Top 12: Moi ulubieni niegrzeczni chłopcy z seriali

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

Dylan McKay (Luke Perry) - "Beverly Hills 90210"

"Beverly Hills 90210"

"Beverly Hills 90210"


Dawno, dawno temu, kiedy chodziłam do podstawówki, wszyscy oglądaliśmy "Twin Peaks", "Z Archiwum X" i... "Beverly Hills 90210". I wszyscy mieliśmy jasno wyrobioną opinię - to znaczy dziewczyny dobrze wiedziały, czy wolą Brandona, czy Dylana, zaś chłopcy kochali się albo w Brendzie, albo w Kelly. Innej drogi nie było.

Jak łatwo się już chyba domyślić, mnie kręcił tylko i wyłącznie Dylan - tajemniczy, lekko wyzywający chłopak o buńczucznym spojrzeniu i niejasnej przeszłości. Outsider, samotnik, wychowujący się praktycznie bez rodziców i rozbijający się czy to czarnym porszakiem, czy motocyklem. I oczywiście bardzo skomplikowany młody człowiek, mający skłonności do ładowania się w kłopoty.

Wyrzuciłam z pamięci późniejsze sezony, kiedy Dylana zaczęły spotykać perypetie rodem z opery mydlanej, ale całkiem nieźle pamiętam i całkiem dobrze wspominam jego romanse z Brendą i Kelly. Iskry latały w powietrzu!

Luke Perry długo był moim ideałem faceta i strasznie żałowałam, że kariera aktorska za bardzo mu nie wyszła. Nie mam pojęcia, co by się ze mną stało, gdybym teraz zobaczyła jakiś odcinek "Beverly Hills 90210", ale dla 12-letniej mnie Dylan był najbardziej fascynującym chłopakiem na świecie.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12