Nasz top 10: Najlepsze seriale maja 2016

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

4. "The Americans" (spadek z 2. miejsca)

"The Americans" (Fot. FX))

"The Americans" (Fot. FX))


Andrzej Mandel: Trochę się w maju w "The Americans" wydarzyło - pożegnaliśmy Marthę, agenta Gaada i mieliśmy spory przeskok w czasie. A na sam koniec dostaliśmy mocną scenę, która uświadomiła Paige, że jej rodzice potrafią zabić bez mrugnięcia okiem.

Wszystkie wątki powoli zmierzają do finału sezonu, a w międzyczasie mamy olbrzymią dawkę emocji. Najpierw pożegnanie z Marthą, które ciężko przeżył Philip, potem ciężkie emocjonalnie zadanie dla Elizabeth, a gdzieś obok przemyka Stan Beeman ze swoimi wyrzutami sumienia. Mamy tu dużo realnych ludzki dramatów, pokazujących cenę bycia szpiegiem czy agentem kontrwywiadu. Pamiętać musimy też o Paige ściśniętej między młotem a kowadłem i tracącej niewinność w przerażający sposób.

Od "The Americans" nie sposób się oderwać. Tu wszystko jest perfekcyjne, tylko deszczu nagród brak.

Marta Wawrzyn: Deszczu nagród brak i na naszej liście też niezasłużony spadek (wynikający tego, że inne seriale ogląda po prostu więcej osób) - "The Americans" niemal wszędzie traktowane jest niesprawiedliwie. A tymczasem 4. sezon pokazuje, że jest to serial bez mała doskonały. Sam odcinek "The Magic of David Copperfield V: The Statue of Liberty Disappears", który dostarczył tylu atrakcji, ilu większość seriali nie dostarcza przez cały sezon, wystarczyłby, żeby "The Americans" wygrało mój ranking najlepszych seriali miesiąca.

A przecież atrakcji było znacznie więcej, praktycznie każdy odcinek był świetny i w każdym znalazło się coś, co z nami zostanie na dłużej. Jak oglądanie przerażającego filmu o zagładzie - przez Amerykanów, jak również Rosjan i "naszych" szpiegów - w "The Day After" czy pełna szalonego napięcia kolacja na przedmieściu w "Dinner for Seven", podczas której tylko agent FBI i dzieciak nie orientowali się, co się dzieje. I oczywiście wszystko to, co wymienił Andrzej.

Przemiana Paige w małą agentkę to czyste szaleństwo pod każdym względem. Jej recytowane chłodnym tonem raporty na temat Tima i Alice mroziły krew w żyłach, a jednocześnie ona przecież cały czas jest dzieckiem, przerażonym tym, co się dzieje. Zamykająca maj scena, w której Elizabeth paroma ruchami zabiła człowieka na oczach córki, to i kompletny szok, i genialny wstęp do dalszej części opowieści.

Nie wyobrażam sobie, żeby "The Americans" nie dostało choćby nominacji do Emmy w tym roku.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10