13 świetnych seriali, których nie oglądacie

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

"You're the Worst"


Jesienią to był u nas jeden z najbardziej chwalonych tytułów - i mimo to ogląda go tylko garstka z Was. Trudno powiedzieć, w czym leży problem, bo przecież inteligentna komedia (anty)romantyczna to coś, co w teorii powinno być w stanie zainteresować niemal każdego. W końcu "Jak poznałem waszą matkę" oglądały w Polsce miliony ludzi. Z "You're the Worst" tak nie jest, i w Stanach, i na Serialowej to przede wszystkim ulubiony serial krytyków.

Korzystam więc z okazji, żeby go polecić raz jeszcze, zwłaszcza że w drugim sezonie przeszedł sam siebie. Pierwszy sezon skupiał się głównie na zabawie odwróconymi schematami z komedii romantycznych - poznaliśmy dwójkę cyników i związkofobów, Jimmy'ego i Gretchen, którzy zakochiwali się w sobie coraz bardziej i bardziej, a jednocześnie robili, co mogli, aby udowodnić sobie, że to nie tak. Oni wcale nie są nudnymi ludźmi, żyjącymi w nudnym związku i spędzającymi ze sobą nudne wieczory.

W drugim sezonie zmieniło się bardzo wiele. Owszem, serial pozostał niezłym komentarzem na temat współczesnych związków - czy też tego, jak niektórzy z nas przed związkami uciekają - ale przede wszystkim postawił na pogłębienie bohaterów i nie omieszkał zaprezentować nam trudnej prawdy o nich. Właściwie wszyscy okazali się bardziej skomplikowani niż wyglądali, ale większość sezonu należała do Gretchen i jej depresji. Tak mądrze o tej chorobie - która wciąż jeszcze bywa uważana za fanaberię, choć mamy XXI wiek - dawno nikt na małym ekranie nie opowiadał. A już na pewno nie w serialu komediowym.

I właśnie dlatego warto zerknąć na "You're the Worst". To tylko z pozoru komedia o dwójce niezbyt sympatycznych przedstawicieli współczesnego pokolenia dwudziesto/trzydziestolatków. W rzeczywistości serial ma o wiele więcej warstw, a śledzenie, jak staje się coraz lepszy i lepszy, to czysta przyjemność.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13
REKLAMA