriali to jedna z najlepszych rzeczy jaka mogła spotkać seriale, bo mają początek, rozwinięcie i zakończenie. W sumie to są dłuższe filmy i m.in. dzięki temu coraz więcej znanych nazwisk angażuje się w seriale.

      • Maciej Witek

        Do miniseriali mam tylko ten zarzut, że są jednorazowe. Nie mam nic przeciwko takim dłuższym filmom jak napisałeś, ale wolałbym mimo wszystko jednak taki dłuższy film raz do roku albo na dwa lata. Nie przepadam może za serialowymi tasiemcami, ale jeśli serial jest fajny, angażujący, to aż się prosi żeby dostał kontynuacje. A tutaj z definicji być jej nie może.

  • Panna

    Szkoda mi tylko Everything Sucks z serialized skasowanych. Nie rozumiem fenomenu 13 reasons why, moze dla naostoletniej czesci widowni to jest cos, ale jednak. Coraz bardziej spada poziom Opowiesci podrecznej, Westworld, Orange Is The New Black

    • Kamila Czaja

      "Everything Sucks!" to mogła być taka urocza i mądra odtrutka na młodzieżowce typu "Trzynaście powodów". Szkoda jej faktycznie, ale ja najbardziej będę chyba tęsknić za Mozartem. Niby cud, że przetrwał aż tyle, ale tam jeszcze było co opowiadać... Ale innych, tych bardziej ponurych czy bawiących się formą, też mi będzie brakowało.

    • Justyna M

      Wiele osób porzuciło Westworld w trakcie 2 sezonu.

  • Pavel Socha

    Patrząc na recenzje na świecie i głosy na IMDb to 1983 rozczarował wyłącznie polskich krytyków ;)

    • Iwona

      1864 głosy na IMDb to nie może być wyznacznik czegokolwiek. Tyle do mogą wyklikać wszyscy, którzy znajdują się na końcowej "liście płac" serialu, dla porównania taki np. Dark ma ponad 87 tys. głosów.

      Co do recenzji zagranicznych to chyba przede wszystkim serial niewielu rozczarował, bo niewielu go widziało, totalnie bez echa przeszła ta produkcja.

      • Pavel Socha

        Przynajmniej proszę się nie ośmieszać takimi stwierdzeniami "totalnie bez echa"...

        • Iwona

          A mogę prosić o jakieś dowody tego entuzjazmu i światowej rozgłosu? Bo może mi coś bardzo poważnie umknęło. Uważam, że recenzji zagranicznych było bardzo mało i tak było kilka ok, ale bardzo niewielu dziennikarzy to zrecenzowało, w sumie te niespełna 2 tys kliknęć na IMDb pięknie podsumowuje światowe zainterowanie tym serialem.

          • Zdziwiony

            To prawda, że tych pochlebnych światowych recenzji za wiele nie było, w ogóle "światowych" recenzji, co zresztą dowodziła serialowa w jednym z artykułów, ale z kolei nie jest prawdą, że "totalnie bez echa przeszła ta produkcja", bo chociażby ta cała dyskusja, również z udziałem p. Holland, jest wystarczającym "echem".

          • Iwona

            Ale ja mówiłam o echu w kontakście zagraniczny, tylko i wyłacznie.

          • Pavel Socha

            Drugie pytanie oczywiście nie jest to 100 tys osób, ale w statystyce przyjmuje się jako grupę reprezentatywną 1024
            skąd w takim razie skoro jest aż tak zły oceny takie ? https://uploads.disquscdn.com/images/8149b26883dc580355ed9f0e17da99e4c62387ee6525a92c3d9974c7fd914f26.jpg

          • Zdziwiony

            Tak reprezentatywne i trafione jak sondaże przedwyborcze.

          • Pavel Socha

            No proszę nie naginajmy tego jak nam wygodniej... ktoś obejrzał ktoś kliknął.
            Recenzje nasze zagraniczne różnią się znacznie to też fakt.

          • Zdziwiony

            Cała kwestia w tym, że nasza polska perspektywa różni się od zagranicznej. Z zagranicznej ten serial może być oceniany jako "ok, w porządku", może zasługujący nawet na tą ocenę 7. Ale my, Polacy, patrzyliśmy na to z większa nadzieją, większymi oczekiwaniami, bo ostatnio mieliśmy wysyp polskich seriali na jakimś tam poziomie, bo to pierwszy serial Netflixa, bo tacy i tacy aktorzy etc. Serial okazał się jedynie stylizowanym na polski, jakby zmienić język dialogów, parę nazw i obrazów, to mógłby być węgierski, litewski etc., a przede wszystkim okazał się średniakiem, zbyt dużym średniakiem, stąd taka zaniżona ocena, stąd jest tak rozczarowujący. Więc problem nie jest w tym, że serial jest "tak zły", tylko że my oceniamy go inaczej, przez inny pryzmat niż "zagraniczni". Więc kwestia różnicy recenzji jest dosyć zrozumiała.

          • Pavel Socha

            Z tymi tezami "że nasza polska perspektywa różni się od zagranicznej" zgadzam się w 100% .... ale mam jedną wątpliwość... ocena krytyków nie jest proporcjonalna do widzów. To wiadomo, że jednym się będzie podobał innym nie, ale proporcje widzów i krytyków portalowych chyba nie są zachowane. To jest tylko moje sugestywne odczucie trudno znaleźć jakieś obiektywne dane.
            Trudno spekulować bo "Ślepnąc od świateł" ma być w USA za jakiś czas, ale ten serial, który a u nas wśród krytyków uzyskał prawie 100% aplauz, może tam dla odmiany nie trafić w gust. W europie po nim nie widzę śladu.
            Co do dobrych ocen polskich seriali, one są "swojskie" nie dla zagranicy... Nie potrafimy jeszcze robić seriali dla szerokiej publiczności, uniwersalnych, ciekawych. Kogo może na świecie zainteresować Rojst i jego tematyka ??? 1983 też jest "trudny" nie dla wszystkich.

          • Khaorg

            Ranking polskich seriali z 2018 na f...bie:
            1983 na miejscu szostym z ocena 6.55.

            Nic dodac nic ujac.

          • Pavel Socha

            Nawet tam ocena 6.6 czyli średnia polska, nie jest tak katastroficzna jak wizje recenzentów, przy okazji 1983 ma jakaś tam nominację :)
            Ten portal jest też przykładem na różnicę perspektywy między widzem polskim, a tym zagranicznym, w wielu filmach oceny są odmienne.

          • Justyna M

            No to na mojej kanapie siedzi dwóch w miarę wymagających widzów: jeden polski, drugi zagraniczny. Ten zagraniczny widz nie mógł przestać zachwycać się "Ślepnąc od świateł", a z kolei "1983" kazał wyłączyć po 2,3 odcinkach...

          • Pavel Socha

            Ale to jest argumentacja na poziomie przedszkola... bo dowolna inna kanapa 3 osobowa zrobi odwrotnie...

            Obu serialom życzę sukcesów... bo to nasze produkcje...

          • Justyna M

            "Co do dobrych ocen polskich seriali, one są "swojskie" nie dla zagranicy... Nie potrafimy jeszcze robić seriali dla szerokiej publiczności, uniwersalnych, ciekawych. Kogo może na świecie zainteresować Rojst i jego tematyka ???" - Twój wcześniejszy cytat potwierdza moje zdanie. Serial jest napisany po łebkach i nudnie zrealizowany. Jeśli nie potrafi zainteresować widza, to nieważne skąd ten widz pochodzi. Nuda na całym świecie ma tę samą definicję.

          • Justyna M

            Aha i oczywiście, że też życzę sukcesów! Najważniejsze, że te produkcje powstają i coś idzie do przodu :)

          • Pavel Socha

            Proszę bardzo:
            Proszę wymienić jakikolwiek inny polski serial o którym napisano zagranicą tyle z dość dobrymi recenzjami.
            Na samym IMDb tych recenzji jest wymienionych kilkanaście nie kilka.
            Podobne opinie można znaleźć na amerykańkim https://www.rottentomatoes.com/browse/tv-list-2/
            Żaden jak dotąd tam polski serial nie trafił... na tą listę również (jest tam 3 tydzień obecnie już spada) .
            Po resztę recenzji google "1983 netflix review" dla porównania proszę wpisać "Blinded by the Lights HBO" lub dowolny tytuł innego polskiego serialu i porównać liczbę artykułów na świecie.

            Ilość głosów na IMDb na "1983" jest taka jak "Rzymskie dziewczyny" też premiera w tym samym dniu.

            Oczywiście światowej sławy ten serial nie zdobędzie bo polskie seriale to dla świata egzotyka taka sama jak dla nas seriale z Kuwejtu... być może oczekiwania niektórych były na wyrost... może zejdźmy z chmur na ziemię.

            Konkluzja jest taka żaden z polskich seriali do tej pory w świecie, jak by go nie oceniać, nie osiągnął tego co ten...

          • Iwona

            Ja nie pisałam o tym serialu w kontekście innych polskich seriali. Siłą rzeczy ten serial z racji bycia serialem Netflixa miał z wszystkich polskich seriali największą szansę odbić się jakiś szerszym echem na świecie, nie udało się. Wydaje mi się też, że gdyby serial był lepszy to Netflix by go bardziej promował, też w Europie, co na pewno przełożyłoby się na jego popularność i ilość recenzji.

          • Pavel Socha

            Jakim więc cudem trafił na tą listę MOST POPULAR TV ON RT ?
            https://www.rottentomatoes.com/browse/tv-list-2/

          • A jakim cudem trafił tam "The Protector", serial o superbohaterze ze Stambułu? To siła Netfliksa - coś się pojawia w serwisie i ludzie zaczynają wklepywać zapytania co to takiego.

            Co do "Blinded by the Lights" HBO - serial nie miał jeszcze amerykańskiej premiery. Przewidziana jest na 2019 rok.

          • Pavel Socha

            Ale chyba był już w europie, tam gdzie miał być.

          • Był w Europie Środkowej - nie wiem, czy tam gdzie "miał być", raczej tam, gdzie miał blisko. I wylądował na 3. miejscu wśród najchętniej oglądanych seriali na HBO GO w regionie w tym roku (po Westworldzie i Grze o tron, przed Opowieścią podręcznej). Co jest chyba niezłym początkiem.

            Nie wiem, jakie są recenzje w regionie, bo zwyczajnie ich nie szukałam w językach, którymi nie mówię. To zresztą bez znaczenia, jakie są i czy są jakiekolwiek. Dopóki nie będzie premiery po pierwsze w UK, po drugie w USA, żaden serial nie ma szans stać się światowym fenomenem, bo bez anglojęzycznych recenzji mało kto wie o jego istnieniu. Nie ma też strony na RT i Metacritic bez premiery w USA. Także powiedziałabym, że jednak USA to miejsce, gdzie serial "ma być", żeby cokolwiek zdziałać na świecie.

    • michax

      Bez przesady z tymi zachwytami za granicą. Możesz podać przykłady poważnych stron z USA zajmujących się recenzjami gdzie serial oceniono bardzo pozytywnie, czyli tak na 5 lub 6/6, czy 8, 9 i 10/10? Znalazłem trzy pozytywne recenzje na rottentomatoes, w tym jedna gdzie recenzent porównuje serialową rzeczywistość do sytuacji politycznej w Polsce i jak nie przepadam za partią rządzącą w naszym kraju to komuś chyba się coś pomieszało. A nawet te pozytywne recenzje to są takie, że serial na poziomie na 6/10 czyli bardzo daleko do zachwytów. Jest to po prostu średniak, a nie żadna chała, ani arcydzieło. Jeśli te recenzje są dla pani Holland zajebiste to jakby nazwała recenzje w których serial by zbierał 9 i 10 same? Zresztą jest na serialowej artykuł gdzie zebrane są recenzje zagraniczne, jak to z tymi reckami tak naprawdę jest i kto ma rację:-)

  • Zdziwiony

    "Klienci Biedronki nie są jeszcze na etapie płatnych serwisów VoD"? Mój Boże, jakież to mało egalitarystyczne traktowanie z góry. A gdzie robią zakupy użytkownicy płatnych serwisów VoD? Tylko w Krakowskim Kredensie?

  • Pavel Socha

    Bez komentarza od Rotten Tomatoes 100%
    https://www.rottentomatoes.com/tv/1983/s01#contentReviews

    • Justyna M

      kilka marnych głosów