Nasz top 10: Najlepsze seriale grudnia 2018

"Wspaniała pani Maisel" (Fot. Amazon)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Zawsze jest trochę dziwnie, kiedy po podsumowaniach roku zabieramy się za podsumowania grudnia. Niemniej jednak każda okazja, żeby docenić "Wspaniałą panią Maisel", jest dobra!

10. "Odpowiednik" (powrót na listę)

"Odpowiednik" (Fot. Starz)

"Odpowiednik" (Fot. Starz)

Ostatnie miejsce w grudniowym rankingu, gdy na nadmiar wartych uwagi tytułów nie możemy narzekać, nie jest pewnie wielkim powodem do chwały. Ale bynajmniej nie zamierzamy "Odpowiednika" krytykować, zwłaszcza że podobnie jak w poprzednim sezonie, tak i teraz ta szpiegowska historia z nutą science fiction rozpędza się z odcinka na odcinek.

W zeszłym miesiącu zobaczyliśmy cztery, w których powoli zazębiały się historie z dwóch równoległych rzeczywistości. Rozdzielenie Howardów (jak zawsze świetny J.K. Simmons), z których jeden utknął w życiu swojego sobowtóra, a drugi trafił do dość nietypowego więzienia, wpłynęło wprawdzie nieco na dynamikę i dramaturgię zdarzeń, ale już zaczyna być widoczne, że wkrótce zbierzemy tego owoce. Bo że obydwie historie w końcu się spotkają, jest raczej oczywiste, ale już przewidzieć tego konsekwencji nie sposób.

Choć można się domyślać, że będą one poważne choćby dla Emily (Olivia Williams), którą teraz także oglądamy w podwójnej roli, patrząc jak w jednej i drugiej wersji dowiaduje się coraz więcej na swój temat (albo swojej odpowiedniczki, zależy jak na to patrzeć). I jest w tym wszystkim sporo emocji, zwłaszcza w "naszym" świecie, gdzie wybudzona ze śpiączki kobieta próbuje przypomnieć sobie, kim była, a jednocześnie odbudować relacje z mężem, nie wiedząc, że to nie on. Wszystko jasne?

Pewnie nie do końca, ale rzecz w tym, że twórcy "Odpowiednika" wyglądają na takich, którzy naprawdę wiedzą, co robią, mając wszystko dokładnie zaplanowane. Wystarczy tylko pozwolić im się wciągnąć w tę historię, nieco pogłówkować, spinając ze sobą poszczególne wątki, a efekt powinien być zadowalający. Na razie na tyle, by zamykać naszą listę, ale za miesiąc? Kto wie. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
  • ROB-i

    Czy ja wiem czy ten grudzien byl taki slaby w serialowe kontynuacje i nowosci,dla mnie nie specjalnie bo mialem w czym wybierac i byly to pozycje przynajmniej dobre z jednym malym "potknieciem" w postaci "Nightflyers" ale wiadomo SyFy wiec szybko o tym zapominamy (a swoja droga moje [jedno z...] noworocznych postanowien to nic w 2019 od SyFy nie ogladac,bo i po co,na drugie "The Expanse" nie ma szans).
    Koncowka roku byla na pewno mocniejsza dzieki BBC a to za sprawa "The ABC Murders" jak i "Les Miserables" ale rowniez do tego grona dodal bym "Watership Down" (to akurat kooperacja brytyjskiego "potentata" z Netflixem) jak i "The Long Song" czyli historie pewnej niewolnicy na plantacji trzciny cukrowej a calosc dziejaca sie w na XIX-wiecznej Jamajce.
    A z jeszcze ciekawych pozycji u mnie wybijaja sie 2-wie i sa to niemieckojezyczne propozycje od Netflixa,odpowiednio "Dogs Of Berlin" i "Perfume".Do obu podeszlem z pewnym uprzedzeniem a to ze wzgledu na to jakim koszmarem bylo dla mnie przeprawa przez pierwszy niemiecki serial od tej platformy czyli "Dark",ktory bardzo mi sie nie podobal.
    Na szczescie "Dogs Of Berlin" okazalo sie nie tylko jedna z najmilszych zaskoczen grudnia ale i calego roku (dobrze ze nie reklamowali go jako pozycji obowiazkowej dla fanow futbolu).Bo u mnie on raczej dotyka glownie tego co dzieje sie w z europejskim spoleczenstwem w tych dziwnych czasach poprzez pryzmat kompletnie skorumpowanej policji,sprzedajnego "sportu" za wielkie pieniadze,wszechobecnego problemu migracji ludnosci jak i neonazistowskich "sentymentow".
    Drugi z nich "Perfume" to "miesisty" thriller dla fanow takich filmow jak "Se7en","The Bone Collector" czy "Snowman" no i oczywiscie zbieznosc z filmem Tom'a Tykwer'a z 2006 roku o tym samym tytule nie jest przypadkowa.Roznica oczywiscie jest a polega na tym ze film byl prawie wierna adaptacja ksiazki Patrick'a Suskind'a a bohaterowie serialu jedynie sie ta ksiazka inspiruja ale nie zmienia to faktu ze dla fanow mrocznych historii seryjnych mordercow to powinna byc tez pozycja obowiazkowa,ja za taka ja wszak uwazam.
    I tak na koniec,jak jestesmy jeszcze przy grudniu i ostatnim podsumowaniu AD2018 to mam pytanie-ktore "syreny" bardziej "da sie lubic" (lub nie) te z serialu "Siren" czy te australijskie czyli "Tidelands"???

    • michax

      Te z Tidelands da się bardziej lubić. A możesz napisać coś więcej o serialu "The Long Song", np. jak wypadła w negatywnej roli Atwell (przynajmniej tak zapowiada trailer)? Mam nadzieję że za jakiś czas będzie serial dostępny na Netflixe, Amazon lub HBO GO w całości, jak wiele seriali BBC.

      • ROB-i

        "The Long Song" mialo premiere we wtorek 18 grudnia na BBC One,serial ten to zaledwie 3 epizody pokazywane odpowiednio przez brytyjska stacje w 2 kolejne dni i tam tez je ogladalem.

        Cala historia jakos specjalnie odkrywcza nie jest,bo seriali o niewolnictwie bylo juz sporo.A jednak cos co wyroznia ta produkcje od innych to jej przeslanie.W podsumowaniu chodzi o to ze pewna czesc wlascicieli plantacji miala dzieci ze swoimi niewolnicami i po tym jak czesc z nich wrocila do Anglii zabierala swoje nieslubne dzieci ze soba jednoczesnie zostawiajac ich matki na kompletna niewiedze o dalszych losach swych pociech.
        Co do bohaterki granej przez Hayley Atwell to rzeczywiscie gra Ona tam negatywna postac (ale spokojnie sa i od Niej gorsi bohaterowie) wlascicielki plantacji trzciny cukrowej u ktorej pracuje glowna bohaterka jako sluzaca w domu,poniewaz nie radzi sobie za bardzo z tym zatrudnia mlodego przystojnego plantatora ktory wlasnie przybyl z Anglii.Bohaterka grana przez Atwell liczy na cos wicej jednak jak sie okazuje on bardziej interesuje sie jej sluzaca niz nia i z tad zaczynaja sie problemy...
        Nic odkrywczego,mozna zobaczyc ale kto nie zdola tez niczego wielkiego nie straci (no moze z wyjatkiem przepieknych ujec tropikalnej przyrody tej pieknej wyspy jaka niewatpliwie jest Jamajka).
        Mam nadzieje ze ta produkcje wkrotce tez bedziecie mogli zobaczyc w kraju.

        • Justyna M

          Oby szybko, bo lista seriali "must watch", które nie są jeszcze dostępne w Polsce, rośnie i rośnie :)

    • michax

      Happy! jest dobre od SyFy.

      • ROB-i

        No ujdzie,wydaje mi sie ze nowa ich produkcja "Deadly Class" ktorej pilot juz jest dostepny tez moze byc utrzymany w podobnym klimacie co "Happy!",ale chyba nie bede chcial sprawdzac jak sie to dalej rozwinie.

        • michax

          Widziałem pilota Deadly Class i to zupełnie inny klimat jak w Happy, gdzie mamy bardziej klimat jak z filmów Adrenalina ze Stathamem (zresztą twórcy tych szalonych filmów odpowiadają za ten pojechany serial). Ja jeszcze polecam z SyFy horrorową antologię Channel Zero, która jest lepsza z serii na serię.

    • Justyna M

      Tez wydaję mi się, ze grudzień nie był zły. Były finały Genialnej przyjaciółki i Ucieczki, HBO wrzuciło kontynuację Inside no. 9 i Friday Night Dinner. Plus np. Dogs of Berlin - niegłupia rozrywka do oglądania w zwykłe dni.