Najbardziej klimatyczne seriale kryminalne

"Twin Peaks" (Fot. Showtime)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

"Detektyw"

"Detektyw" (Fot. HBO)

"Detektyw" (Fot. HBO)


Serial HBO, który w pierwszym sezonie wszyscy z miejsca pokochali, a w drugim równie szybko znienawidzili. Dziś chyba mało kto już czeka na ciąg dalszy, ale cóż, zawsze będziemy mieć pierwszy sezon. Bo ten był ze wszech miar niezwykły, wspaniale nakręcony i wypełniony intrygującymi podróżami w głąb amerykańskiej prowincji i ludzkiej duszy.

Luizjana z "Detektywa" była parna, duszna, zielono-złota, pełna dziwactw i specyficznych zwyczajów. Industrialne krajobrazy - fabryki, rafinerie, stare mosty - przeplatano ujęciami, które moglibyśmy w jakiś sposób kojarzyć choćby z "Justified", tyle że tutaj wystylizowanymi tak, że urastały do rangi poezji na ekranie. Wszystko tu było magiczne, a jednocześnie bardzo w stylu HBO, które takie seriale tworzy z rozmachem. "Detektyw" to neo noir pełną gębą, dopieszczone, dopracowane, a nawet wyrachowane, ale nie sztuczne.

Klimatowi panującemu w drugim sezonie zresztą też trudno cokolwiek zarzucić - znów wszystko było przemyślane, wszystko do siebie pasowało i tworzyło spójny obraz brzydkiego kalifornijskiego miasteczka, w którym rządy sprawowali do cna skorumpowani politycy. Wielkie ślimaki autostradowe otaczające wspomniane miasteczko, Lera Lynn smęcąca w barze i posępne twarze detektywów dobrze ze sobą współgrały. I pewnie jakoś by się obroniły, gdyby ktoś powiedział Nicowi Pizzolatto, aby poprawił scenariusz, zrobił coś z nadętymi do potęgi dialogami i odpuścił sobie dodawanie jeszcze większej ilości wszystkiego tego, co publika pokochała w pierwszym sezonie. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13
REKLAMA