Paranoja na planie "Gry o tron"? Iain Glen ostro o walce HBO ze spoilerami

"Gra o tron" (Fot. HBO)

0

Zachowanie ochrony na planie "Gry o tron" było już porównywane do działań Gestapo, teraz Iain Glen, znany jako Ser Jorah Mormont, nazywa działania HBO "paranoją".

Twórcy "Gry o tron" dopięli swego. Podjęte przez nich środki ostrożności okazały się na tyle skuteczne, że na kilka miesięcy przed premierą finałowego sezonu w sieci nie można znaleźć jednego pełnoprawnego spoilera. Owszem, pojawiają się wypowiedzi aktorów na temat zakończenia serii, ale na próżno szukać w nich wzmianki o fabule.

David Nutter, jeden z reżyserów GoT, porównywał zachowanie ochrony na planie serialu do działań Gestapo. Jeśli jego wypowiedź wydawała się co niektórym ostra, to Iain Glen znany jako Ser Jorah Mormont, idzie o krok dalej.

- Mają kompletną paranoję na punkcie tego, że ktoś dowie się czegoś o serialu i to wyjawi. Nie mogliśmy mieć nawet zapisanego na papierze słowa. Wszystko było dostępne za pośrednictwem iPadów z różnymi zabezpieczeniami, przez które trzeba było przejść, by uzyskać dostęp do scenariusza. Muszę powiedzieć, że było to problematyczne dla aktorów - opowiada Glen.

Nie liczcie na to, że Iain zdradzi cokolwiek z fabuły serialu, chętnie za to mówi o tym, jak wyglądało wspólne czytanie scenariusza.

- To był pierwszy taki sezon, podczas kręcenia którego wspólnie usiedliśmy i przeczytaliśmy całą fabułę od początku do końca w ciągu jednego dnia. Szczerze mówiąc, te sześć odcinków jest absolutnie fenomenalnych. Scenarzyści spisali się na medal. Sposób, w który złożyli to w jedną całość, to prawdziwe pisarskie wyzwanie - dodaje aktor.

Wspólne czytanie scenariusza zakończyło się oczywiście wieloma łzami. Podobno był to też moment niemałego szoku dla Kita Haringtona, który poznał wówczas los Jona Snowa.

Tego, czy warto było zachowywać się jak Gestapo i być posądzonym o paranoję w ramach walki z wyciekiem informacji z planu, dowiemy się w kwietniu 2019 roku.

"Gra o tron" dostępna jest w serwisie HBO GO.