Jak wygląda praca na planie "Luthera"? Idris Elba mówi o wyczerpującej i przygnębiającej atmosferze

"Luther" (Fot. BBC)

0

"Luther" na małym ekranie jest mroczny, a jego oglądanie wywołuje gęsią skórkę. Takie są odczucia widza, a co o pracy na planie serialu mówi odtwórca głównej roli, Idris Elba?

Fani "Luthera" nie mogli wymarzyć sobie lepszego początku roku. Wraz z pierwszym dniem 2019 premierę miał 5. sezon serialu. Jeszcze mroczniejszy i bardziej tajemniczy (nasza recenzja premiery tutaj, całość podsumujemy w weekend).

Jednak żeby powstały kolejne odcinki produkcji BBC, grający w niej aktorzy, z Idrisem Elbą na czele, musieli nieco się poświęcić i wysilić, bowiem praca na planie pełnego brutalnych morderstw serialu nie jest ani łatwa, ani przyjemna.

- Jest to ciężki do nakręcenia serial. Robienie "Luthera" to nie zabawa. Jest wyczerpujący. Jeśli mogę być szczery to ciężkie, długie godziny pracy i oczywiście – ze względu na rodzaj serialu – morderstwa, są przygnębiające. Ale to dobry kawałek dramatu i fani go kochają – mówi Elba.

Ponura atmosfera, która nie opuściła serialu nawet na jeden odcinek, to nie zbieg okoliczności, a celowy zabieg. "Luther" nie jest kręcony latem, by nie wprowadzać w kadr nawet odrobiny słońca.

- Nie kręcimy "Luthera" w lecie. Mamy wtedy wakacje i dobrze się bawimy, nie chcemy tego psuć. Przy tym serialu chce się pracować, kiedy jest zimno, ponieważ wpływa to na nastrój i odczucia związane z tego typu produkcjami – dodaje aktor.

Aktor porównuje również Johna Luthera do superbohatera. Kogoś w rodzaju Batmana tylko "bez maski i śmiesznych uszu".

- Londyn stał się Gotham City, a przestępcy Jokerami. I oto mamy waleczną postać, która przemieszcza się w swoim Volvo. Nie jest to Batmobil, ale posiada wszystkie te cechy. Zatem kiedy zakładam swój płaszcz, w pewnym stopniu czuję się, jakbym odgrywał superbohatera – mówi Elba.

"Luther" dostępny jest na HBO GO. Finał 5. sezonu dziś po godz. 23:00.