Które seriale warto nadrobić w święta? Podsumowujemy nowości z listopada i grudnia 2016

"The OA" (Fot. Netflix)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

"Incorporated"

"Incorporated" (Fot. Syfy)

"Incorporated" (Fot. Syfy)


Po premierach od Syfy nie spodziewam się już absolutnie niczego dobrego, więc tym większym zaskoczeniem jest, gdy trafi się wśród nich coś na przyzwoitym poziomie. A tak właśnie należy określić ostatnie dzieło stacji, czyli "Incorporated", serial autorstwa braci Pastorów (twórcy scenariusza do filmu "Klucz do wieczności"), wśród którego producentów znajdują się Ben Affleck i Matt Damon.

Fabularnie "Incorporated" nie prezentuje się zbyt odkrywczo. Mamy 2074 rok, a Ziemię zniszczyły zmiany klimatyczne i globalne katastrofy. Władzę zamiast państw sprawują potężne korporacje, których pracownicy żyją wygodnie w tzw. Zielonych Strefach, podczas gdy reszta gnieździ się w przypominających współczesne dzielnice biedy Czerwonych Strefach. Naszym przewodnikiem po tym świecie jest niejaki Ben Larson (Sean Teale), pracownik korporacji Spiga Biotech, który skrywa sporo tajemnic.

Historia jakich wiele, ale nie w niej tkwi największa siła "Incorporated". Tę udało się twórcom przemycić w drobiazgach i w kreacji swojego świata. Bo ich wizja przyszłości wygląda co najmniej intrygująco, zwłaszcza że w wielu miejscach niebezpiecznie przypomina naszą rzeczywistość. Dystopia roku 2074 jest wyraźnie zakorzeniona we współczesności, co widać choćby w społecznych kontrastach i dzieleniu ludzi na kategorie. Jasne, że odpowiednio to tutaj przerysowano, ale ważne, że ten świat sprawia wrażenie autentycznego.

Nieco gorzej wypada sama historia, w której królują schematy i przewidywalne rozwiązania, a losy bohaterów nie wzbudzają szczególnych emocji. Ot, telewizyjny standard, ani nic szczególnie wyrafinowanego, ani bolesnego. Nie jest "Incorporated" pozycją obowiązkową, ale jeśli lubicie takie klimaty, to może być serial dla Was.[Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12
REKLAMA