Oceniamy serialowe nowości z października 2015

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

"Crazy Ex-Girlfriend"

"Crazy Ex-Girlfriend" (Fot. CW)

"Crazy Ex-Girlfriend" (Fot. CW)


Marta Wawrzyn: Nie porzuciłam "Crazy Ex-Girlfriend" po pilocie, który wywołał u mnie mieszane uczucia, ale i nie polubiłam jej ani trochę bardziej. Rachel Bloom stworzyła komedię, która na pewno ma swój charakter i jest "jakaś". To znaczy jest inteligentna, absurdalna, pełna naturalnego wdzięku i do tego dorzuca jeszcze mroczną nutkę w postaci potencjalnych problemów psychicznych głównej bohaterki - takich prawdziwych i głębokich, a nie sitcomowych.

To serial i nieźle napisany, i fajnie zagrany, i niesamowicie uroczy, zwłaszcza kiedy główna bohaterka zaczyna nagle śpiewać. Nie brak tu trafnych spostrzeżeń na tematy bliskie każdemu, kto jest człowiekiem. I zabawnych puent też nie brak.

Ale nadal uważam, że Rachel przedobrzyła i nie sprzedała dobrze surrealistycznej sytuacji, w której znalazła się jej bohaterka, Rebecca. Nie potrafię zrozumieć całego tego zafiksowania na punkcie faceta z dalekiej przeszłości, który nie ma w sobie kompletnie nic ciekawego, i wiele sytuacji, w które ładuje się Rebecca, wydaje mi się zwyczajnie wymuszonych.

"Crazy Ex-Girlfriend" to dla mnie ciągłe zmagania. Jedna genialna scena, dwie kompletnie nietrafione, przypływ chęci, by pożegnać się z serialem na zawsze - i znów genialna scena. Koniec końców oglądam dalej, ale boję się, że zanim zdążę tę produkcję polubić, CW po prostu ją skasuje. Bo oglądalność niestety nie dopisuje.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12