Jeszcze 13 świetnych seriali, których nie oglądacie

"Dirk Gently's Holistic Detective Agency" (Fot. BBC America)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

"Lady Dynamite"

Poznajcie Marię. Maria jest stand-uperką i aktorką, która dorabia sobie, grając w dziwnych reklamach. Ma również dwa mopsy oraz depresję. Tyle właściwie da się powiedzieć o "Lady Dynamite", by miało to ręce i nogi, bo cała reszta jest niczym nieskrępowaną zabawą wszelkimi dostępnymi konwencjami, która bierze skostniałe struktury serialowej komedii i dosłownie rozsadza je od środka, eksplodując tysiącem kolorów i niezliczoną liczbą zwariowanych pomysłów.

Serial jest inspirowany życiem swojej głównej bohaterki, czyli prawdziwej Marii Bamford, artystki nigdy niekryjącej się z własnymi problemami psychicznymi, które zresztą często mają wydźwięk w jej twórczości scenicznej. Podobnie jest z serialem, bo ten miejscami zdecydowanie wygląda na dzieło kogoś nie do końca zdrowego, co jednak absolutnie nie jest wadą. Wręcz przeciwnie, "Lady Dynamite" to tak szalona, niedająca się zamknąć w prostych określeniach podróż, że wyróżnia się nie tylko na tle serialowej twórczości innych komików, ale właściwie na każdym, dowolnie wybranym tle.

Pogodna i depresyjna, surrealistyczna i boleśnie prawdziwa, chaotyczna i przemyślana w najdrobniejszych szczegółach, a wreszcie bardzo odważna, innowacyjna i zdecydowanie nie dla każdego – aż trudno uwierzyć, że to wszystko określenia jednego serialu, a jednak tak jest. "Lady Dynamite" atakuje nas z dziką wściekłością od pierwszych sekund, nie przestrzegając absolutnie żadnych ogólnie przyjętych reguł i trwa w tym stanie do samego końca. Jeśli do niego dotrwacie, to znaczy, że zakochaliście się w tym szaleństwie po uszy, a niespodziewane zmiany konwencji, zaburzenia chronologii, metatekstowe odniesienia i wysadzanie w powietrze czwartej ściany zachwyciły Was równie mocno jak mnie.

Nie jest "Lady Dynamite" serialem lekkim, łatwym i przyjemnym (pastelowe kolory bywają mylące), ale bardzo satysfakcjonującym i bez wątpienia jedynym w swoim rodzaju. Dokładnie tak samo jak Maria Bamford. [Mateusz Piesowicz]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13