Które seriale warto nadrobić w święta? Podsumowujemy nowości z listopada i grudnia 2016

"The OA" (Fot. Netflix)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

"Good Behavior"

"Good Behavior" (Fot. TNT)

"Good Behavior" (Fot. TNT)


Z "Good Behavior" mam ciekawą relację - po dwóch pierwszych odcinkach odgrażałam się, że serial porzucę, bo nawet jak na guilty pleasure jest zbyt nierówny i ma problem ze złapaniem spójnego tonu. Zdania nie zmieniłam, produkcja TNT wciąż jest dla mnie dokładnie taka sama, to znaczy czasem zaskakuje i wciąga bez reszty, czasem zaś irytuje i sprawia, że przewracam oczami. Prawdopodobnie już tak zostanie, a jednak nie planuję porzucać "Good Behavior".

Główny powód nazywa się Michelle Dockery - dawna Lady Mary jest tak wyśmienita w swojej pierwszej amerykańskiej roli, że jestem w stanie serialowi wiele wybaczyć. Poza tym grana przez nią Letty Dobesh - złodziejka, alkoholiczka, matka, była więźniarka, poszukiwaczka ekscytujących przygód itd. - to postać na tyle interesująca i złożona, że dla niej mogę znieść wiele bzdur. Ośmielę się wręcz powiedzieć, że "Good Behavior" - serial z licznymi wadami, który momentami ogląda się jak porządny dramat, a momentami jak tani thriller erotyczny z lat 80. - ma jedną z najciekawszych serialowych bohaterek tego roku.

Dla niej wciąż to oglądam i będę oglądać to dalej, ale ilość bzdur w scenariuszu momentami jest nie do zniesienia. "Good Behavior" nie może się zdecydować, czym chce być, zatrzymało się więc gdzieś pomiędzy lekką, łatwą i przyjemną opowiastką o pięknych ludziach, których pojawienie się oznacza kłopoty (Letty towarzyszy Javier, czarujący płatny zabójca o twarzy Juana Diega Botto), a mocną, momentami depresyjną historią skomplikowanej kobiety, która ciągle żyje na krawędzi, bo nie potrafi już inaczej. Wolę ten drugi odcień, no ale skoro twórcy uważają, że pierwszy też jest potrzebny, to jakoś będę musiała to zaakceptować. Bo z serialu rezygnować już nie zamierzam. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12
REKLAMA