30 najlepszych serialowych odcinków 2016 roku (miejsca 10 - 1)

"Westworld" (Fot. HBO)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

5. "The Get Down" - "Where There Is Ruin, There Is Hope for a Treasure"

"The Get Down" (Fot. Netflix)

"The Get Down" (Fot. Netflix)


Netfliksowe "The Get Down" jest od początku do końca jednym wielkim teledyskiem (czasem rzecz jasna nieco zwalniającym tempo), więc wybór zaledwie jednego odcinka spośród wszystkich był karkołomnym zadaniem. Stawiamy jednak na pierwszy, bo w najdoskonalszy sposób pokazuje szaleństwo, jakim jest serial Baza Luhrmanna. Nic w tym dziwnego, bo ten półtoragodzinny spektakl wyreżyserował sam twórca we własnej osobie.

Poznajemy tu wszystkich najważniejszych bohaterów, na czele z Zeke'iem, Mylene i niejakim Shaolinem Fantastic oraz jesteśmy wrzucani (bo "zanurzamy się" nie pasuje do tutejszego tempa) w krajobraz Bronksu końca lat 70. Miejsca tętniącego życiem, energią i będącego świadkiem niekończącej się imprezy. Nieważne, że jej scenerią są ruiny i dzielnice biedy. Baz Luhrmann nie byłby sobą, gdyby stworzył wizję choć w jakimś stopniu ponurą. Nieistotne więc, czy akurat podążamy za młodzieńczymi marzeniami czy wpadamy w środek gangsterskich porachunków – jednym i drugim ciągle towarzyszy muzyka, hałas i kontrolowany chaos.

Wrażenie, jakie robi "The Get Down" w pierwszym odcinku jest wręcz onieśmielające i szybko oddzieli tych z Was, którzy to szaleństwo błyskawicznie kupią, od tych, dla których będzie ono absolutnie nie do zniesienia. Niesamowita ekspresja wylewa się z ekranu w zwariowanym tańcu z wściekłymi kolorami, kiczem i oczywistą tandetą, ale wszystko to jest tak pełne życia, świadome tego, co robi i autentyczne w swoim szale, że nie sposób przejść obojętnie. Zapewne widzieliście w tym roku lepsze rzeczy, ale bardziej niezwykłe? Nie wierzę. [Mateusz Piesowicz]

mylene4567

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
REKLAMA