15 moich ulubionych serialowych antybohaterów

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15

Hank Moody (David Duchovny) - "Californication"

"Californication" (Fot. Showtime)

"Californication" (Fot. Showtime)


Jeden z moich ulubionych bohaterów wszech czasów, i naprawdę nie ma znaczenia to, że serialu w ostatnich sezonach nie dało się już oglądać. Jako kobieta Hanka Moody'ego pewnie powinnam szczerze nie znosić, w końcu to palant, który zdradzał swoją ukochaną, sypiał z kim popadnie, nie dawał najlepszego przykładu córce. Ale ja go widzę raczej jako największego romantyka na świecie, który kochał szczęśliwe zakończenia i nie przestał o takim marzyć, nawet kiedy wszystko było przeciwko niemu.

Prawda pewnie leży gdzieś pośrodku - miał nasz Hank bardzo dużo wad i słabości, zdarzało mu się porządnie zaimprezować i obudzić w łóżku pełnym nagich ciał, ale też faktem jest, że przez lata starał się ułożyć sobie życia w miejscu, do którego zwyczajnie nie pasował. Pisarz z Nowego Jorku, który wyjechał do Los Angeles za pracą, nigdy nie odnalazł się w słonecznej Kalifornii, a jego nie najlepsze wybory życiowe były efektem raczej pogubienia niż złej woli.

Dlatego przez lata szczerze mu kibicowałam, życzyłam happy endu i traktowałam go jak przyjaciela, którego stronę zawsze trzeba trzymać, niezależnie od tego, jak bardzo zbłądzi. Dopuszczam myśl, że moja słabość do Hanka miała jakiś związek ze słabością do Davida Duchovny'ego, no ale to przecież nie moja wina, że tak dobrze tę postać obsadzono, prawda?

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15
REKLAMA