15 jesiennych nowości, na które czekam najbardziej

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15

2. "Into the Badlands" - 16 listopada


Tworząc co sezon listy oczekiwanych nowości, zawsze z pewnymi obawami wybieram pierwszą trójkę. W zeszłym rok udało mi się trafić w przypadku "The Affair", ale cała reszta już się nie sprawdziła. Z tegorocznej pierwszej trójki najbardziej obawiam się o "Into the Badlands" - z jednej strony czekam na tę produkcję najbardziej na świecie, z drugiej, moje obawy są ogromne.

"Into the Badlands" to nowy serial AMC, co już samo w sobie jest powodem, by się nim zainteresować. Pierwszy sezon ma liczyć tylko 6 odcinków, to drugi plus. Ma to być serial postapokaliptyczny, inspirowany "Wędrówką na Zachód" - czyli klasyczną chińską historią. Rzecz dzieje się w podzielonej Ameryce, w której wszyscy walczą ze wszystkimi, choć nie ma już broni palnej. Serialowy świat rządzony jest przez siedmiu zwalczających się baronów i ich prywatne armie.

Serial będzie wypakowany akcją i scenami walk, ale nie będzie sprowadzał się wyłącznie do tego. "Into the Badlands" opowiadać będzie historię bezwzględnego, świetnie wyszkolonego wojownika walczącego dla jednego z baronów (Daniel Wu) oraz pewnego niezwykłego chłopca (Aramis Knight). Panowie razem wyruszają w niebezpieczną wyprawę w poszukiwaniu oświecenia. "Trzeba dać widzom wciągającą fabułę i interesujących bohaterów, inaczej to coś jak porno" - mówił na Comic-Conie o produkcjach pełnych akcji Daniel Wu.

A ja w 100% zgadzam się z tymi słowami i liczę na coś wyjątkowego - miks klimatów dalekowschodnich z postapokalipsą, który przede wszystkim będzie dobrym dramatem, a nie jakąś kiczowatą nawalanką. Sceny walki, owszem, cieszą, bo na takie rzeczy po prostu świetnie się patrzy. Ale przede wszystkim liczę na skomplikowanych bohaterów, codziennie stających przed trudnymi wyborami w świecie, w którym nic nie jest czarno-białe. Znaczy marzy mi się "Breaking Bad", tylko z dalekowschodnimi sztukami walki. Proste do spełnienia, nie?

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15